J
joasia8987
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 06.2014
- Odpowiedzi
- 11
Proszę o poradę. W lipcu zawarliśmy umowę z klientem o zrealizowanie zamówienia na meble pod zabudowę. Klient wpłacił zaliczkę w wysokości 500 zł. Cały koszt mebli wynosił 5900 zł. W umowie wyraźnie jest napisane, że drugą część zapłaty należy uiścić dzień przed bądź w dniu montażu mebli. Meble zostały wywiezione i zamontowane. Okazało się, że jest pomyłka w blacie dlatego klient nie zapłacił umówionej kwoty w terminie. Po dwóch dniach blat został wymieniony, niestety kuchnia została źle wymierzona i trzeba było przerobić dwie szafki. Klient musiał poczekać około 2 tygodni na poprawkę, jednakże nie wpływało to na jakość używania kuchni. Po naprawieniu błędu, klientka przez kolejne 3 miesiące doszukiwała się nowych wad, aby tylko tych pieniędzy nie zapłacić. Za każdym razem nasi pracownicy wsiadali w samochód i dopieszczali tą kuchnię do granic możliwości. Jednakże w tej chwili klientka wynajduje rzeczy, które nie podlegają reklamacji (np 1mm przerwy pomiędzy szufladami). Stwierdziła, że za taką kuchnię jest skłonna zapłacić 3000 zł. Jako sklep mamy jej serdecznie już dosyć i poinformowaliśmy ową panią, że w dniu jutrzejszym przyjeżdżamy i demontujemy meble. Klientka oznajmiła, że do dnia 18.01. będzie przebywała w szpitalu i nie będzie miał nam kto otworzyć drzwi (mieszka z mężem i synem). Proszę o informację co w takim przypadku powinniśmy zrobić, aby już nie wchodzić w niepotrzebne koszta?