G
grzes212225
Użytkownik
- Dołączył
- 06.2010
- Odpowiedzi
- 143
Witam,
Proszę o podpowiedź, sytuacja wygląda ta:
Wysłałem list polecony z drobną rzeczą zakupioną na Allegro. Po 3 dniach list został doręczony (tak twierdzi poczta) ale po 6 dniach klient pisze, że nie otrzymał przesyłki, że nie wie dlaczego ma ona status "doręczono".
Zgłosiłem reklamację, po niecałym tygodniu mam odpowiedź z poczty, że przesyłka została doręczona. Poczta przesłała mi też skan podpisu odbiorcy. Niestety podpis oczywiście jest nieczytelny, nic nie można z niego wywnioskować.
Komu mam wierzyć? Poczcie czy kupującemu?
Najgorsze jest to, że nie mam drugiej takiej samej rzeczy. Czy muszę zwracać pieniądze kupującemu, który twierdzi, że nie ma przesyłki?
Proszę o podpowiedź, sytuacja wygląda ta:
Wysłałem list polecony z drobną rzeczą zakupioną na Allegro. Po 3 dniach list został doręczony (tak twierdzi poczta) ale po 6 dniach klient pisze, że nie otrzymał przesyłki, że nie wie dlaczego ma ona status "doręczono".
Zgłosiłem reklamację, po niecałym tygodniu mam odpowiedź z poczty, że przesyłka została doręczona. Poczta przesłała mi też skan podpisu odbiorcy. Niestety podpis oczywiście jest nieczytelny, nic nie można z niego wywnioskować.
Komu mam wierzyć? Poczcie czy kupującemu?
Najgorsze jest to, że nie mam drugiej takiej samej rzeczy. Czy muszę zwracać pieniądze kupującemu, który twierdzi, że nie ma przesyłki?