Kłopotliwa pani

  • Autor wątku Autor wątku samniewiem123
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

samniewiem123

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2009
Odpowiedzi
11
Witam serdecznie.Prowadzę firmę odzieżową.Wystawiam swoje produkty na allegro aby znaleźć szersze grono klientów.
Pewna pani zadzwoniła do mnie że chce kupić u mnie dwa drogie produkty.
Umówiliśmy się na zakup poza allegro.Klientka zgodziła się na to.Paczkę po paru dniach za pobraniem otrzymała.Jednak po chwili dzwoni i przeklina mi do słuchawki że dwa produkty są złe.Wysłałem jej trzeci o rozmiar większy dla syna,zgodziła się.Paczkę dostała i była zadowolona.Po dniu dzwoni że trzeci tez jest zły.Rozłączyła się....
Była bardzo niekultularna..Oznajmiła mi że paczkę wysłała do z trzema produktami za pobraniem bez możliwości otworzenia.Paczka przyszła jednak nie odebrałem jej z powodu złego zachowania się podczas rozmowy.Jestem człowiekiem z którym można wszystko uzgodnić jednak chamstwa nie znoszę.
Paczka przyszła powiększona o koszty przesyłki!
Więc...nie odebrałem jej i kazałem odesłać.Po dwóch dniach dostaje e-maila z po gruszkami że pani ma znajomosci w urzędzie skarbowym w Poznaniu.I że jeśli nie odbiorę paczki to będe miał problemy! Pragnę zaznaczyć że mieszkam w Katowicach.
Co ta pani jest mi w stanie zrobić?
Bardzo proszę o odpowiedź!Ja nikogo nie chcę oszukiwać ale na ugodę nie pójdę z osoba która mnie od chamów wyzywa.
Moim zdaniem nic mi nie może zrobić bo przecież nie było napisane co było w paczce, dodatkowo nie mam rachunku że coś sprzedałem.

Pozdrawiam!​
 
Nie może nic zrobić a do tego możesz ją zaskarżyć za grożenie i nie wyrzucaj e-maila od niej że ma znajomości bo to ją i urząd skarbowy obciąży.
 
nie wyrzucaj e-maila od niej że ma znajomości bo to ją i urząd skarbowy obciąży.

Jasne, karą porządkową za brak kultury w rozmowie telefonicznej z płatnikiem....

Bzdury.
 
Ale nie wiem czy wiesz ale grożenie jest zabronione nawet telefoniczne Panie mądry można ją o to oskarżyć może dostać nawet upomnienie ale nie można nikomu grozić. :) :)
 
millword napisał:
Jasne, karą porządkową za brak kultury w rozmowie telefonicznej z płatnikiem....

Bzdury.

Jakim brakiem kultury w rozmowie telefonicznej naucz się czytać porządnie jest wyraźnie napisane e-mail z pogróżkami że Pani ma znajomości w urzędzie dlatego może ich obciążyć.
 
ona20 napisał:
....jest wyraźnie napisane e-mail z pogróżkami że Pani ma znajomości w urzędzie dlatego może ich obciążyć.

1) nie obciążyć tylko ,że będzie miał problemy...a to różnica...nie zmieniaj treści tego co powiedziała ..., nie dodawaj i nie nadinterpretuj....

2) ponadto od kiedy jest to groźbą karalną w myśl KK ? czytała pani w ogóle treść przepisu??
 
Markiz32 napisał:
1) nie obciążyć tylko ,że będzie miał problemy...a to różnica...nie zmieniaj treści tego co powiedziała ..., nie dodawaj i nie nadinterpretuj....

2) ponadto od kiedy jest to groźbą karalną w myśl KK ? czytała pani w ogóle treść przepisu??

Nie będę więcej spierać się i polemizować z Panami na ten temat bo to jest forum dotyczące pomocy a nie spieraniu się ale widocznie Panowie mało wiedzą o prawie a jeszcze mnie o życiu ale cóż. Pozdrawiam
 
Markiz32 napisał:
1) nie obciążyć tylko ,że będzie miał problemy...a to różnica...nie zmieniaj treści tego co powiedziała ..., nie dodawaj i nie nadinterpretuj....

2) ponadto od kiedy jest to groźbą karalną w myśl KK ? czytała pani w ogóle treść przepisu??

No a to dla Pana
Groźba karalna może zostać wyrażona w wypowiedzi słownej, pisemnie, gestem, wycelowaniem broni palnej w kierunku zagrożonego i w każdy inny czytelny intencjonalnie sposób. Ofiara może otrzymać np. kartkę papieru z rysunkiem zapowiadającym określone, z natury rzeczy niemiłe dla niej działanie, znaleźć przed domem kukłę symbolizującą śmierć czy otrzymać SMS-sa, telefony zawierającego pogróżki. Groźba nie musi być przekazana przez sprawcę osobiście. Do tego celu sprawca może wykorzystać inną osobę, która spełni rolę posłańca.

Wedle Aart. 190 § 1. kodeksu karnego kto grozi innej osobie popełnieniem przestępstwa na jej szkodę
lub szkodę osoby najbliższej, jeżeli groźba wzbudza w zagrożonym uzasadnioną obawę, że będzie spełniona, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
§ 2 tego artykułu dodaje, że ściganie następuje na wniosek pokrzywdzonego.
Dla bytu przestępstwa nie jest konieczne stwierdzenie obiektywnego niebezpieczeństwa realizacji groźby, tj. tego, czy sprawca miał rzeczywisty zamiar jej spełnienia ani też tego, czy miał faktyczne możliwości jej spełnienia. Ważny jest jedynie subiektywny odbiór tej groźby u pokrzywdzonego, tj. to, czy faktycznie wzbudziła ona u niego obawę spełnienia, tj. wywołała uczucie strachu lub zagrożenia

Jeżeli jest Pan przekonany, że omówione powyżej przesłanki popełnienia czynu zabronionego z art. 190 k.k. miały
miejsce w opisanej przez Pana sytuacji, może Pan wystąpić z wnioskiem o ściganie przestępstwa groźby karalnej dokonanego na Pana osobie..

Jeżeli Pani po gruszki znajdują miejsce w art.190 k.k to warto donieść może i na policje jak czuje się Pan w pewien sposób zagrożenie.

Dlatego zamiast Markiz32 masz mieszać to dobrze jak zajmiesz się tym w czym jesteś dobry :) a Pana samniewiem123 przepraszam za wdawanie się w zbyteczne polemiki. Pozdrawiam :)
 
ona20 napisał:
Nie będę więcej spierać się i polemizować z Panami na ten temat bo to jest forum dotyczące pomocy a nie spieraniu się ale widocznie Panowie mało wiedzą o prawie a jeszcze mnie o życiu ale cóż. Pozdrawiam

skoro ty wiesz więcej to chętnie podyskutuję na argumenty w postaci odpowiednich przepisów... może się czegoś nowego dowiem.....

a jak nie wiesz to nie udzielaj błędnych porad...
 
Markiz32 napisał:
skoro ty wiesz więcej to chętnie podyskutuję na argumenty w postaci odpowiednich przepisów... może się czegoś nowego dowiem.....

a jak nie wiesz to nie udzielaj błędnych porad...

Nie musisz mnie atakować po pierwsze po drugie nie powtarzaj tego co ja do Ciebie skierowałam o radzeniu komuś a po trzecie masz k.k to sobie przeczytaj i nie chce mi się z Tobą więcej dyskutować bo jesteś arogancki i zadufany w sobie także nie będę z Tobą pisać. Pozdrawiam
 
Nie będę więcej spierać się i polemizować z Panami na ten temat bo to jest forum dotyczące pomocy

Pomagajmy więc, a nie wprowadzajmy w błąd. Pomyłka zdarza się najlepszym i najbardziej doświadczonym, ale wyprowadzanie z przepisów norm, które nie istnieją to nie błąd w sztuce tylko świadectwo jej nieznajomości.

Wedle Aart. 190 § 1. kodeksu karnego kto grozi innej osobie popełnieniem przestępstwa na jej szkodę

Uważa Pani, że powołanie się na znajomość w urzędzie skarbowym jest przestępstwem?

W pierwszym poście, na który reagowałem napisała Pani, że US obciąży osobę powołującą się na znajomości. Skoro zna Pani prawo lepiej niż ja i Markiz32 na pewno Pani wie, że każde działanie urzędu skarbowego musi być umocowane w prawie. Może Pani wobec tego wskazać i tutaj przepis, z którego wyprowadziła taką normę?

Nie musisz mnie atakować
W żadnym z postów nie znalazłem epitetów pod Pani adresem (znalazłem za to pod adresem Markiz32 i własnym). Znalazłem co najwyżej nazwanie po imieniu tego, co Pani wypisuje na forum, bo jestem przekonany (mój poprzednik za pewne również), że zastosowanie się do tych porad przysporzy pytającemu więcej kłopotów niż pożytku.
 
Nie, chodziło mi o to że nie urząd skarbowy obciąży Panią ale to że ta Pani i osoby na które się powołała że ona niby kogoś zna z urzędu to te osoby mogą mieć problemy bo z tego chyba co każdemu wiadomo nie powinno się powoływać na kogoś z instancji które powinny być nie zależne to tak samo jak by powiedziała że ona ma znajomości w sądzie to jest niedorzeczne a nie wiem czy to był z jej strony szantaż czy groźba bo nie jestem policją.
Nie wiem co ona groziła ale jak napisał ze groziła to widocznie tak ujęła ujęła rozmowę że Pan poczuł się zagrożony z jej strony. A co do urzędów to wole się nie wypowiadać bo nikt mi nie powie że nie można niczego załatwić po znajomości bo wiele osób tak robi ale o tym się nie mówi.
Ale co do atakowania to markiz32 stwierdził ze się na czymś nie znam. Po prostu radze dobrze interpretować i nauczyć się czytać ze zrozumieniem tego co jest napisane a później oskarżać kogoś o nadinterpretacje.
 
Powrót
Góra