P
PrzemasOP
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 09.2015
- Odpowiedzi
- 10
Witam. Pod koniec wakacji w 2019 roku, kolega prowadząc mój samochód razem ze mną i innymi pasażerami - ze swojej winy wjechał w tył auta na przejeździe kolejowym.
Początkowo dogadaliśmy się, aby pokryć koszta naprawy mojego auta na pół (11tys)
natomiast po upływie kilku miesięcy koledze się nagle odwidziało i mówi, że nie zapłaci ani złotówki za to zdarzenie ponieważ twierdzi, że ubezpieczalnia pokryje całe koszty naprawy.
Ubezpieczalnia wypłaciła 8tys ale to nie pokrywa całości.
Czy w takim razie mam podstawę, aby skierować sprawę do sądu i ubiegać się o jakiekolwiek pieniądze?
Czy nie jest za późno?
Będę bardzo wdzięczny za pomoc, ponieważ sprawa męczy mnie dniami i nocami już x czasu ....
Początkowo dogadaliśmy się, aby pokryć koszta naprawy mojego auta na pół (11tys)
natomiast po upływie kilku miesięcy koledze się nagle odwidziało i mówi, że nie zapłaci ani złotówki za to zdarzenie ponieważ twierdzi, że ubezpieczalnia pokryje całe koszty naprawy.
Ubezpieczalnia wypłaciła 8tys ale to nie pokrywa całości.
Czy w takim razie mam podstawę, aby skierować sprawę do sądu i ubiegać się o jakiekolwiek pieniądze?
Czy nie jest za późno?
Będę bardzo wdzięczny za pomoc, ponieważ sprawa męczy mnie dniami i nocami już x czasu ....
Ostatnia edycja: