G
Gregor1122
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 04.2009
- Odpowiedzi
- 5
Proszę o pomoc.
Zaistniała taka sytuacja: prowadziłem samochód chodź nie mam prawa jazdy, w trakcie parkowania uszkodziłem pojazd zaparkowany. Wystraszyłem się, że będą problemy za brak prawa jazdy i odjechałem z miejsca zdarzenia. Niestety znalazł się świadek co spisał numery. Samochód zarejestrowany jest na moją narzeczoną. Policja przyjechała do niej ale ona o niczym nie wiedziała, że ja wziąłem samochód i zeznała, że nie ona prowadziła i nie wie kto mógłby w tym czasie prowadzić samochód. Oczywiście ja jestem głównym podejrzanym bo jako jedyny miałem dostęp do kluczyków. Na pewno będę wkrótce wezwany na komisariat i nie wiem co robić i czy się przyznać od razu czy może iść w zaparte, że to nie ja. Proszę o radę i napiszcie jakie mi teraz grożą konsekwencje tzn. czy sprawa trafi do sądu, jakie mnie czekają koszta, czy naprawę poszkodowanego auta pokryje ubezpieczalnia mojej narzeczonej i czy jeśli teraz bym się dogadał z poszkodowanym, że pokryję koszty naprawy to czy on mógłby wycofać jakoś tą sprawę? Proszę o odpowiedź.
Zaistniała taka sytuacja: prowadziłem samochód chodź nie mam prawa jazdy, w trakcie parkowania uszkodziłem pojazd zaparkowany. Wystraszyłem się, że będą problemy za brak prawa jazdy i odjechałem z miejsca zdarzenia. Niestety znalazł się świadek co spisał numery. Samochód zarejestrowany jest na moją narzeczoną. Policja przyjechała do niej ale ona o niczym nie wiedziała, że ja wziąłem samochód i zeznała, że nie ona prowadziła i nie wie kto mógłby w tym czasie prowadzić samochód. Oczywiście ja jestem głównym podejrzanym bo jako jedyny miałem dostęp do kluczyków. Na pewno będę wkrótce wezwany na komisariat i nie wiem co robić i czy się przyznać od razu czy może iść w zaparte, że to nie ja. Proszę o radę i napiszcie jakie mi teraz grożą konsekwencje tzn. czy sprawa trafi do sądu, jakie mnie czekają koszta, czy naprawę poszkodowanego auta pokryje ubezpieczalnia mojej narzeczonej i czy jeśli teraz bym się dogadał z poszkodowanym, że pokryję koszty naprawy to czy on mógłby wycofać jakoś tą sprawę? Proszę o odpowiedź.