Kolizja - co mi się należy

  • Autor wątku Autor wątku wasand
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
W

wasand

Nowy użytkownik
Dołączył
05.2008
Odpowiedzi
4
Witam sprawa wygląda tak dziś koło południa chciałem odwieźć moją dziewczynę do pracy wychodzę do auta, a tam lewy błotnik wgięty i przerysowany i rozwalony zderzak. Sprawca zostawił kartkę z telefonem kontaktowym zadzwoniłem i mam się z nim spotkać wieczorem. Mam przygotowane 2 egzemplarze oświadczenia sprawcy kolizji. Co zrobić po spisaniu czy jechać do jego ubezpieczalni, kiedy mogę zacząć naprawiać auto, Czy należy mi się tylko odszkodowanie za wyrządzoną szkodę czy też od utraty wartości auta. Jest to astra GSI 2.0 16v 93r. w tej wersji części są trochę droższe np zderzak gdyż jest inny niż w zwykłej asterce . Pozdrawiam
 
Do ubezpieczyciela - jak najprędzej (no, ale bez przesady), najlepiej zgłosić szkode telefonicznie. Wtedy będziesz mógł zadecydować, czy chcesz naprawę bezgotówkową (oddajesz samochód do warsztatu i odbierasz naprawiony, warsztat się sam rozlicza z ubezpieczycielem), czy wolisz pieniądze do ręki. Oczywiście nie ma przeszkód, zebyś naprawił samochód sam i wystąpił do ubezpieczyciela o zwrot poniesionych kosztów, ale wartoby wcześniej uzyskac zgodę na daną wycenę naprawy, zeby później nie robili kłopotów z wypłatą.
Nie licz na utratę wartości.
 
Aha no to mam jasność jutro trzeba gonić do Compensy;/. Dzięki i pozdro
 
Moze sie wtrace ale mam podobny dylemat co robic ?

Mam troszke zarysowany bok oraz ciutek wgniecony blotnik oraz drzwi, generalnie jest tak ze nawet nie zszedl lakier.
Szkode zglosilem do Ubezpieczyciela ( firma MTU z Sopotu ) sprawcy kolizji i mam pytanie ?

Każą czekac okolo 6 dni na ogledziny !!!
Ja w tym czasie udalem sie do spiecjalistycznych warszt blach-lakierniczych i tam oceniono naprawe na okolo 500/700 zl.

Co bedzie jezeli po ogledzinach ubezpieczyciela wyceni mi naprawe na 200 czy 300 zl ?

Jak mam dalej postepowac ?
 
[cytat="Andrzej Gdz":1tflpd38]Co bedzie jezeli po ogledzinach ubezpieczyciela wyceni mi naprawe na 200 czy 300 zl ?[/cytat:1tflpd38]
A co ma być? Czego tak w ogóle oczekujesz? Naprawionego pojazdu? Pieniędzy na naprawę do ręki? Wyżej opisałem jakie są możliwości w tego typu przypadkach, zaś dalsze postępowanie zależy od tego, jaki cel chce się osiągnąć.
 
[cytat:ff5eryh6]A co ma być? Czego tak w ogóle oczekujesz? Naprawionego pojazdu? Pieniędzy na naprawę do ręki? Wyżej opisałem jakie są możliwości w tego typu przypadkach, zaś dalsze postępowanie zależy od tego, jaki cel chce się osiągnąć.[/cytat:ff5eryh6]
Na pieniadzach do reki mi nie zalezy bo i dlaczego i zreszta jakie to pieniadze ?
Cel chce osiagnac to taki aby auto bylo takie jak przed tymi jak to napisze zadrapaniami.
Dlatego pytalem co bedzie bo sprawdzilem w warsztatach i tam mi powiedziano ze od 500 do 700 zl takie beda koszty.

A ze to jest moj pierwszy w zyciu taki przypadek wiec wole sie spytac co zrobic jak Ubezpieczyciel sprawcy ( nie mam pojecia jak i co sie oblicza) powie ze to blahostka i moze np wyplacic 200 zl ?

Reasumujac co zrobic jak Ubezpieczyciel wyceni naprawe na 200 zl a ja sprawdzilem ze "wolają" 500zl/700 zl ?

Nie znam procedury co i jak postepowac w takim przypadku !!!
 
Procedura jest taka, że najpierw musisz zaczekać na ich kosztorys. Jeśli zaproponują 200, to wypadałoby najpierw zapytać ich, czy po przedstawieniu faktury z warsztatu na kwotę wyższą będą ją honorowali. Jeśli nie, to pozostaje sąd, do którego najlepiej iść z fakturą, czyli już po naprawie i zapłaceniu z własnej kieszeni.
 
Powrót
Góra