I
infern
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 04.2014
- Odpowiedzi
- 7
Witam serdecznie,
około miesiąc temu byłem uczestnikiem kolizji drogowej. Prawdopodobnie pijany kierowca podczas włączania się do ruchu z drogi podporządkowanej uderzył w bok mojego auta po czym uciekł z miejsca zdarzenia. Jest świadek, który potwierdził przebieg zdarzenia, oczywiście numery rejestracyjne i zdjęcie odjeżdżającego sprawcy. Policja tego samego dnia odnalazła auto sprawcy i potwierdziła jego udział w kolizji. Sam kierowca niestety tego dnia się nie znalazł, dopiero kolejnego. Policja potwierdziła udział auta w kolizji i udostępniono mi numer polisy do zgłoszenia ubezpieczalni. Ubezpieczalnia załatwiła formalności i została ustalona wysokość odszkodowania. Warunkiem wypłaty jest otrzymanie notatki policji. Tu pojawia się problem, ponieważ sprawca po pierwsze nie przyznaje się, że kierował tego dnia swoim samochodem. Dodatkowo unika przesłuchania przez policję dostarczając zwolnienia lekarskie, tłumaczy się zabiegami w szpitalu itp. Pytanie ile taka sprawa może się ciągnać? Czy możliwe jest, że właściciel auta się wywinie i w rezultacie nie dostanę odszkodowania ? Auto stoi uszkodzone a ja nie mogę go naprawić do czasu zakończenia sprawy...
około miesiąc temu byłem uczestnikiem kolizji drogowej. Prawdopodobnie pijany kierowca podczas włączania się do ruchu z drogi podporządkowanej uderzył w bok mojego auta po czym uciekł z miejsca zdarzenia. Jest świadek, który potwierdził przebieg zdarzenia, oczywiście numery rejestracyjne i zdjęcie odjeżdżającego sprawcy. Policja tego samego dnia odnalazła auto sprawcy i potwierdziła jego udział w kolizji. Sam kierowca niestety tego dnia się nie znalazł, dopiero kolejnego. Policja potwierdziła udział auta w kolizji i udostępniono mi numer polisy do zgłoszenia ubezpieczalni. Ubezpieczalnia załatwiła formalności i została ustalona wysokość odszkodowania. Warunkiem wypłaty jest otrzymanie notatki policji. Tu pojawia się problem, ponieważ sprawca po pierwsze nie przyznaje się, że kierował tego dnia swoim samochodem. Dodatkowo unika przesłuchania przez policję dostarczając zwolnienia lekarskie, tłumaczy się zabiegami w szpitalu itp. Pytanie ile taka sprawa może się ciągnać? Czy możliwe jest, że właściciel auta się wywinie i w rezultacie nie dostanę odszkodowania ? Auto stoi uszkodzone a ja nie mogę go naprawić do czasu zakończenia sprawy...