Kolizja i konsekwnecje

  • Autor wątku Autor wątku Kawasaki18
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

Kawasaki18

Nowy użytkownik
Dołączył
07.2018
Odpowiedzi
3
Witam mam takie pytanie : spowodowałem kolizje z mojej winy , jechałem z prędkością około 65km/H w strefie zamieszkania i nie wyhamowalem przed nadjezdzajacym pojazdem i doszło do stłuczki. Przyjechała policja i karetka gdyż pasażerka z tamtego samochodu poczuła się słabo. Policja spisała wszystko i odjechala mówiąc że ktoś się że mną skontaktuje w celu rozliczenia tego incydentu. Oddali mi prawo jazdy A pasażerka bez żadnych obrażeń wyszła że szpitala kilka godzin później. Chciałbym się dowiedzieć co mi grozi w tej sytuacji , mandat i jak tak to ile czy coś więcej? Np zatrzymanie prawa jazdy lub sprawa w sądzie. Proszę o odpowiedź.
 
Najprawdopodobniej wkrótce dostaniesz wezwanie na komendę gdzie opowiesz swoją wersję zdarzenia. Policjant teoretycznie może ukarać Cię mandatem (jeśli nie minęło więcej niż 14 dni od zdarzenia) natomiast pewnie sprawa pójdzie do sądu. A sąd da Ci kilkaset złotych grzywny.
 
A mogą się przyczepić do mnie o zabranie prawa jazdy w sądzie czy skończy się tylko na grzywnie ? Miałem nadzieję że skończy się tylko mandatem na komendzie. A prawa jazdy nie mogę stracić
 
Nie stracisz prawa jazdy za to.
 
Właśnie o prawo jazdy się bałem, trochę się naczytalem tutaj na forum ze czesto za nawet blahe kolizje zabieraja prawo jazdy na miejscu i kieruja do sadu w celu zawieszenia uprawnien nawet na rok . Mi policjant oddal prawko jak odjezdzali więc mysle będzie dobrze.
 
Za to wykroczenie można orzec zakaz prowadzenia pojazdów, ale skoro nie zabrali prawa jazdy to na 99% nikt nie będzie o to wnioskował.
Kawasaki18 napisał:
jechałem z prędkością około 65km/H w strefie zamieszkania
Jeśli wyliczyłby to biegły to mogłaby być inna sytuacja bo przekroczona została prędkość o ponad 100%, ba ponad 200%.
 
Powrót
Góra