Kolizja na nowym Rondzie Rataje (Poznań) – przeplot pasów z zatoru. Prośba o opinię prawną.

  • Autor wątku Autor wątku Angmal3127
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

Angmal3127

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2026
Odpowiedzi
3
Cześć, proszę o bezstronną ocenę sytuacji i interpretację przepisów dotyczących kolizji na Rondzie Rataje w Poznaniu (miejsce zdarzenia: wysokość torowiska tramwajowego od strony ul. Zamenhofa, wylot w ul. Krzywoustego). Ubezpieczyciel kwestionuje sprawstwo, mimo podpisanego na miejscu wspólnego oświadczenia o winie.
Stan faktyczny i tory jazdy pojazdów:
  1. Pojazd A : Wjazd na rondo od strony mostu Królowej Jadwigi na legalnym zielonym świetle. Pojazd zajął dedykowany, zewnętrzny, skrajny prawy pas ruchu (bezkolizyjny prawoskręt w kierunku ul. Krzywoustego). Pojazd A poruszał się stabilnie swoim torem jazdy, w ruchu ciągłym, bez wykonywania manewrów poprzecznych i bez najeżdżania na linie segregacyjne.
  2. Pojazd B ): Wjazd na rondo wcześniej, od strony ul. Jana Pawła II. Pojazd poruszał się pasem środkowym (oznaczonym w tutorialach jako tor różowy). Przed torowiskiem tramwajowym pas środkowy, którym poruszał się pojazd B, stanął w zatorze drogowym (korku).
  3. Przebieg kolizji: W momencie, gdy zator drogowy przed pojazdem B zaczął ruszać, oba potoki ruchu – ze względu na specyficzną geometrię Ronda Rataje w tym miejscu – zaczęły się na siebie nakładać, wymuszając przeplot pasów. Pojazd B, ruszając z zatoru, zaczął schodzić ze swojego toru jazdy w prawą stronę, przekraczając grubą białą linię przerywaną. Doszło do bocznego kontaktu pojazdów (przerysowany cały lewy bok Pojazdu A oraz uszkodzony prawy przód Pojazdu B).
W załącznikach przesyłam szkic sytuacyjny na mapie
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą przeglądać załączniki.

Oś sporu:
Ubezpieczyciel i kierująca pojazdem B próbują argumentować, że pojazd B „był już wcześniej na rondzie”, a trudna geometria skrzyżowania wymusza w tym miejscu taki zjazd.
Z drugiej strony podnosi się argument, że w miejscu przeplotu oba pojazdy poruszały się w tym samym kierunku, a Pojazd A znajdował się po prawej stronie Pojazdu B. W związku z tym, zgodnie z art. 22 ust. 4 Praworuchu drogowego (zasada prawej ręki przy jednoczesnej zmianie/nakładaniu się pasów), to na kierującym Pojazdem B ciążył bezwzględny obowiązek ustąpienia pierwszeństwa. Dodatkowo Pojazd B ruszał z zatoru, co nakładało obowiązek zachowania szczególnej ostrożności.
Kto w tym sporze ma rację według przepisów PoRD? Będę wdzięczna za merytoryczne wypowiedzi, szczególnie od osób znających organizację ruchu na przebudowanym Rondzie Rataje.
 

Załączniki

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą przeglądać załączniki.
Jeszcze dodam że na zdjęciu kolor granatowy to samochód A niebieski B
 
Czyli pojazd B z pasa oznaczonego do jazdy prosto pojechał jednak w lewo?
Opis uszkodzeń sugeruje, że to pojazd B uderzył w A.
Można podnieść zarzut wjazdu na skrzyżowanie w sytuacji, kiedy pojazdy jeszcze go nie opuściły. Ale z drugiej strony pojazd B wjechał na to samo skrzyżowanie w sytuacji, kiedy nie mógł go opuścić.
Ja skupiłbym się na momencie kolizji - konkretne szczegóły kto w kogo uderzył i kto kogo po której miał stronie. Na podstawie takie "chybotliwego" rysunku i braku innych danych trudno "orzekać".
 
Dziękuję za odpowiedź. W celu doprecyzowania:
  1. Kierunek jazdy pojazdu B: Pojazd B z pasa środkowego, przeznaczonego do jazdy na wprost w ul. Krzywoustego, w wyniku specyficznej geometrii ronda w tym miejscu (ścinanie łuku) odbił w prawą stronę, przekraczając grubą linię przerywaną oddzielającą nasze potoki ruchu.
  2. Kto kogo miał po której stronie: W momencie kolizji Pojazd A ) znajdował się po prawej stroniePojazdu B. Pojazd A poruszał się stabilnie swoim skrajnym prawym pasem od zielonego światła.
  3. Dokładne uszkodzenia: Pojazd A ma przerysowany lewy bok zaczynając od drzwi kierowcy, po tylne nadkole). Pojazd B uderzył wyłącznie swoim prawym przednim narożnikiem (zderzak i błotnik przy reflektorze).
  4. Nagranie: Całe zdarzenie jest zarejestrowane na nagraniu z kamerki pojazdu B. Klatka po klatce widać na nim moment, gdy zator rusza, a koła przekraczają linię przerywaną i wjeżdżają w bok prawidłowo jadącego swoim pasem
Czy przy takich szczegółach momentu kolizji i ewidentnym naruszeniu art. 22 ust. 4 PoRD (nieustąpienie pierwszeństwa przy zmianie pasa pojazdowi z prawej strony) ubezpieczyciel ma jakiekolwiek realne podstawy prawne do przypisywania winy Pojazdowi A?


 
Winnym wydaje się kierowca pojazdu B, nawet jeśli A jakiś przepis złamał to nie stał się sprawcą kolizji, zwłaszcza przy tego typu uszkodzeniach. Nie widzę też tu żadnej specjalnej geometrii ronda, pojazd B po prostu mimowolnie zmienił pas ruchu doprowadzając do kolizji.
 
Po 1. tu nie ma żadnej zasady prawej strony, prawej ręki zwal jak zwał - więc to pomiń w opisie. Tzw. zasadę prawej ręki stosujemy tylko w dwóch wypadkach: na skrzyżowaniu wobec pojazdu nadjeżdżającego do tego skrzyżowania z prawej strony oraz w sytuacji gdy dwa pojazdy chcą zmienić pas ruchu na środkowy (ten pomiędzy nimi).
Ja uważam, że winnym jest zmieniający pas ruchu - czyli jadący jak czerwona linia (bo już nie wiem, który jest A, a który B). Nawet napisze więcej - to jest wręcz oczywiste i nie wiem jak ktoś może rozstrzygnąć inaczej, szczególnie jeżeli wypadek był w miejscu narysowanym i granatowy jedzie wręcz przy prawej krawędzi jezdni.
 
Powrót
Góra