Kolizja o oświetlenie ulic

  • Autor wątku Autor wątku Hevsky
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
H

Hevsky

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2017
Odpowiedzi
12
Witam, miesiąc temu miałem następującą sytuację. Jadąc nocą samochodem, nastąpił ostry zakręt ponad 90 stopni, i pojechałem prosto na barierkę energochłonną uszkadzając swój samochód oraz stację przekaźnikową. Droga posiada oświetlenie uliczne na całej długości, od czasu epidemii w późnych godzinach oświetlenie to jest wyłączane ( także zakrętu), sądzę iż jeżeli byłaby oświetlona droga nie spowodowałbym uszkodzenia własnego samochodu. Zostałem ukarany przez policję karą 250zł, jednak mam trochę zał o to oświetlenie, bo samochód też był sporo wart, aktualnie go remontuję z własnych środków gdyż nie posiadam AC. Proszę o informację czy mógłbym zaskarżyć gminę. Wypadek był miesiąc temu, jednak nie daje mi to spokoju, mam żal że wyłączają to światło a od 17 świeci...
 
Hevsky napisał:
Proszę o informację czy mógłbym zaskarżyć gminę.
O co?, przecież to była wyłącznie twoja wina, światła pewnie włączone w samochodzie miałeś, znak drogowy przed ostrym zakrętem pewnie też był, widać że nieostrożnie jechałeś i tak to się skończyło.
 
To teraz wyobraź sobie sytuację że tam od początku nie było latarni. Ty nie wyrobiłeś się na zakręcie i uderzyłeś w barierki. I wpadłeś na genialny pomysł żeby zaskarżyć zarządce drugi że nie postawił tam latarni świecących się całą noc. Czy teraz widzisz bezsens swoich żądań? Żal to możesz tylko czuć do siebie z powodu braku umiejętności jazdy samochodem.
 
Powrót
Góra