O
obserwator09
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 11.2019
- Odpowiedzi
- 11
Dzień dobry! Mam następujący problem, który opiszę tutaj krok po kroku licząc na odpowiedź ze strony forumowiczów bardziej doświadczonych w aspektach z tej dziedziny.
W maju obecnego roku facet spowodował kolizję, uderzył w mój samochód i uciekł z miejsca zdarzenia. Jechałem ze znajomym więc miałem świadka. Wezwałem policję, przyjechali sporządzili notatkę, kazano zrobić mi zdjęcia uszkodzeń i czekać..W między czasie zgłosiłem sprawę do ubezpieczyciela opisując jak wyglądało zdarzenie. Dostałem pismo o odmowie wypłaty odszkodowania z tego względu, że sprawca uderzył w mój pojazd naczepą. Natomiast faktycznie uderzył mnie ciągnikiem nie samą naczepą, jako, że uciekał podałem wszędzie numer rejestracyjny naczepy (nie widzieliśmy numeru rej. na ciągniku). Po jakimś czasie zostałem wezwany na komisariat, aby złożyć wyjaśnienia w tej sprawie. Policja ustaliła kto jest sprawcą, był wzywany ale nie stawił się i nie złożył wyjaśnień. Wobec takiej sytuacji wezwano świadka który jechał ze mną. Policja wysłała wniosek do sądu o ukaranie. Sprawa odbyła się w trybie podejrzewam, że zaocznym, ponieważ ani ja ani sprawca nie był wzywany na rozprawy. Sąd wydał wyrok nakazowy, który w tym momencie ustaliłem iż jest prawomocny. Jako, że nie jestem stroną sprawy, ponieważ nie zgłosiłem się jako oskarżyciel posiłkowy nie mogą wysłać mi odpisu tego wyroku nakazowego abym mógł się zapoznać ze szczegółami. Powiem szczerze, nawet przy największych chęciach nie mógłbym stać się stroną sprawy, ponieważ na jakimkolwiek z etapów tego całego postępowania nie został mi doręczony jakikolwiek papierek. O rozstrzygnięciu dowiedziałem się dwa miesiące po uprawomocnieniu się wyroku nakazowego, ponieważ sam pofatygowałem się do sądu zapytać co dalej w tej sprawie. I teraz najważniejsze:
Jak mogę ubiegać się o odszkodowanie? Czy muszę zakładać sprawę z powództwa cywilnego? Czy mam pisać odwołanie od decyzji ubezpieczyciela? W jaki sposób uzyskać jakiekolwiek odszkodowanie na naprawę mojego pojazdu?
Proszę o pokierowanie mnie co mam dalej robić w zaistniałej sytuacji, ponieważ chcę naprawić swój samochód a zwyczajnie w świecie nie stać mnie na naprawę powstałych uszkodzeń. Jeżeli ktoś ma jakieś sugestię proszę o udział w dyskusji. Być może nie wspomniałem o wszystkim co może być istotne lub nie, więc mogę uzupełnić swoją wypowiedź jeżeli zajdzie taka potrzeba.
W maju obecnego roku facet spowodował kolizję, uderzył w mój samochód i uciekł z miejsca zdarzenia. Jechałem ze znajomym więc miałem świadka. Wezwałem policję, przyjechali sporządzili notatkę, kazano zrobić mi zdjęcia uszkodzeń i czekać..W między czasie zgłosiłem sprawę do ubezpieczyciela opisując jak wyglądało zdarzenie. Dostałem pismo o odmowie wypłaty odszkodowania z tego względu, że sprawca uderzył w mój pojazd naczepą. Natomiast faktycznie uderzył mnie ciągnikiem nie samą naczepą, jako, że uciekał podałem wszędzie numer rejestracyjny naczepy (nie widzieliśmy numeru rej. na ciągniku). Po jakimś czasie zostałem wezwany na komisariat, aby złożyć wyjaśnienia w tej sprawie. Policja ustaliła kto jest sprawcą, był wzywany ale nie stawił się i nie złożył wyjaśnień. Wobec takiej sytuacji wezwano świadka który jechał ze mną. Policja wysłała wniosek do sądu o ukaranie. Sprawa odbyła się w trybie podejrzewam, że zaocznym, ponieważ ani ja ani sprawca nie był wzywany na rozprawy. Sąd wydał wyrok nakazowy, który w tym momencie ustaliłem iż jest prawomocny. Jako, że nie jestem stroną sprawy, ponieważ nie zgłosiłem się jako oskarżyciel posiłkowy nie mogą wysłać mi odpisu tego wyroku nakazowego abym mógł się zapoznać ze szczegółami. Powiem szczerze, nawet przy największych chęciach nie mógłbym stać się stroną sprawy, ponieważ na jakimkolwiek z etapów tego całego postępowania nie został mi doręczony jakikolwiek papierek. O rozstrzygnięciu dowiedziałem się dwa miesiące po uprawomocnieniu się wyroku nakazowego, ponieważ sam pofatygowałem się do sądu zapytać co dalej w tej sprawie. I teraz najważniejsze:
Jak mogę ubiegać się o odszkodowanie? Czy muszę zakładać sprawę z powództwa cywilnego? Czy mam pisać odwołanie od decyzji ubezpieczyciela? W jaki sposób uzyskać jakiekolwiek odszkodowanie na naprawę mojego pojazdu?
Proszę o pokierowanie mnie co mam dalej robić w zaistniałej sytuacji, ponieważ chcę naprawić swój samochód a zwyczajnie w świecie nie stać mnie na naprawę powstałych uszkodzeń. Jeżeli ktoś ma jakieś sugestię proszę o udział w dyskusji. Być może nie wspomniałem o wszystkim co może być istotne lub nie, więc mogę uzupełnić swoją wypowiedź jeżeli zajdzie taka potrzeba.