kolizja-wjechanie w tył pojazdu

  • Autor wątku Autor wątku oleska91
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
O

oleska91

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2011
Odpowiedzi
11
Dzień dobry. Dzisiaj wracając z pracy facet który jechał przedemną nagle gwałtownie zachamował bo zobaczył roboty na drodze,hamując uderzyłam facetowi w tył samochodu. moje pytanie jest takie.czy to moja wina czy tego faceta który zatrzymał sie gwałtownie do zatrzymania całkowitego samochodu,jechałam jakies 55/h facet troche szybciej
 
Generalnie masz zachować taki odstęp od poprzedzającego Cię pojazdu aby zdążyć wyhamować.
 
odstep mialam moze z 15 m,ale jak on gwałtownie zachamował to nie zdarzyłam wychamowac
 
Niedostosowanie predkosci do warunkow na drodze.

Ponadto popracuj nad opisem sytuacji. Jak mialas 15m odstepu, to do pelnego zatrzymania z predkosci 55km/h zabraklo Ci jakies 10-15m. Jak samochod przed toba jechal jeszcze szybciej, to mialas minimum 15-20metrow na zareagowanie i dalej zdazylabys sie zatrzymac.
 
to dziwne ze jak on nagle całkiem odrazu zachamowal to ja zrobiłam praktycznie to samo i jakos w niego stukłam
 
Wcisnęłaś później hamulec, miał o ok 15 metrów krótszy odcinek hamowania, miał ABS, szersze opony i lepszą przyczepność do podłoża, być może cięższy samochód, różnica jezdni na odcinkach hamowania obu pojazdów i inne przyczyny. Praktycznie każdy będzie zmuszony uznać winę kierowcy pojazdu, który "stuknął". :( "Bo nie zachował ostrożności" (odpowiedniej odległości, zapewniającej czas na odpowiednią reakcję).
 
Wina twoja bez dwóch zdań. Możesz się kłócić ile chcesz ale nic nie zmienisz. :beer:
 
Twoja wina. On wyhamował a ty nie choć miałaś 15 metrów.
 
Powrót
Góra