Kolizja z Hulajnogą a kara w pracy za uszkodzenie samochodu służbowego.

  • Autor wątku Autor wątku makros
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

makros

Nowy użytkownik
Dołączył
12.2010
Odpowiedzi
21
Witam.
Jeśli zły dział z góry przepraszam i proszę Admina o przeniesienie.
Bardzo proszę o pomoc i podpowiedź bo goni mnie czas.
Jadąc samochodem służbowym w czasie pracy, niepełnoletni wjechał na przejsciu dla pieszych hulajnogą uszkadzając samochód. Policja jednoznacznie wskazała niepełnoletniego jako winnego , i sprawa ma zostać skierowana do sądu.
W regulaminie pracy oraz korzystania z samochodów służbowych itp za jakiekolwiek uszkodzenie samochodu przewidziana jest w firmie kara finansowa. / 2 tys za 1 uszkodzenie , 3 tys za kolejne w ciagu roku od 1 zdarzenia/, nawet jesli koszty naprawy sa mniejsze niż wspomniane 2 tys.

Proszę o podpowiedź co i jak powinienem zrobić albo zgłosić aby to rodzić małoletnigo zapłacił karę 2 tys za uszkodzenie samochodu.
Prawdopodobnie Rodzic nie ma żadnego ubezpieczenia samochodu czy innego.

Nie chciałbym zakładać oddzielnej sprawy cywilnej o zwrot kary w pracy / brak prawnika , czas, koszty sądowe ,egzekucja, czas itp/
Policja chce jak najszybciej przekazać sprawę do sądu / prosiła o przesłanie nagrania z kamery samochodowej/ oraz poinformowała mnie ze nie bedę przesłuchiwany, i że moja kara w pracy , to nie ich zakres działania.
Nie wiem czy bedę wzywany do sądu na rozprawę, i nie sądze aby pracodawca zakładał oddzielnie sprawę sprawcy skoro łatwiej im jest abym to ja zapłacił karę. I mają z głowy problem. A wiem że inni płacili kary nawet gdy była wzywana Policja bo wybiegła jakaś sarna czy inne uszkodzenia samochodu nie z ich winy. Mamy tylko OC na samochody słuzbowe.
Czy mogę cokolwiek na tym etapie sprawy zrobić /oraz jak/ aby sąd na rozprawie zasądził aby to Rodzic zapłacił karę w mojej firmie za uszkodzenie samochodu ??
Nie na podstawie kosztorysu naprawy lecz kary finansowej w pracy.

Pomijam fakt, że w przyszłości jakiekolwiek uszkodzenie w ciagu roku powoduje zwiększenie mojej kary w firmie. Mam swiadomość że nie mogę domagać się dodatkowych pieniędzy na hipotetyczną karę.

Z góry Dziekuję za pomoc, i wszelką pomoc.
 
Ostatnia edycja:
Ja zacząłbym od tego zapisu - jakim cudem możesz płacić KARĘ za to, że ktoś zniszczy pojazd? Czy może to się nazywa jakoś inaczej? Udział w szkodzie w zamian za to, że możesz swobodnie korzystać z pojazdu?

A odnośnie sprawcy uszkodzeń - naprawdę sądzisz, że rodzic tego dziecka powinien płacić jakieś kary z Twojej regulaminu pracy? Przecież to absurd - ja zatrudnię Ciebie, podpiszemy umowę, że płacisz milion za szkodę i polujesz na kogoś, kto w Ciebie wjedzie. Rodzic winien zapłacić za faktyczne szkody. I jeśli nie zrobi tego dobrowolnie to sąd.
 
Napisz na podstawie jakie umowy jesteś "zatrudniony".
Jak umowa o pracę - nie mogą ci nic potrącić bez twojej PISEMNEJ zgody na to konkretne potrącenie (nie może być zgody ogólnej na nieskonkretyzowane potrącenia). Byłbyś głupi jakbyś się zgodził za to zdarzenie, w którym nie ma twojej winy.
Pomijam w ogóle legalność kar umownych przy umowie o pracę - bo się na tym nie znam - ale WYDAJE mi się, że jest to całkowicie nielegalne.
Ale... najpierw napisz na podstawie jakiej umowy jesteś zatrudniony - chociaż piszesz o regulaminie pracy....
 
Hej.
Umowa o pracę na czas nieokreślony. Osobiście napewno nie podpisze zgody na potrącenie z wynagrodzenie, tym bardziej iz jest wskazany sprawca.
Kodeks Pracy chyba nie zabrania kar pieniężnych dla pracowników???
Co nie zmienia postaci rzeczy, że samochód jest uszkodzony i ktoś powinien zapłacić za naprawę. Dlatego chyba pojade do lakiernika poproszę o jakiś kosztorys naprawy, bo na moich flotowców chyba nie ma co liczyć. Od czwartku czekam na odpowiedź na email i cisza.
I tutaj pytanie...
Czy ktoś wie co i jak mam zrobić aby Sąd np uwzględnił kosztorys i nakazał Rodzicom pokrycie kosztów naprawy, już na 1 rozprawie dotyczącej samej kolizji.
Czy może trzeba zakładać oddzielną sprawę o samo pokrycie kosztów naprawy.
 
Skąd pomysł, że ty cokolwiek będziesz składał i czegokolwiek żądał?
Ty nie jesteś stroną w tej sprawie.
Kara w pracy to sprawa pomiędzy tobą a pracodawcą i nikt Ci nic nie będzie zwracał.
Jeżeli się zgodzisz na nałożenie kary i zapłacisz to kończy sprawę.
Jak się nie zgodzisz to pracodawca może Cię pozwać i decyzję podejmie sąd.
 
Powrót
Góra