kolizja z powodu braku znaku drogowego

  • Autor wątku Autor wątku Magdzia J.
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

Magdzia J.

Nowy użytkownik
Dołączył
06.2009
Odpowiedzi
1
Witam.
W zeszłym miesiącu uczestniczyliśmy z mężem w kolizji drogowej. Na miejsce wypadku przyjechała policja i spożądziła notatkę o treści, że pan z którym sie zdeżyliśmy nie ustąpił nam pierwszeństwa na skrzyżowaniu dróg równorzędnych i że przeciwko niemu zostanie skierowana sprawa do sądu ponieważ nie przyjął mandatu. Dodam,że na obu drogach nie było żadnych znaków mówiących o pierwszeństwie której ze stron czyli jeśli dobrze się orientuję wchodzą w grę przepisy ruchu drogowego, zasada prawej ręki. Tamten pan miał jedynie ograniczenie do 40, a moim zdaniem jechał duzo szybciej. Na miejscu wypadku był człowiek który stwierdził iż już kilkakrotnie zgłaszał brak znaku na komendzie ale nikt nic z tym faktem nie zrobił. Po naszym wypadku znak postawiono a mój mąż dostał pismo z komendy że nie bedzie żadnej sprawy w sądzie gdyż znak został skradziony i wina leży po stronie mojego męża i tego drugiego Pana. Pytam jaki był zatem sens wystawiania przez policję notatki na miejscu wypadku? I czy mieliśmy obowiązek wiedzieć o kradzieży znaku jadąc tą droga pierwszy raz? Po co są przepisy ruchu drogowego?
Czy możemy sie odwołać ?
Bardzo prosze o szybka odpowiedź
Pozdrawiam
 
W chwili zdarzenia znaku nie było, więc zdanie policjantów jest do podważenia.
 
Powrót
Góra