Komercyjne filmowanie kamerami cyfrowymi

  • Autor wątku Autor wątku drzemik
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
D

drzemik

Stały bywalec
Dołączył
09.2006
Odpowiedzi
5 285
Trochę mnie poraziło jak natrafiłem na ten artykuł...

Krótkie streszczenie dla nieznających angielskiego lub mających mało czasu:
Większość (choć nie znamy wyjątków) kamer cyfrowych dostępnych obecnie na rynku, filmujących w formatach h.264 lub mpeg2, ma licencję na te kodeki wyłącznie na użytek osobisty!

Co to oznacza w praktyce?
Osoba, która świadczy usługi taką kamerą musi wykupić licencję komercyjną od firmy MPEG-LA (a potem oddawać im część dochodów)...
To samo się tyczy zarabiania na filmikach na YouTube (np. reklamami na początku i/lub końcu), jeśli były pierwotnie nagrane na takiej kamerze.

Artykuł źródłowy po angielsku: Why Our Civilization's Video Art and Culture is Threatened by the MPEG-LA

PS.
Na szczęście obecnie ta firma nie bawi się w pozwy wśród drobnicy...
 
Zgadza się.
Kupiłem niedawno idiotenkamerę Panasonica, która nagrywa filmy w AVCHDlite i w instrukcji użytkownika jest napisane, iż użytkownikowi udziela się licencji na kodowanie i dekodowanie w standardzie AVC wyłącznie do celów osobistych i niekomercyjnych.
Mnie to za bardzo nie zszokowało - regulacje prawne dotyczące prawa autorskiego w ogóle, a oprogramowania komputerowego w szczególności, w większości krajów są takie, iż pozwalają na "dojenie" klienta po wielokroć z każdej możliwej strony. Nie ma się więc, co dziwić producentom komercyjnego oprogramowania, że sytuację wykorzystują. W końcu to są przedsiębiorstwa - a te są od tego, by zarabiać pieniądze.

Dopóki podejście do prawa autorskiego i ustawodawstwo nie zmieni się o co najmniej 90 stopni, to będzie coraz gorzej.

Niedługo wpadnie do firmy kontrola i zamkną wszystkich za korzystanie z kuchenki mikrofalowej z frimwarem z licencją do użytku domowego.
 
Powrót
Góra