komin na osiedlu

  • Autor wątku Autor wątku orc
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
O

orc

Nowy użytkownik
Dołączył
06.2005
Odpowiedzi
23
Witam, mam trochę nietypowy problem. Przed blokiem biegnie ulica, zaraz za ulicą jest coś w rodzaju domu - niestety właściciel ma piec, w którym pali czym popadnie. Dwa - niedawno został dostawiony komin, z tego co się orientuje na komin musi być wydane pozwolenie, mam rację? Nie jestem pewien czy zostało udzielone, poza tym z budynku który był stodołą został zorganizowany zakład pracy (właśnie nad tym budynkiem został dobudowany komin).


Chciałem zapytać co można z tym zrobić, wokół tego domu jest kilka bloków, w żadnym z nich nie da się otworzyć okna, bo zamiast świeżego powietrza czuć dym, czad, spaleniznę.


Głównie interesuje mnie czy do przekształcenia tej stodoły w zakład również potrzebne jest zezwolenie, oraz to czy potrzebne jest też zezwolenie na palenie w piecu w tej konkretnej sytuacji - kiedy budynek w którym pali się w piecu a jest otoczony blokami mieszkalnymi.


Jeśli umieściłem posta w złym dziale - przepraszam, ale nie znalazłem odpowiedniejszego.

Z góry dziękuję za odpowiedzi.
 
Sprawa jest prosta. Skoro ktoś wybudował tam komin, to musi być również w tym miejscu jakaś kotłowania, a na oba te obiekty potrzebne jest zezwolenie od Starostwa. W pierwszej kolejności proponuję, aby udał się Pan do Starostwa i zapytał czy w swojej dokumentacji mają zatwierdzone pozwolenie na wzniesienie komina i na budowę kotlowni w tymże miejscu. Jeśli takiego pozwolenia nie mają, wówczas pisze Pan pismo do Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego w którym opisuje Pan całą zaistniałą sytuację min. że Starostwo nie ma w dokumentacji pozwolenia na wznesienie tych obiektów, że w okresie zimowym jest ogromne stężenie CO2 z uwagi na niewłaściwy sposób palenia tego zakładu. Takie pismo pisze Pan w dwóch egzemplarzach, jedno zostawia Pan w Nadzorze, a na drugim prosi Pan o przybicie pięczeci wpłynięcia na Pana kopii pisma. Sprawę nadzór powinien rozwiązać w ciągu 2 tygodni, o czym poinformuje Pana pisemnie.
 
Jawi się z góry problem strony w postępowaniu administracyjnym. Zadną miarą nie zmusisz organu do rozbiórki komina, a nawet nie będziesz informowany o toczącym się postępowaniu. W zakresie samowolnej zmiany sposobu użytkowania też czeka cię klęska.
 
Mam podobny problem,
Mój sąsiad ma dwie kotłownie, którymi ogrzewa szklarnie. Komin pierwszej jest przyklejony do jego budynku mieszkalnego, za to drugi należy do wolno-stojącej kotłowni i ma około 2 metrów wysokości.
Sąsiad pali oczywiście najgorszej jakości węglem. Powoduje to od jesieni do wiosny całkowite zadymienie mojej działki. Bywa tak, że dym jest na tyle gryzący, że nie można wyjść przed dom, a już na pewno nie ma szansy otworzyć okna w domu. Śnieg leżący na działce jest pokryty popiołem do tego stopnia, że nie pozwalam dzieciom się nim bawić.
Straż miejska, nie chce przyjeżdżać, bo twierdzą, że nie są w stanie określić zanieczyszczenia powietrza. Inspektor budowlany stwierdził, że jak mi coś przeszkadza to powinienem założyć sprawę z pozwu cywilnego. Ochrona środowiska jako jedyna chce coś zrobić, ale z powodu nacisków "odgórnych" nie za bardzo może.
Może ktoś mi podpowie, w jaki sposób można coś z tym zrobić. Na razie z powodu kończenia budowy nie za bardzo stać mnie na założenie sprawy.
 
Powrót
Góra