Komisja lekarska ZUS odrzuciła mój sprzeciw bez badania

  • Autor wątku Autor wątku EmSayXYZ
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
EmSayXYZ

EmSayXYZ

Użytkownik
Dołączył
02.2015
Odpowiedzi
397
Dzień Dobry,
Na początku października wystąpiłem do ZUSu o świadczenie rehabilitacyjne, gdyż skończył się okres zasiłkowy L4. Leczyłem się na depresję. Badanie odbyło się pod koniec października, a orzecznikiem był lekarz ginekolog. Zostałem na tym badaniu potraktowany obcesowo, wręcz jak intruz. Badanie zostało przeprowadzone nierzetelnie. Złożyłem sprzeciw w wymaganym terminie. W sprzeciwie napisałem m.in, że:
-mój stan się systematycznie pogarsza i że orzecznik w ogóle nie słuchał tego co mówię,
-Badanie dla celów orzeczniczych powinno odbywać się w spokojnej atmosferze,bez pośpiechu. Postępowanie lekarza orzecznika powinno cechować się cierpliwością i życzliwością wobec osoby, której orzeczenie ma dotyczyć. Orzekanie o niezdolności do pracy w zaburzeniach psychicznych nie może być szablonowe, każdy badany musi być oceniany indywidualnie, z uwzględnieniem współistniejących schorzeń.
-Według orzecznictwa niezdolność do pracy oceniana jako przesłanka nabycia prawa, zarówno do zasiłku chorobowego, jak i do świadczenia rehabilitacyjnego, musi dotyczyć pracy (stanowiska), w zakresie której została orzeczona, a nie do jakiejkolwiek innej pracy. Innymi słowy, chodzi o niezdolność do pracy wskutek choroby odnoszoną do pracy (stanowiska) wykonywanej przed zachorowaniem (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 13 stycznia 2015 r., II UK 118/14, LEX nr 1652389). W moim uzasadnienu było napisane, że jestem zdolny do podjęcia pracy.
Jakie było moje zdziwienie gdy dzisiaj otrzymałem pismo z ZUSu z ustaleniami komisji, mimo, że nawet nie zostałem poinformowany o terminie badania a już otrzymałem jego wynik.

Komisja w uzasadnieniu napisała, że orzeczenie zostało wydane na podstawie:
-dokumentacji z przebiegu leczenia w aktach sprawy
-zaświadczenia wystawionego przez lekarza prowadzącego( w którym było napisane, ze świadczenie rehabilitacyjne jest niezbędne)
-wyników badań dodatkowych, które zrobiłem sam z siebie po badaniu orzecznika i dołączyłem do sprzeciwu ( było w nich opisane, że mój stan się pogorszył i zwiększono mi dawkę leku)
-w oparciu o opinię konsultanta ZUS z 30.10.2020 (ginekologa)

Dalej, że:
Przy dokonywaniu ustalen orzeczniczychu względniono:stopień naruszenia organizmu, poziom wykształcenia,wiek(przeciez nie występowałem o rentę na litość boską). Dysfunkcja układu psychicznego stwierdzona na podstawie dokumentacji medycznej, a w szczególności na podstawie opinii lekarza konsultanta ZUS-psychiatry narusza sprawność organizmu w stopniu niewielkim. Naruszenie sprawności ma charakter przewlekły. Naruszona sprawność nie powoduje utraty zdolności do pracy zgodnie z pozimem posiadanych kwalifikacji. Przekwalifikowanie zawodowe niecelowe.

Przecież to jest standardowa formułka

Jak się najlepiej od tego odwołać i jakich argumentów użyć przed sądem?
Czy ZUS musi mi potwierdzić, że orzecznik, który mnie badał nie jest psychiatrą?

Prosze o udział w dyskusji. Pozdrawiam.
 
Na piecżątce jest ginekolog, w odpowiedzi do sprzeciwu jest napisane, że psychiatra mnie badał, a na infolinii mi powiedzieli, że jak ZUS przesle dane do sądu to się Pan wszystkiego dowie, bo to są dane poufne. Jak ja mam napisać odwołanie jak ja nawet nie wiem kto mnie badał
 
Powrót
Góra