M
marant666
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 05.2010
- Odpowiedzi
- 4
Witam.
Przeczytałem już chyba całe forum , znalazłem kilka podobnych wątków no ale tylko podobnych więc postanowiłem napisać. A mianowicie , wczoraj uprawomocnił się wyrok w sprawie o rozwód ( za porozumieniem stron ) , zostały mi zasądzone alimenty wys. po 400 zł na dziecko ( mam ich dwoje ). Była już żona mieszka z dziećmi za granicą i jest w ciąży z nowym partnerem.
Tam pracuje , dostaje zasiłki itp. Ja pracuję w kraju niestety mam na pensji wyroki komornicze ze wspólnie zaciągniętych z byłą żoną długów. Była nie poczuwa się do odpowiedzialności spłacania długów a komornicy zasłaniają się brakiem jurysdykcji w miejscu zamieszkania ex ( mieszka na terenie unii ) , więc wszyscy komornicy ciągną ze mnie. Gołej pensji dostaje jakieś 1200 zł odliczając od tego podstawowe opłaty typu czynsz , prąd , gaz , dojazd do pracy i bardzo skromne utrzymanie się zostaje mi jakieś 300 zł. Więc jakim cudem mam jeszcze płacić na dzieci 800 zł ? Sąd podczas rozpraw wiedział o długach które spłacam również za byłą żonę. Absolutnie nie chcę się uchylać od płacenia alimentów , kocham swoje dzieci i oddał bym im wszystko ale nie mam już pojęcia jak to wszystko zrobić. To jest awykonalne. Nie mam już możliwości gdzieś dorobić. Może ktoś mi coś podpowie albo coś doradzi bo ja już tracę siły do tego wszystkiego.
Przeczytałem już chyba całe forum , znalazłem kilka podobnych wątków no ale tylko podobnych więc postanowiłem napisać. A mianowicie , wczoraj uprawomocnił się wyrok w sprawie o rozwód ( za porozumieniem stron ) , zostały mi zasądzone alimenty wys. po 400 zł na dziecko ( mam ich dwoje ). Była już żona mieszka z dziećmi za granicą i jest w ciąży z nowym partnerem.
Tam pracuje , dostaje zasiłki itp. Ja pracuję w kraju niestety mam na pensji wyroki komornicze ze wspólnie zaciągniętych z byłą żoną długów. Była nie poczuwa się do odpowiedzialności spłacania długów a komornicy zasłaniają się brakiem jurysdykcji w miejscu zamieszkania ex ( mieszka na terenie unii ) , więc wszyscy komornicy ciągną ze mnie. Gołej pensji dostaje jakieś 1200 zł odliczając od tego podstawowe opłaty typu czynsz , prąd , gaz , dojazd do pracy i bardzo skromne utrzymanie się zostaje mi jakieś 300 zł. Więc jakim cudem mam jeszcze płacić na dzieci 800 zł ? Sąd podczas rozpraw wiedział o długach które spłacam również za byłą żonę. Absolutnie nie chcę się uchylać od płacenia alimentów , kocham swoje dzieci i oddał bym im wszystko ale nie mam już pojęcia jak to wszystko zrobić. To jest awykonalne. Nie mam już możliwości gdzieś dorobić. Może ktoś mi coś podpowie albo coś doradzi bo ja już tracę siły do tego wszystkiego.