Nic z tego nie rozumiem teraz. Tez mam komornika. Mam zajętą pensje i blokade na koncie. I nie wiem teraz co jest prawda. Sprawdzalam w necie, gdzies tam sama wiedzialam i dodatkowo skorzystalam z nieodplatnej porady prawnej. Otoz, komornik nie moze zajac najnizszej krajowej. W roku 22 wynosi ona 2364 na reke. Prawniczka powiedziala mi to samo, w necie jest to samo. Tez to wiedzialam sama odkad mam dlugi. Ksiegowa przesyla do komora to co jest powyzej, najnizsza krajowa przelewana jest na konto, po czym blokuje mi to bank i dostaje 2250 jako kwote dla mnie. Prawniczka z kancelarii powiedziala mi, ze musze napisac pismo, bo komornik zabiera wiecej niz powinien i co wiecej ja ta kase moge odzyskac. Ponad to powiedziala, ze to bank blokuje mi pieniądze, nie komornik, bo komornik tego nie widzi ile pieniedzy zostaje mi na koncie. ( Kilka lat temu kolezanka byla w podobnej sytuacji. Komor tez pobieral jej wiecej niz mogl i ona ta kase zabrana bezprawnie potem odzyskala). Teraz czytajac post dowiaduje sie, ze komor ma prawo zajac mi wiecej niz moze. Prosze o wytłumaczenie jaka jest roznica, dlaczego tak jest i co jest prawne, a co jest bezprawne w tym wypadku. Dziekuje za odpowiedz. Pozdrawiam wszystkich.