komornik klamie ze przelal pieniadze! pomocy

  • Autor wątku Autor wątku monix666
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

monix666

Nowy użytkownik
Dołączył
05.2014
Odpowiedzi
7
moj problem trwa od ponad tygodnia= blokada konta na skutek chwilowego braku bracy..pisalam informowalam ok...z pracownikiem banku zadzwonilismy mialam napisac wniosek , deklaracje i nazajutrz mial wplynac od komornika mail zebym mogla wyplacic pieiadze= z tytulu wynagrodzenia, jedyny dochod samotnie wychowuje dziecko...pismo nie wplynelo..mija tydzien pismo wplywa ale bank go nie zauwazyl w pore i przelal mu kase..heh ok dzwonie tam setny raz i slysze ze juz za pozno nagle w mig ma niby juz je wierzycie..po moich wyzwiskach ze nie maja prawa bo jedyny dochod itd musza oddac i pieniadze pomniejszajac o kwote na ktora sie z nimi umowilam..zbyl mnie ale opamietal sie i oddzwonil ze jednak oddadza/chyba sie przestraszyl ze przelew juz poszedl wieczorem bede miala na koncie najpozniej rano...i co?
jest kolejny dzien kompletu pism od nich bank nie ma i znow dzwonie..ok wyslali bank ma wszystko ylko jest juz wieczor i kasy na koncie jak nie ma tak nie ma...a telefonicznie ze 2 osoby dzis mi potwierdzaly ze widza ze mam zwrot tych pieniedzy....nie wiem juz co robic nie mozliwe zeby tak dlugo szedl przelew..byly juz 4 ksiegowania w tym banku..nie wiem czy mnie oklamuja a nie mam za co zyc nie wiem juz co robic:rolleyes:
 
To teraz donosik, że zaniedbujesz dziecko i masz opiekę społeczną na karku...

Długi się płaci, nawet symbolicznie, po to, aby komornik cię tak nie załatwił... Częsta praktyka by łapę położyć na kasie

Kase wywalczysz, albo nie, ale jeśli tak to potrwa to od kilku dni do kilku tygodni
 
dzieckka nie zaniedbuje spokojnie, ale ile mozna walczyc o swoje bezmyslnie zabrane pieniadze dla mnie to poprostu chore prawo ze zabrac mozna w mig/bezprawnie ale za oddaniem czekasz i czekasz ..za kazdym razem jak tam dzwonie mam wrazenie ze opowiadaja mi bajki bo wszystko niby zrobione..nie dochodzi do skutku
co do placenia dlugow placilam caly czas ale chwilowo bylam bez pracy wiec nie mialam z czego i ich poinformowalam a to nie zmienia faktu ze wiedzieli ze to wynagrodzenie i jedyny dochod wiec prawa nie maja zeby zabierac

pytanie tylko co moge jeszcze zrobic..oni maja swoje prawa i wykonuja swoj zawod ok..ale ja je tez mam wiec powinno to dzialac chyba w dwie strony

prosze o pomoc kogos madrzejszego/ czy jest jakis paragraf na dzialania komornika? bo juz nie wiem jak z nimi rozmawiac...gdy dzwonie sa mili ugodowi ale skutkow nie widac
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
monix666 napisał:
..... prosze o pomoc kogos madrzejszego/ czy jest jakis paragraf na dzialania komornika? bo juz nie wiem jak z nimi rozmawiac...gdy dzwonie sa mili ugodowi ale skutkow nie widac

Nie ma paragrafu.. komornik w tym kraju to osoba nietykalna.... :D

A nawet jakby się znalazł to w sprawie komornika orzeka sąd - czyli inny prawnik a wiadomo kruk krukowi..... itd

Trzeba spokojnie czekać, monitować i się prosić i przypominać codziennie
 
ferdek125 napisał:
Nie ma paragrafu.. komornik w tym kraju to osoba nietykalna....

A nawet jakby się znalazł to w sprawie komornika orzeka sąd - czyli inny prawnik a wiadomo kruk krukowi..... itd
Nie przesadzasz?
 
Robilee napisał:
Nie przesadzasz?

raczej nie :confused: takie prawo komornik nie bada tylko wykonuje a jak wykonuje tak jak zezwala prawo - a prawo to prawnicy i ich znajomości...
poczytaj takich przypadków jest dużo w szczególności "Nadzór nad działalnością komorników sprawują: prezesi sądów rejonowych....".

Aferyprawa - Komornicze przekręty - o ich skali ich oszustw dowodzi fakt, że katowicki komornik sądowy Henryk Grzesiak miał na swych kontach kwoty ok. 9 milionów złotych!!!

Sam kiedyś się prawowałem o błędy w zajęciu z komornikiem - sąd I instancji oddalił, sąd II instancji przyznał rację i cofnął do ponownego rozpatrzenia, sąd I instancji w ponownym rozpatrzeniu nie dopatrzył się błędów /które widział sąd II instancji i je wymienił/..... Tak bujałem się grubo ponad rok potem ze względu na wysokość sporu dałem se spokój....
 
ferdek125 napisał:
raczej nie takie prawo komornik nie bada tylko wykonuje a jak wykonuje tak jak zezwala prawo - a prawo to prawnicy i ich znajomości...
poczytaj takich przypadków jest dużo w szczególności "Nadzór nad działalnością komorników sprawują: prezesi sądów rejonowych....".
Błąd Twojego rozumowaniu polega na tym, że patologiczne zdarzenia odnosisz do ogółu spraw.
Dla rozjaśnienia. Często dowiadujemy się z mediów, że np. w danym czasie zatrzymano kilkuset pijanych kierowców. Jest to oczywiście zastraszająca i godna potępienia liczba, jednak nie wyciągamy z takiej informacji wniosku, że wszyscy kierowcy jeżdżą pijani.
ferdek125 napisał:
a prawo to prawnicy i ich znajomości...
Naprawdę jesteś wyznawcą tego typu prymitywnych "ludowych mądrości"? Prawnicy wcale nie stanowią jednolitego i wspierającego się środowiska. A już zwłaszcza nie ma żadnej solidarności pomiędzy prawnikami z różnych korporacji i na prawdę sędziowie nie czują jakiejś szczególnej więzi uczuciowej, czy merkantylnej z komornikami. Co nie wyklucza, że w określonych miejscach nie może powstać jakiś gangsterski układ. A gangsterów (jak to gangsterów) nie łączy wcale więź adeptów nauk prawnych, tylko możliwość i chęć osiągnięcia korzyści wskutek działalności przestępczej.
ferdek125 napisał:
sąd I instancji oddalił, sąd II instancji przyznał rację i cofnął do ponownego rozpatrzenia
Jeśli sąd II instancji skierował sprawę do ponownego rozpatrzenia, to na pewno nie przyznał racji. Przyznanie racji skończyłoby się wydaniem orzeczenia zmieniającego zaskarżone postanowienie. Skierowanie do ponownego rozpatrzenia oznacza jedynie, że sąd II instancji dopatrzył się jakiś błędów proceduralnych sądu I instancji i nie jest nawet cieniem sugestii, co do tego jakie powinno być rozstrzygnięcie, co do meritum sprawy.
 
Robilee napisał:
Błąd Twojego rozumowaniu polega na tym, że patologiczne zdarzenia odnosisz do ogółu spraw. Dla rozjaśnienia. Często dowiadujemy się z mediów, że np. w danym czasie zatrzymano kilkuset pijanych kierowców. ......

Prawo jest takie jakie jest i komornikowi nic nie udowodnisz. Masz rację to patologia ale głównie naszego prawa i jego egzekwowania. Media pokazują przypadki skrajne, które nawet jak są odosobnione to rzutują na całą społeczność komorników.


Robilee napisał:
Jeśli sąd II instancji skierował sprawę do ponownego rozpatrzenia, to na pewno nie przyznał racji. Przyznanie racji skończyłoby się wydaniem orzeczenia zmieniającego zaskarżone postanowienie. Skierowanie do ponownego rozpatrzenia oznacza jedynie, że sąd II instancji dopatrzył się jakiś błędów proceduralnych sądu I instancji i nie jest nawet cieniem sugestii, co do tego jakie powinno być rozstrzygnięcie, co do meritum sprawy.

Skargi na czynności komorników są rozpatrywane w trybie niejawnym, nie możesz się nawet wypowiedzieć poza pismem. Czyli na wejściu nie masz możliwości przedstawienia swoich racji lub/i ich uzupełnienia.

Ponowne rozpatrzenie. Co do zasady zgadzam się - ale w tym przypadku było inaczej. Sprawa dotyczyła zajęcia niezgodnego z wnioskiem wierzyciela. Wierzyciel wnosił o różnicę w długu za 3 miesiące po 200 zł, komornik zajął natomiast całą należność tzn 3x1000. Sąd I instancji nie dopatrzył się błędu w czynnościach komornika. Sąd II instancji przyznał mi rację, że było błędne zajęcie i skierował do I instancji, ze wskazaniem tego błędu i zaleceniem skorygowania zajęcia /dlaczego nie wydał wyroku kończącego sprawę i zadecydował o skierowaniu do I instancji nie wiem/. Pomimo takiego orzeczenia sąd I instancji ponownie stwierdził, że komornik działał prawidłowo i zajęcie było OK.
 
Ostatnia edycja:
ferdek125 napisał:
Skargi na czynności komorników są rozpatrywane w trybie niejawnym, nie możesz się nawet wypowiedzieć poza pismem. Czyli na wejściu nie masz możliwości przedstawienia swoich racji lub/i ich uzupełnienia.
Jak wiele innych spraw. Swoje racje przedstawiasz we wniosku, ew. w dalszych pismach procesowych.
ferdek125 napisał:
Ponowne rozpatrzenie. Co do zasady zgadzam się - ale w tym przypadku było inaczej. Sprawa dotyczyła zajęcia niezgodnego z wnioskiem wierzyciela. Wierzyciel wnosił o różnicę w długu za 3 miesiące po 200 zł, komornik zajął natomiast całą należność tzn 3x1000. Sąd I instancji nie dopatrzył się błędu w czynnościach komornika. Sąd II instancji przyznał mi rację, że było błędne zajęcie i skierował do I instancji, ze wskazaniem tego błędu i zaleceniem skorygowania zajęcia. Pomimo takiego orzeczenia sąd I instancji ponownie stwierdził, że komornik działał prawidłowo i zajęcie było OK.
Masz rację, z tego co piszesz, to sprawa co najmniej "dziwna".
ferdek125 napisał:
Prawo jest takie jakie jest i komornikowi nic nie udowodnisz.
Udowodnisz, ja każdemu. Albo i nie udowodnisz, jak każdemu.
ferdek125 napisał:
które nawet jak są odosobnione to rzutują na całą społeczność komorników.
To jasne. Dlatego myślący człowiek wie, że nie należy wyciągać wniosków z "rzutowania".
 
Powrót
Góra