T
Tomek K
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 01.2011
- Odpowiedzi
- 7
Witam!
Żona dostała właśnie pismo od komornika, w którym informuje o umorzeniu postępowania z mocy prawa. Umorzenie nastąpiło z mocy prawa na podstawie art. 823 kpc albowiem wierzyciel w ciągu roku nie zażądał podjęcia zawieszonego postępowania. Jednocześnie komornik wzywa do zapłaty należności z tytułu postępowania naliczony koszt łącznie ok 400 zł. Co w takiej sytuacji zrobić aby nie płacić tych kosztów - dodam że zona w tej sytuacji wcale nie była dłużnikiem a poszkodowanym - poniżej krótki opis sprawy.
Znajoma żony w kwietniu 2011 posługując się danymi z DO żony kupuje na raty w Lukas Banku (potem Credit Agricole) zestaw do czyszczenia - działającym w imieniu Banku jest jej mąż. O sprawie dowiadujemy się dopiero w momencie powiadomienia przez komornika o wszczęciu postępowania egzekucyjnego, zajęcia wynagrodzenia (dodam że w miejscu gdzie żona już dawno nie pracuje), zajęcia należności z US - styczeń 2012. Natychmiast po otrzymaniu tych pism kontakt z komornikiem i informacja, że to jakaś pomyłka bo żona nigdy nie była klientem Credit Agricole, oczywiście komornika to mało obchodzi. Jednocześnie kontakt z bankiem z działem kredytów trudnych reklamacja i żądanie przysłana umowy. Po otrzymaniu umowy domyślamy się kto posłużył się danymi żony i zawiadamiamy odpowiednie organa. Jeszcze w styczniu składamy do sądu zażalenie na czynności komornika, dostajemy wezwanie do uzupełnienia braków (opłata 100 zł) - luty 2012, w międzyczasie jednak dostajemy zawiadomienie o zawieszeniu postępowania na wniosek wierzyciela i cofnięciu zajęć. Żona składa wyjaśnienia na policji dotyczące sprawy następnie w lipcu 2012 jako osoba, która jako przedstawiciel instytucji która złożyła zawiadomienie o przestępstwie dostaje pismo w którym prokuratura informuje o przesłaniu do sądu aktu oskarżenia wraz z wnioskiem złożonym na podstawie art 335 par. 1 kpk - wniosek o wydanie wyroku skazującego i orzeczenie uzgodnionej z oskarżonym kary. to jest ostatnie pismo jakie dostajemy, uznajemy sprawę zamkniętą aż do dzisiaj kiedy to żona odbiera "prezent na święta" od komornika w postaci pisma o którym mowa była na wstępie.
Proszę o pomoc co w takiej sytuacji zrobić, z pisma od komornika wynika że przysługuje żonie skarga do sądu, trzeba ją złożyć w ciągu 7 dni od doręczenia pisma i tu w związku ze świętami pytanie kalendarzowych czy roboczych. Co poza skargą do sądu możemy zrobić. Czy w skardze możemy wnioskować o zwolnienie z opłaty bo raz że jest to 25% kosztów dwa żona jest poszkodowaną w sprawie.
Będę wdzięczny za pomoc!!
Żona dostała właśnie pismo od komornika, w którym informuje o umorzeniu postępowania z mocy prawa. Umorzenie nastąpiło z mocy prawa na podstawie art. 823 kpc albowiem wierzyciel w ciągu roku nie zażądał podjęcia zawieszonego postępowania. Jednocześnie komornik wzywa do zapłaty należności z tytułu postępowania naliczony koszt łącznie ok 400 zł. Co w takiej sytuacji zrobić aby nie płacić tych kosztów - dodam że zona w tej sytuacji wcale nie była dłużnikiem a poszkodowanym - poniżej krótki opis sprawy.
Znajoma żony w kwietniu 2011 posługując się danymi z DO żony kupuje na raty w Lukas Banku (potem Credit Agricole) zestaw do czyszczenia - działającym w imieniu Banku jest jej mąż. O sprawie dowiadujemy się dopiero w momencie powiadomienia przez komornika o wszczęciu postępowania egzekucyjnego, zajęcia wynagrodzenia (dodam że w miejscu gdzie żona już dawno nie pracuje), zajęcia należności z US - styczeń 2012. Natychmiast po otrzymaniu tych pism kontakt z komornikiem i informacja, że to jakaś pomyłka bo żona nigdy nie była klientem Credit Agricole, oczywiście komornika to mało obchodzi. Jednocześnie kontakt z bankiem z działem kredytów trudnych reklamacja i żądanie przysłana umowy. Po otrzymaniu umowy domyślamy się kto posłużył się danymi żony i zawiadamiamy odpowiednie organa. Jeszcze w styczniu składamy do sądu zażalenie na czynności komornika, dostajemy wezwanie do uzupełnienia braków (opłata 100 zł) - luty 2012, w międzyczasie jednak dostajemy zawiadomienie o zawieszeniu postępowania na wniosek wierzyciela i cofnięciu zajęć. Żona składa wyjaśnienia na policji dotyczące sprawy następnie w lipcu 2012 jako osoba, która jako przedstawiciel instytucji która złożyła zawiadomienie o przestępstwie dostaje pismo w którym prokuratura informuje o przesłaniu do sądu aktu oskarżenia wraz z wnioskiem złożonym na podstawie art 335 par. 1 kpk - wniosek o wydanie wyroku skazującego i orzeczenie uzgodnionej z oskarżonym kary. to jest ostatnie pismo jakie dostajemy, uznajemy sprawę zamkniętą aż do dzisiaj kiedy to żona odbiera "prezent na święta" od komornika w postaci pisma o którym mowa była na wstępie.
Proszę o pomoc co w takiej sytuacji zrobić, z pisma od komornika wynika że przysługuje żonie skarga do sądu, trzeba ją złożyć w ciągu 7 dni od doręczenia pisma i tu w związku ze świętami pytanie kalendarzowych czy roboczych. Co poza skargą do sądu możemy zrobić. Czy w skardze możemy wnioskować o zwolnienie z opłaty bo raz że jest to 25% kosztów dwa żona jest poszkodowaną w sprawie.
Będę wdzięczny za pomoc!!