Komornik uzyskuje dane osobowe - adres zagranicą...

  • Autor wątku Autor wątku golkerim
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
G

golkerim

Użytkownik
Dołączył
06.2007
Odpowiedzi
49
Przebywam za granicą od 7 lat - w EU, listonosz przyniósł mi pismo od komornika... Prawdopodobnie moja sis - wspólnie i w porozumieniu ze swoim pełnomocnikiem - podali mój zagraniczny adres zamieszkania komornikowi, oczywiście w sprawach nas dotyczących (spadek po ojcu) - podawała adres polski (mój adres)... Czy Ktoś może mi naświetlić , które narzędzia wykorzystał komornik, a które przepisy przekroczyli - wspólnie i w porozumieniu - moja sis i jej pełnomocnik? Będę wdzięczny na konkrety...
 
A tak konkretnie to co nielegalnego masz na myśli?

Bo chyba nie to że wierzyciel ustalił twój zagraniczny adres i podał go komornikowi? Na twoim miejscu bym już czekał na kontakt od lokalnego komornika w kraju w którym przebywasz, aż się zjawi egzekwować polski wyrok.
 
Nie wymieniłem słowa "nielegalny", to raz, dwa - to nie wierzyciel ustalił mój adres zamieszkania, choć wcale się nie ukrywam, trzy - działania na nieruchomości odbywają się w Polsce - nie tam gdzie przebywam, więc... mimo wszystko dziękuję Panu - Panie Gonzo, ale wolałbym konkrety, takie wie Pan...z takimi "dzyndzelkami" jak ten §... pozdrawiam serdecznie...
 
golkerim napisał:
Nie wymieniłem słowa "nielegalny",
Czyli nie rozumiesz co piszesz, bo
golkerim napisał:
a które przepisy przekroczyli - wspólnie i w porozumieniu
oznacza wprost działanie nielegalne.
golkerim napisał:
ale wolałbym konkrety, takie wie Pan...z takimi "dzyndzelkami" jak ten §...
Skoro nie było działania nielegalnego to i dzyndzelków na takie działanie nie będzie. Logika...

PS. Przeczytaj sobie treść Klauzuli na wyroku, a wiele zrozumiesz... Jak zrozumiesz?
 
Ostatnia edycja:
Brawo!!! Co nie jest zakazane - jest dozwolone przecie... a czy działania na szkodę strony przeciwnej w sporze (sprawa spadkowa - wyrok skazujący za poświadczenie nieprawdy przed notariuszem i każda inna sprawa (USC, SA, Wojewoda - najwyższe "szczeble") przegrana- są dozwolone??? Wiesz Pan - Panie Gonzo - jak to jest z polskim prawem...
 
golkerim napisał:
Co nie jest zakazane - jest dozwolone przecie...
Taaaak...

A "Znalezione nie kradzione", no chyba że zastosujemy art. 284 kk lub 119 kw. ;-)

Spróbuj na chłodno, bo tak pieniąc się, odbijasz się od ściany do ściany, szukasz pretekstu aby dowalić, a ostatecznie wszystko obraca się przeciwko tobie. Nikt tutaj nie jest w stanie ocenić całokształtu twoich problemów. Ale oddziel mądrości ludowe i publicystykę od prawa, to zdecydowanie dobrze na tym wyjdziesz.
 
Przekazanie trzeciej osobie twojego adresu zamieszkania jest w Polsce całkowicie legalne i dozwolone. Więc nie znajdziesz na to żadnych paragrafów.
 
Dziękuje Wam obojgu i wcale się nie pienię, to sprawa z końca wiosny, a teraz jestem w PL na urlopie. Przekazywanie danych jest legalne? Sam skorzystałem z tego prawa niedawno - ktoś mi odczytał dane ze starej książki telefonicznej... kurczę - myślałem, że w PL jest jakieś RODO - my na zachodzie mamy nazwiska na skrzynkach pocztowych i na domofonach...
 
Istnieje przepis – Art. 761 § 1 Kodeksu postępowania cywilnego który stanowi między innymi, że Komornik może zasięgać od organów administracji publicznej, organów wykonujących zadania z zakresu administracji publicznej, organów podatkowych, organów rentowych, banków, spółdzielczych kas oszczędnościowo-kredytowych, przedsiębiorstw maklerskich, organów spółdzielni mieszkaniowych, zarządów wspólnot mieszkaniowych oraz innych podmiotów zarządzających mieszkaniami i lokalami użytkowymi, jak również innych instytucji i osób nieuczestniczących w postępowaniu informacji niezbędnych do prowadzenia egzekucji.
Osoby nieuczestniczące to są np sąsiedzi itp.
Przeczytaj sobie cały artykuł. Po prostu komornik ma więcej prawnych możliwości wyciągać informacje. A na przykład dla takiego szarego Kowalskiego adres to już dane wrażliwymi i tam może działać rodo. Komornika to nie obowiązuje.
 
Ostatnia edycja:
golkerim napisał:
Przekazywanie danych jest legalne? Sam skorzystałem z tego prawa niedawno - ktoś mi odczytał dane ze starej książki telefonicznej... kurczę - myślałem, że w PL jest jakieś RODO - my na zachodzie mamy nazwiska na skrzynkach pocztowych i na domofonach...
RODO powiadasz. Magiczny i tajemniczy akt prawny na który wielu się powołuje nigdy nie sięgając do jego treści. Akt ten nb. mający pierwszeństwo przed krajową ustawą dopuszcza do wielu wyjątków.
 
emerytwojskowy napisał:
RODO powiadasz. Magiczny i tajemniczy akt prawny na który wielu się powołuje nigdy nie sięgając do jego treści.
Zgadzam się.
A tak na marginesie to obecnie w tym zakresie co potocznie określamy hasłem RODO jest już tyle przeróżnych wyłączeń, że czasem zastanawiam się czy jeszcze jakiś sens ma istnienie tego aktu, bo często trudniej go zastosować niż ominąć.
 
Upraszczając: ten kto jest uprawniony do używania na pieczątkach lub na szyldach (logo) wizerunku Orła Białego ma dużą swobodę prawną w dostępie i przetwarzaniu danych osobowych.
 
Powrót
Góra