Komornik vs Nie mój dług

  • Autor wątku Autor wątku psychoarti
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

psychoarti

Nowy użytkownik
Dołączył
06.2005
Odpowiedzi
2
Witam,

Mam taki trochę dziwny problem.
Jakiś czas temu wynajmowałem mieszkanie pewnej kobiecie. Baba była wyjątkowo niesolidna, nie płaciła mi za czynsz i narobiła sobie długów (jest mi dłużna 3400PLN), ale na szczęście udało mi się w miarę szybko pozbyć jej z mieszkania (o tyle dobrze, bo wyprowadziła się z własnej woli i nie musiałem się bawić w różne eksmisje). Czeka mnie tylko dochodzenie swoich roszczeń przed sądem, ale to już inny temat.

Dzisiaj przyjeżdżam do swojego mieszkania, aby posprzątać przed następnym lokatorem i w swojej skrzynce na listy znajduję list od komornika skierowany do tej kobiety.
Z zasady nie czytam nie swojej korespondencji, ale że to było od komornika, to nabrałem złych przeczuć i stwierdziłem, że jednak ten list otworzę.
No i okazało się, że bardzo dobrze zrobiłem, bo w liście było napisane coś co mnie wręcz zamurowało.

Okazało się że 9 grudnia komornik chce wejść do tego mieszkania celem zajęcia rzeczy ruchomych należących do tej kobiety (!!!) Napisane jest też, że "w przypadku uniemożliwienia dokonania czynności Komornik może zarządzić podjęcie czynności ... poprzez OTWORZENIE MIESZKANIA oraz innych pomieszczeń i schowków".

No i teraz pytanie: jak to w ogóle możliwe? Jak to wygląda od strony prawnej? Czy komornik może ot tak wyważyć sobie moje drzwi ??? Przecież to ja jestem właścicielem mieszkania, a nie ta baba. Ona już tam nie mieszka od 4 miesięcy.
Na jakiej podstawie Komornik chce wyważać MOJE drzwi i wchodzić do MOJEGO mieszkania?

Co mam w ogóle teraz zrobić w związku z zaistniałą sytuacją? Nie bardzo mogę tam pojechać 9 grudnia, bo pracuję, a boję się aby przypadkiem komornik nie zniszczył mi moich drzwi antywłamaniowych. Kto by wtedy pokrywał koszty uszkodzenia mojego mienia?

Proszę o pomoc, bo pomimo tego, że ja tu w niczym nie zawiniłem, to boję się że mogę być na tym poszkodowany.

Pozdrawiam,
Artur
 
psychoarti napisał:
Co mam w ogóle teraz zrobić w związku z zaistniałą sytuacją?



Poinformuj komornika na piśmie, że ta pani tutaj nie mieszka. i tyle.

Sam miałem podobną sytuację - podobne pismo, tyle że kierowane do poprzedniego lokatora.
Napisałem pismo, że pani XYZ wyprowadziła się w dniu ABC i jej aktualny adres nie jest mi znany.
Pismo wysłałem faxem, było to 2 lata temu i cisza - czyli zadziałało.
 
Powrót
Góra