Komornik zajął rachunek bankowy, potrzebuje pomocy

  • Autor wątku Autor wątku frozenik
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
F

frozenik

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2009
Odpowiedzi
17
Witam. Mam takie pytanie/pytania i potrzebuje pomocy.
Szybko opiszę całe zdarzenie.
W maju 2015 roku zatrzymała mnie policja bezpodstawnie, chcieli mi wręczyć mandat, nie przyjąłem, ponieważ nie popełniłem danego wykroczenia. Ok, wniosek do sądu. Nie mieszkam pod adresem zameldowania (nikt już tam nie mieszka, dom stoi pusty). I teraz dostałem w kwietniu pismo od Komornika Sądowego iż zajmują mi rachunek bankowy.

Dlaczego w ogóle nie brałem udziału w tej sprawie w sądzie (nie przyjąłem mandatu, chciałem się bronić, bo tego nie zrobiłem)?

Mandat wynosił (ten którego nie przyjąłem 300 zł) a komornikowi muszę zapłacić
-300 zł grzywny
-80 zł koszty sądowe
-170.43 zł opłata egzekucyjna
-39.20 zł podatek VAT
-59.56 zł wydatki gotówkowe
I oczywiście punkty karne zostały mi naliczone na prawo jazdy.

Jaki jest więc w ogóle sens odmowy przyjęcia mandatu, skoro i tak nie mam jak się wybronić/przedstawić swojej wersji, I TAK dostaje pkt karne i tak płacę grzywnę + reszta jakichś chorych wydatków...
Nie zostałem nawet listownie powiadomiony, że sprawa się odbyła, że punkty mi naliczyli, że muszę coś zapłacić.
 
frozenik napisał:
Nie zostałem nawet listownie powiadomiony, że sprawa się odbyła, że punkty mi naliczyli, że muszę coś zapłacić
Trzeba było policjantowi podać adres zamieszkania.
Teraz możesz wnieść o prawidłowe doręczenie wyroku i sprzeciw od niego. Postępowanie komornicze umorzysz. A jakie orzeczenie zapadnie, to już się okaże
 
Egzekucyjne jeśli już.
amelia2013 zaczynasz wypowiadać się jak wielcy prawnicy z mediów.
 
amelia2013 napisał:
Trzeba było policjantowi podać adres zamieszkania.
Teraz możesz wnieść o prawidłowe doręczenie wyroku i sprzeciw od niego. Postępowanie komornicze umorzysz. A jakie orzeczenie zapadnie, to już się okaże

Tak, ale wtedy mieszkałem tam gdzie jestem zameldowany ;)
 
LLawyer napisał:

Jaki jest sens odmawiania mandatów? Skoro i tak dostaje punkty i tak dostaje grzywnę + opłaty sądowe, VAT itd itp

Jak się odnieść do tego, że nie dostaje żadnej informacji o tym, że była sprawa w sądzie, że mi nakładają jakieś grzywny.
I trafiam do komornika....
 
A dlaczego pytający jest zameldowany w miejscu gdzie nie ma żywej duszy ?
Trzeba było po zmianie miejsca zamieszkania zmienić tego samego dnia albo dzień później miejsce zameldowania/zamieszkania/czasowego pobytu.
Sąd ma obowiązek wysłać a nie doręczyć.
 
Do kogo masz pretensje ? no chyba do samego siebie .Podałeś adres nie zgodny z rzeczywistością , nie podałeś Panom Policjantom adresu zamieszkania . Wydaje mi się że liczyłeś po cichu że nikt cię nie znajdzie pod podanym adresem (pustostan) i sprawa ucichnie.
 
damian xxx
frozenik napisał:
Tak, ale wtedy mieszkałem tam gdzie jestem zameldowany ;)

Należało postępować jak należy nawet po odmowie przyjęcia i zmianie miejsca pobytu
t.j. #8
 
Niedoczytanie moje , przepraszam .Ale i tak jest tu coś nie tak , po odmowie przyjęcia mandatu , człowieka wzywają na przesłuchanie (na prawdę w niedługim czasie od zdarzenia) jest to do miesiąca przynajmniej w mojej miejscowości, więc autor wątku , z pewnością wiedział o przeprowadzce , i powinien podać nowy adres bo śmiem twierdzić że go znał.
 
damian xxx napisał:
Ale i tak jest tu coś nie tak
Ewidentnie.
+
Zaniedbano obowiązek zgłoszenia zmiany miejsca pobytu i poinformowania choćby P jeśli przesłuchanie/rozpytanie już miało miejsce.

Jak na siłę chce się wprowadzać w błąd urzędy co do miejsca zameldowania bez wskazywania miejsca pobytu czasowego to należało na P wskazać właściwy albo po czasie się zainteresować co ze sprawą.

Tak jak napisałeś, pretensje można mieć ale do siebie.
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra