Komornik,zaspokojonie roszczenia,a drugi raz pobranie u pracodawcy

  • Autor wątku Autor wątku Jatango
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
J

Jatango

Użytkownik
Dołączył
07.2016
Odpowiedzi
98
Komornik zajął mi konto bankowe i pobrał cała kwotę długu. To było 30 czerwca. Teraz zajął mi wynagrodzenie na umowę zlecenie. Czy pracodawca ma mu ponownie zapłacić kwotę(ja na zlecenie niewiele zarabiam),ale już dług pobrał w całości.To co teraz ma zrobić pracodawca,jak musi mu odpowiedziec? Czy musi podwójnie zapłacić komornikowi skoro roszczenie zostało spłacone?Błagam o pomoc
 
Zleceniodawca jeśli już.
Ma postąpić tak, jak wynika z zajęcia - nie jest uprawniony do badania ani wierzenia dłużnikowi-zleceniobiorcy, czy/że roszczenie zostało uregulowane.
 
Ostatnia edycja:
Dlaczego nie jest,skoro mam dokument wystawiony przez bank,że wierzytelność w całości została pobrana.Dług spłacony.Komornik sobie zabrał cała kwotę,bank wystawił potwierdzenie (z danymi i potwierdzeniem sygnatury). Teraz tę sama kwotę ma pobrać u zleceniodawcy? Dlaczego podwójnie?
Jesli zleceniodawca ma odprowadzać całą kwotę 120 zł miesięcznie do kwoty 3tys,a jest ona opłacona to zajmie to 3000:120 to zajmie ponad 2 lata. Jak w takim razie mam odzyskać tę ,po raz drugi,pobieraną kwotę ? Czy Komornik może drugi raz za to samo pobrać tę samą kwotę?
 
Ostatnia edycja:
A dlatego, że komornik nie wysłał pisma do zleceniodawcy o umorzeniu egzekucji z wierzytelności.
Gdyby roszczenie było zaspokojone w całości, to taki dokument otrzymałby zleceniodawca.

Dalej nie wiem co piszesz.

Łopatologicznie, potrącić może ten kto przekazuje/realizuje zajęcie na rachunek komornika.
 
Ostatnia edycja:
Ale roszczenie jest zaspokojone w całości. Bank otrzymał pismo 29 czerwca,zleceniodawca dziś. Bank przelał od razu komornikowi całe roszczenie (cała kwotę3 tys. czyli tyle ile chciał komornik). Teraz zleceniodawca otrzymał zajęcie egzekucji wynagrodzenia. Ja pokazałam zleceniodawcy pokowitowanie z banku o zapłaceniu długu.Czy on ma płacić tj,pobierac i cała kwotę? Jesli tak,to jak ja mam odzyskać podwónie pobraną kwotę? Podwójna będzie ,gdy zleceniodawca zacznie ją odprowadzać komornikowi.
 
Naście razy - tak.
Do czasu jak komornik nie wyśle zleceniodawcy pisma o umorzeniu egzekucji to ma obowiązek realizować zajęcie w pierwotnej wysokości.

Pokwitowanie z banku, czy co tam innego nie jest podstawą do umorzenia egzekucji u zleceniodawcy.
Co ma piernik do wiatraka, nie bank zajmował wierzytelność a komornik i nie bank po spłacie należności "zwolni" zleceniodawcę z realizacji zajęcia.
Pokwitowanie jak to nazywasz, o spłacie długu może "wystawić" dłużnikowi/trzeciodłużnikowi zajętej wierzytelności /pracodawcykomornik.

Zresztą ... dopytuj się w kancelarii ile zostało do zapłaty.
 
LLawyer napisał:
Łopatologicznie, potrącić może ten kto przekazuje/realizuje zajęcie na rachunek komornika.

No własnie ,przekazać ma zleceniodawca. Jeśli przekaże,to po raz drugi zapłącę ten sam dług.
1.Jak mogę odzyskać pieniądze pobrane podwójnie przez komornika?
2. Czy zleceniodawca może napisać komornikowi,że przedstawiłam mu potwierdzenie z banku,że komornik pobrał z tego samego tytyłu wierzytelność?
 
To proszę mi jeszcze podpowiedzieć, jak mam odzyskać podwójny zapłacony dług? Skoro od zleceniodawcy też zostanie pobrany? jak dochodzić tej kwoty drugi raz pobranej ?
 
Ostatnia edycja:
1. Komornik wszystko co jest nadto zwraca dłużnikowi.
2. Pisać może, jeśli nie zrealizuje zajęcia to otrzyma grzywnę 2 tyś.

Komornik pobrać z banku nie może, to nie Kwitno.
Bank przekazuje.

Zlecenidawca może zadzwonić do komornika, żeby ten wysłał informację o stanie zaległości, albo jeśli sprawa jest w całości zapłacona to przyśpieszyć wysłanie umorzenia zajęcia.
Jedynie.
 
Dzięki. Zleceniodawca ma wysłać oświadczenie(czy będzie płacił i odpowiedzi na poszczególne pytania),czy wraz z tym oświadczeniem ma wysłać prośbę o stanie zaległości? Czy komornik nie nałozy grzywny jak od razu nie zrealizuje zajęcia ?
 
Otrzymałaś odpowiedzi.
O reszcie się przekonasz, nie ma przeciągać w czasie a realizować, rygor grzywny wynika z zajęcia, jak i pytania na jakie ma odpowiedzieć i jakie dokumenty przedstawić.
 
Dziękuje za odpowiedzi.
Dokumenty? O,rany ? Jakie dokumenty ma przedstawić zleceniodawca? Umowę zlecenie?Komornik w pismie nie prosi o dokumenty. Chodzi o to bym nie narazała zleceniodawcy na dodatkowe kłopoty i obciążenia. Dlatego pytam czy nie będzie grzywny? Dlatego zależy mi na zlecedniodawcy.
Jak stracę pracę,stracę ubezpieczenie :(.
 
LLawyer napisał:
1. Komornik wszystko co jest nadto zwraca dłużnikowi.
2. Pisać może, jeśli nie zrealizuje zajęcia to otrzyma grzywnę 2 tyś.

Komornik pobrać z banku nie może, to nie Kwitno.
Bank przekazuje.

Zlecenidawca może zadzwonić do komornika, żeby ten wysłał informację o stanie zaległości, albo jeśli sprawa jest w całości zapłacona to przyśpieszyć wysłanie umorzenia zajęcia.
Jedynie.

A jeśli komornik nie zwróci nadpłaty. Znam takowych wielu,to znowu będę ich po sadach ciągać a jak będę mieć klauzulę wykonalności,to drugi komornik (kolega po fachu) nie ściagnie z niego ani złotówki. czy jestem na pozycji straconej,bo naprawdę nie ma innej rady by podwójnie nie płacić komornikowi,skoro roszczenie zaspokojone?
 
Będzie spłacone jak tak stwierdzi postanowieniem komornik i/lub/oraz umorzy wcześniej dokonane zajęcia.
Jest rada, płacisz komornikowi po wyliczeniu brakujące kwoty i komornik wysyła pismo o umorzeniu.
Niezwłocznie.
 
Ostatnia edycja:
Jaką brakującą kwotę? Przecież wyszystko zapłacilam(włacznie z odestkami). O jaką kwotę chodzi?
Gubię się. Nie jestem prawnikiem,tylko zdenerwowanym człowiekiem,który nic nie zawinił. Dowiedział się o sprawie z banku (wniosł o przywrócenie terminu i sprzeciw).
Sądziłam,że na forum prawnym dostanę pomoc prawną. Tymczasem mam wrażenie,że jestem traktowana jak złoczyńca i półgłówek.
Naprawdę nie rozumiem ,co mam zapłacić komornikowi? Przeciez scignał cała sume z konta,wysłał zleceniowcy zajęcie czyli sciga po raz drugi to samo. I ja po raz trzeci oddzielnie cos mam mu placić ??? Nic już nie rozumiem.
 
Ostatnia edycja:
Zadzwoń do kancelarii to się dowiesz.
Zapłacenie przez dłużnika to wpłata/zlecenie przez dłużnika "przelewu" z banku, tu przekazał bank - zrealizował zajęcie a nie wpłacił/zapłacił dłużnik.
Zapłacone będzie jak otrzymasz postanowienie a w z niego będzie wynikać, ze zapłacono w całości i nic nie pozostaje do zapłaty.

Jeśli się tak czujesz to trudno.
Ile razy byłaś w kancelarii żeby udzielić odpowiedzi na żądanie udzielenia wyjaśnień, złożyć wyjaśnienia i dowiedzieć się jak sprawa aktualnie wygląda ?
Udzieliłaś pisemnie ?
Ile razy kontaktowałaś się z kancelarią ?

Nie trzeba mieć żadnego wykształcenia, żeby rozumieć.
 
Ostatnia edycja:
A co ma pozostać do zapłaty? Nie zadzwonię,bo komornik nie rozmawia przez telefon.Nic się nie dowiem. Mieszkam 650km od komornika. Co amam dodatkowego zapłacić?
wszystkie wyliczenia zostały pobrane. Dzień wierzytelności a zajęcia to 2 dni. To chodzi o odsetki za te 2 dni?
Jeszcze raz napiszę -nie jestem prawnikiem,nie znam myśli danego prawnika-komornika.. Może Pan nie zdaje sobie sprawy,ale nie każdy myśli na co dzień o komornikach. Ja żyje zgodnie z prawem. To,że wystapił dług to będę już w sądzie dochodzić. Teraz muszę uchronić zleceniodawcę od kłopotów ze mną. Stąd była prośba o pomoc na forum. Ale ja cały czas jestem karcona przez Pana za swoją niewiedzę. Dziękuję za udzielnie odp.Może jednak znajdzie się,na forum,ktoś bardziej pomocny,kto w sposób bardziej przyjazny mi to wytłumaczy :).
 
Ostatnia edycja:
LLawyer napisał:
Zadzwoń do kancelarii to się dowiesz.
Zapłacenie przez dłużnika to wpłata/zlecenie przez dłużnika "przelewu" z banku, tu przekazał bank - zrealizował zajęcie a nie wpłacił/zapłacił dłużnik.
Zapłacone będzie jak otrzymasz postanowienie a w z niego będzie wynikać, ze zapłacono w całości i nic nie pozostaje do zapłaty.

Jeśli się tak czujesz to trudno.
Ile razy byłaś w kancelarii żeby udzielić odpowiedzi na żądanie udzielenia wyjaśnień, złożyć wyjaśnienia i dowiedzieć się jak sprawa aktualnie wygląda ?
Udzieliłaś pisemnie ?
Ile razy kontaktowałaś się z kancelarią ?

Nie trzeba mieć żadnego wykształcenia, żeby rozumieć.

Nie byłam w Kancelarii ani razu. Mieszkam 650km od Kancelarii. Wielkortnie podejmowałam próby kontaktu przez telefon-bezskutecznie. Napisałam pismo do komornika i czekam na odp. Rzecz miała miejsce,jak już dwukrotnie wspominałam,30 czerwca 2016r,więc kilka dni temu. Nie wiem,co jeszcze mam zrobić w tej sprawie? Jak nawet się wybiorę w daleką podróż ponad 600km to czy komornik mnie przyjmie? czy tak ,jak przez telefon -nie będzie rozmawiał. Ja pytam o konkretne rzeczy,bowiem do tej chwili nie miałam pojęcia o istnieniu komorników ;).
 
Powrót
Góra