Pytania są ciekawe a ponieważ przewijają się dość często, pozwolę sobie odpowiedzieć na nie w sposób ogólny, wykraczający nieco poza tematykę która ściśle interesuje autora wątku (niech skorzystają także inni, zastanawiający się nad podobnymi zagadnieniami).
Nazwa fundacja nie musi zawierać słowa fundacja. Przykład: "wielka orkiestra świątecznej pomocy" jest fundacją której nazwa nie zawiera tego słowa.
Dowolność tworzenia nazwy jest prawie nieograniczona.
Co więcej nazwa nie musi mieć jakiegokolwiek związku z celami fundacji.
Można np. powołać do istnienia fundację przeciwdziałającą zanieczyszczeniu środowiska i nazwać ją np. "całka". Dlaczego akurat całka? A bo ja jako fundator mam taki kaprys i już. Sąd w to nie wnika.
Jeśli jednak nazwa sugeruje prowadzenie niezarejestrowanej działalności gospodarczej, to sąd może się nie zgodzić. Przykładowo nazwa "sklep rowerowy" dla fundacji która nie zamierza rejestrować się w rejestrze przedsiębiorców prawie na pewno nie zostanie zaakceptowana przez referendarza sądowego.
Sąd może także zakwestionować każdą nazwę deklarującą lub sugerującą działania niezgodne z prawem lub sprzeczne z interesami Rzeczypospolitej Polskiej.
Przykładowe nazwy które "nie przejdą" w sądzie rejestrowym:
"arabowie wynocha z europy"
"zdelegalizować zbrodniczy islam"
"wypędzimy z europy potomków morderców Jezusa"
"stop szykanowaniu pedofilów"
"nie pij wódki nie pij wina kup karabin zabij skina"
"Polska częścią Federacji Rosyjskiej"
"niepodległość dla śląska opolskiego"
"zjednoczenie Bieszczad z Ukrainą"
itd.itp.
co ciekawe (i dla wielu szokujące) zarówno nazwa jak i cel fundacji nie mogą dotyczyć pomagania konkretnemu pojedynczemu człowiekowi
często rodzice próbują założyć fundację której celem jest zbieranie środków na leczenie dziecka. Sądy nie akceptują nazw w stylu "uratujmy rączkę Kubusia Kowalskiego" ani celu "zbieranie środków na operację ręki małoletniego Jakuba Kowalskiego". Cel musi (nawet jak się nam to nie podoba) dotyczyć ogólnie leczenia dzieci chorych na chorobę X. No cóż "taki mamy klimat"
Pomijając jednak wyżej opisane zastrzeżenia dotyczące działań bezprawnych działań niezgodnych z interesami państwa i działań dotyczących ukrywania działalności gospodarczej, a także pomijając niechęć sądów do rejestrowania fundacji pomagającej konkretnemu człowiekowi, prawie każda nazwa jest do zaakceptowania.
ciekawostką jest okoliczność, że jeśli fundacja zamierza wpisać się do rejestru przedsiębiorców, to wtedy (i w zasadzie tylko wtedy) jej nazwa musi zawierać słowo fundacja.
I tak np. "Fundacja Dorotka" będzie zarejestrowana w obydwu rejestrach ale "Dorotka" niestety nie.
odnośnie pozostałych zagadnień dużo zależy od tego czy dopiero zakładasz tę fundację czy ona już istnieje, a także od tego czy w Twoim przypadku fundatorów jest kilku czy jest tylko jeden, a przede wszystkim czy fundator jest osobą fizyczną czy spółką (okoliczność czy fundator jest obywatelem Polski czy obcokrajowcem nie ma większego znaczenia).
Jeśli fundacja już istnieje a w istniejącym statucie nie ma mowy o zasadach zmiany statutu to nic nie poradzisz. Wtedy nikt (ani zarząd ani fundator ani sąd rejestrowy ani nawet prezydent USA) nie jest w stanie nic zmienić.
Wtedy można jedynie (o ile statut na to pozwala) połączyć fundację z inną nowo utworzoną i w ten sposób przejąć kontrolę nad jej majątkiem i zadaniami.
Załóżmy jednak przypadek prostszy że fundacja jest dopiero "w planach".
Na etapie tworzenia fundacji przed jej rejestracją warto przemyśleć kompetencje fundatora. Można wyposażyć go w uprawnienia do powoływania i odwoływania członków zarządu, można także nadać fundatorowi prawo zmieniania statutu.
Jeszcze ważniejsze są porządne zapisy statutowe dotyczące przysporzeń. Często zdarza się że ta część statutu jest źle napisana a to np. uniemożliwia otrzymanie środków unijnych lub środków samorządowych. Co więcej, większość poradników internetowych w ogóle nie porusza tej kwestii a to jest przecież sens istnienia fundacji.
Ale wracając do fundatora
Odradzam nadawanie fundatorowi funkcji kontrolnych zbliżonych do rady nadzorczej (sądy nie akceptują takich postanowień statutowych a procedura rejestracyjno-odwoławcza ciągnie się miesiącami a nawet latami).
Mówiąc "odradzam" mam na myśli zapisy w stylu "na rozporządzenia majątkowe powyżej 2.000zł zarząd musi uzyskać pisemną zgodę fundatora" albo "fundator ma prawo zatwierdzania sprawozdań finansowych fundacji".
Takie zapisy statutowe są nieakceptowalne.
Jeśli fundator chciałby kontrolować fundację w tym zakresie (kontrolować większe wydatki, zatwierdzać sprawozdania finansowe) a z jakichkolwiek przyczyn nie chce być członkiem zarządu, wówczas powinien zadbać o powołanie rady fundacji
Jeśli decydujemy się na powołanie rady fundacji powinniśmy wiedzieć że musi być co najmniej dwuosobowa (pogląd o tym że musi ona liczyć conajmniej 3 osoby jest błędny).
Jeśli powołujemy radę po to aby jednoosobowo kontrolować fundację to najlepiej aby rada składała się tylko z dwóch osób w tym przewodniczącego z głosem decydującym. W takim wypadku należy zadbać o to, aby fundator otrzymał zagwarantowane w statucie prawo mianowania członków rady fundacji, a także zapisać że w razie braku jednomyślności decyduje głos przewodniczącego rady fundacji, a następnie należy samego siebie wyznaczyć do tejże funkcji (tzn. fundator powinien wtedy zostać przewodniczącym dwuosobowej rady fundacji).
Jeśli fundator zamierza być mniej aktywny i wystarczy mu zagwarantowane w statucie uprawnienie do dokonywania zmian statutu oraz do powoływania i odwoływania zarządu, powoływanie rady fundacji nie jest konieczne.
Nie chwaląc się, posiadam nadprzeciętną wiedzę o procesie rejestrowania fundacji, więc jeśli masz jakiekolwiek pytania, wal śmiało z wszelkimi pytaniami.