P
piotrpo
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 11.2007
- Odpowiedzi
- 6
Witam,
Mam problem polegający na "wypożyczeniu" komputera Policji
Przebieg sprawy:
28.06.2007 - Wydanie przez PR decyzji o zażądaniu wydania rzeczy,
następnie wizyta (proszę nie używać takich określeń - Y ) z Policji i zabranie jednostki centralnej komputera.
Następnie nastąpiło przesłuchanie mnie w charakterze świadka w sprawie kradzieży oprogramowania.
09-08-2007 - Zażalenie do PR na decyzję w sprawie zatrzymania komputera, wskazanie, że biegły może wykonać obraz dysków i analizować te obrazy do śmierci (technicznie rzecz biorąc nawet dłużej - kryptografia)
17-09-2007 Odpowiedź na zażalenie "nie bo nie" - nie przysługuje prawo do zaskarżenia
Okoliczności sprawy:
Naraziłem się swojemu byłemu pracodawcy przejmując zespół programistów z jego firmy w trybie natychmiastowym
.
Ubzdurał sobie, że "ktoś" ukradł mu kody źródłowe o wartości 10m PLN zgłosił sprawę na Policję i odbyła się łapanka po wszystkich krewnych i znajomych królika .
Sam komputer jest "czysty jak łza" czyli pełna legalność oprogramowania, dodatkowo brak jakichkolwiek informacji typu emaile itp. O kradzionych informacjach nawet nie wspominam.
Dzisiaj piszę do prokuratora wniosek o zwrot komputera z wyłączeniem dysków (niech sobie je uznaje za dowód jak mu bardzo zależy).
Pytania:
Czy mam jakąś możliwość wpływu na losy mojej własności (same dyski to też jakiś 1000zł)
Czy można się bronić przed fałszywym oskarżeniem (wiadomo, że świadkiem jestem po to aby mnie obowiązywała odpowiedzialność karna za fałszywe zeznania).
Pozdrawiam,
Piotr
Mam problem polegający na "wypożyczeniu" komputera Policji
Przebieg sprawy:
28.06.2007 - Wydanie przez PR decyzji o zażądaniu wydania rzeczy,
następnie wizyta (proszę nie używać takich określeń - Y ) z Policji i zabranie jednostki centralnej komputera.
Następnie nastąpiło przesłuchanie mnie w charakterze świadka w sprawie kradzieży oprogramowania.
09-08-2007 - Zażalenie do PR na decyzję w sprawie zatrzymania komputera, wskazanie, że biegły może wykonać obraz dysków i analizować te obrazy do śmierci (technicznie rzecz biorąc nawet dłużej - kryptografia)
17-09-2007 Odpowiedź na zażalenie "nie bo nie" - nie przysługuje prawo do zaskarżenia
Okoliczności sprawy:
Naraziłem się swojemu byłemu pracodawcy przejmując zespół programistów z jego firmy w trybie natychmiastowym
Ubzdurał sobie, że "ktoś" ukradł mu kody źródłowe o wartości 10m PLN zgłosił sprawę na Policję i odbyła się łapanka po wszystkich krewnych i znajomych królika .
Sam komputer jest "czysty jak łza" czyli pełna legalność oprogramowania, dodatkowo brak jakichkolwiek informacji typu emaile itp. O kradzionych informacjach nawet nie wspominam.
Dzisiaj piszę do prokuratora wniosek o zwrot komputera z wyłączeniem dysków (niech sobie je uznaje za dowód jak mu bardzo zależy).
Pytania:
Czy mam jakąś możliwość wpływu na losy mojej własności (same dyski to też jakiś 1000zł)
Czy można się bronić przed fałszywym oskarżeniem (wiadomo, że świadkiem jestem po to aby mnie obowiązywała odpowiedzialność karna za fałszywe zeznania).
Pozdrawiam,
Piotr