Kończące się studia a dług alimentacyjny

  • Autor wątku Autor wątku Biaczek
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
B

Biaczek

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2013
Odpowiedzi
3
Witam!
Jestem studentką studiów II stopnia. Prawie od początku moich studiów jeszcze stopnia I miałam zasądzone alimenty u ojca. Początkowo płacił w kratkę, potem przestał w ogóle. Komornik bezradnie rozkłada ręce, bo ojciec jest zarejestrowany jako bezrobotny i tylko nalicza rosnący dług.
Faktyczna sytuacja mojego ojca wygląda tak, że wraz z konkubiną zakupił działkę i wybudował sobie dom (zdaje się, że bliźniak), w internecie znalazłam informacje zaś, że jest prezesem w 3(!) firmach. Niestety wszystkie jego nieruchomości i ruchomości są na jego matkę (schorowaną staruszkę mieszkającą na drugim końcu kraju, która utrzymuje się z renty po zmarłym mężu), a pracy się wypiera.
Dług w zeszłym roku przekroczył 30 tys. więc jest o co walczyć, bo te pieniądze umożliwiłyby mi dobry start - szczególnie po tym jak odrzuciła mnie matka. Nie chcę jednak znowu spotykać się z ojcem w sądzie (pierwsza rozprawa kosztowała mnie rok na urlopie zdrowotnym przez nerwicę i nie chcę tego znów przechodzić), mam też opory przed przekierowaniem sprawy na babcię (boję się, że ojciec zostawi ją na lodzie, a staruszka nie jest przecież niczemu winna). Próbowałam zgłosić fakt, że ojciec nie płaci na policję, ale funkcjonariusz wyjaśnił mi bezcelowość tego i sam poradził sprzedaż długu, po tym jak alimenty przestaną rosną - czyli gdy zakończę studia. Na internecie jednak wyczytałam, że długi alimentacyjne nie są chętnie skupowane, jak to więc jest? Do kogo mogę się zwrócić, aby uzyskać choćby część pieniędzy?
 
A nie posiada on żadnych ruchomości które może zając komornik? Ciężka sprawa, firmy windykacyjne skupują długi za jakieś 15-20%, nie wiem jak to u nich wygląda przy alimentach. Ja bym poczekał trochę i za jakiś czas znowu spróbował skorzystać z pomocy komornika, może ojciec dorobi się czegoś.
 
BlackDevil napisał:
Ja bym poczekał trochę i za jakiś czas znowu spróbował skorzystać z pomocy komornika, może ojciec dorobi się czegoś.
A ja bym odradzała wycofywanie sprawy od komornika.
 
BlackDevil napisał:
A nie posiada on żadnych ruchomości które może zając komornik? Ciężka sprawa, firmy windykacyjne skupują długi za jakieś 15-20%, nie wiem jak to u nich wygląda przy alimentach. Ja bym poczekał trochę i za jakiś czas znowu spróbował skorzystać z pomocy komornika, może ojciec dorobi się czegoś.

Niestety nie posiada żadnych ruchomości, o których bym wiedziała i bardzo wątpię aby kiedykolwiek miał cokolwiek na siebie zapisać. Z tego co wiem poza długiem na moją rzecz ma jeszcze całkiem pokaźną ich ilość.
Obawiam się, że komornik nie osiągnie nic więcej niż dotychczas...
Czy wydaje się Wam, że jakaś firma windykacyjna zakupiłaby ode mnie ten dług? Wiem, że stracę na tym, ale z dwojga złego wolę mieć nawet połowę niż nic...
 
Jest prezesem czy bezrobotnym prezesem?
 
Niestety wszystkie jego nieruchomości i ruchomości są na jego matkę (schorowaną staruszkę mieszkającą na drugim końcu kraju, która utrzymuje się z renty po zmarłym mężu)
Kiedyś babcia umrze, a on odziedziczy nieruchomości. I będzie z czego ściągnąć dług wraz z odsetkami.
 
Według Rejestru Krajowego jest prezesem, ale na jednej rozprawie twierdził, że jest zarejestrowany jako bezrobotny. Prawdę mówiąc nie jestem pewna jak to sprawdzić...

Babcia umrze wiadomo - ale nieruchomości może przepisać na jedną z dwóch córek, które mieszkają w Niemczech. On umie się ślizgać... Moją matkę wrobił w paromilionowy dług. Boję się, że jeśli nie ucieknę z kraju to jak on się zrobi stary to z kolei ode mnie będzie chciał ściągać alimenty - ostatecznie prawa rodzicielskie ma, a emerytury raczej nie będzie mieć żadnej.
 
Powrót
Góra