Konflikt prawa krakowskiego i warszawskiego

  • Autor wątku Autor wątku rapetto
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
R

rapetto

Użytkownik
Dołączył
11.2009
Odpowiedzi
38
Szanowni Państwo,
zwracam się z uprzejmą prośbą o pomoc w odpowiedzi na poniższe pytanie.
Jestem uczniem szkoły ponadgimnazjalnej i posłyszałem od pojedynczych nauczycieli opinie, jakoby w Polsce istniał pewien, nazwijmy to – konflikt, pomiędzy tzw. prawem krakowskim (otrzymanie tytułu naukowego po studiach na Uniwersytecie Jagiellońskim) oraz tzw. prawem warszawskim (otrzymanie tytułu naukowego po studiach na Uniwersytecie Warszawskim).
Żadna z tych osób nie była w stanie wskazać czy to genezy problemu, czy szczegółowo go opisać, lecz udało mi się ustalić, że autorzy tych stwierdzeń mieli na myśli, iż:

„Student po UJ nie może pracować w Warszawie i na odwrót. Dyplomy tych uczelni nie są uznawane/honorowane przez siebie, tj. warszawskie prawo nie jest tym samym co prawo krakowskie. Można więc wnioskować, że mogą wystąpić problemy ze znalezieniem pracy”.

Kieruję do Państwa niniejsze zapytanie, by otrzymać jakiekolwiek szczegółowe informacje w tym temacie, gdyż:

a) nie wiem czy rzekomy „konflikt” rzeczywiście występuje
b) nie wiem czy ów konflikt jest problemem aktualnym czy może raczej wydarzeniem historycznym - obecnie już nie zachodzącym
c) za dwa lata będę wybierać pomiędzy tymi dwoma uczelniami.


Docenię wszelki głos z Państwa strony w tej sprawie.
Z poważaniem
Krzysztof Janik
 
Ktoś z Ciebie żartował albo był niedokładnie poinformowany. Możliwe, że faktycznie istniały takie problemy np. w okresie międzywojennym, zwłaszcza jeśli chodzi o studia prawnicze (wtedy w Polsce istniało kilka systemów prawnych).
 
Nielicha historia. :) niemniej jednak nie jest to prawda. Dyplomy w całej PL są takie same, jedynie uczelnie mniej lub bardziej 'renomowane'. :)

Pozdrawiam,
T.
 
Dziękuję za odpowiedzi, Szanowni Państwo.

Z pewnością nie chodzi o dyplomy.

Nie sądzę, by ktoś chciał zażartować albo był niedokładnie poinformowany.
Była to dyrektorka, której córka studiuje prawo (bodajże 3. rok) w Wielkiej Brytanii.

Zastanawiam się jedynie, co mogła mieć na myśli mówiąc, że jedno prawo (K) to nie to samo co drugie (W).


PS

Jak widzi to Pan w odniesieniu historycznym i co rozumie Pan pisząc, że w 20-leciu międzywojennym były różne systemy?
 
Jeśli nie o dyplomy to chodziło może o standardy nauczania. Na różnych uczelniach kierunek kierunkowi nie równy, prawo w PL jest takie samo czy to Gdańsk, Kraków, Wa-wa czy Wąchock. :)
 
Brzmiało to tak, jak gdyby jedni nie uznawali drugich albo gdyby kończąc prawo krakowskie można było zapomnieć o działaniu na rynku warszawskim.

Napisał Pan "(...)np. w okresie międzywojennym, zwłaszcza jeśli chodzi o studia prawnicze (wtedy w Polsce istniało kilka systemów prawnych)".
Mógłby Pan rozwinąć ten wątek albo polecić jakieś źródło w internecie?
Z góry dziękuję
 
rapetto napisał:
Napisał Pan "(...)np. w okresie międzywojennym, zwłaszcza jeśli chodzi o studia prawnicze (wtedy w Polsce istniało kilka systemów prawnych)".
Mógłby Pan rozwinąć ten wątek albo polecić jakieś źródło w internecie?
Z góry dziękuję

Jak wiesz, pod koniec osiemnastego wieku miały miejsce rozbiory. Przez ponad sto lat okresu porozbiorowego zaborcy wprowadzili własne systemy prawne i po 1918 r. nie można było tego zbyt szybko zmienić. Stąd też przez pewien czas obowiązywały w różnych częściach kraju przepisy prawne rosyjskie. pruskie. niemieckie, austriackie. węgierskie oraz z okresu Księstwa Warszawskiego i Królestwa Kongresowego. Unifikacja była procesem stopniowym, ostatni akt prawa zaborczego (część niemieckiego kodeksu handlowego, regulującą prawo morskie) uchylono w 1961 r.

Podstawowe informacje znajdziesz tutaj, a bardziej szczegółowe w każdym podręczniku do historii prawa: Prawo w II Rzeczypospolitej
 
rapetto napisał:
Brzmiało to tak, jak gdyby jedni nie uznawali drugich albo gdyby kończąc prawo krakowskie można było zapomnieć o działaniu na rynku warszawskim.

Brzmi to zdecydowanie na żart. :) Jest to kompletna bzdura i nieprawda. :) Może Pan być spokojny i spokojnie wybierać pomiędzy tymi dwoma miastami i uczelniami, obie są bardzo dobre.
 
A ja bym powiedział, że chodzi tutaj raczej o tzw. spory w doktrynie, gdzie mamy Kraków kontra reszta świata;) No i wpływ niemieckiej myśli prawniczej na postrzeganie niektórych instytucji, gdzie też część doktryny za część przeciw, nie sądzę jednak żeby konieczne tutaj było jakieś generalizowanie wg uczelni a raczej wg profesorów.
Poza tym to spory akademickie. Jest tak jak już koledzy wyżej pisali.
 
Jestem wielce wdzięczny za Państwa odpowiedzi.

Panie azuay, docenię odezwę z Pańskiej strony (wraz z przykładami) w trzech kwestiach, które Pan poruszył w ostatnim poście, tj.

Spory w doktrynie - Kraków vs Świat (brzmi groźnie)

Postrzeganie instytucji przez pryzmat niemieckiej myśli (rozumiem, że oprócz niemieckiej można wyróżnić także nową narodową, tj. polską, bo myśl niemiecka to jedyna z wszystkich zaborowych, która się utrzymała)

Spory akademickie.

Pozdrawiam serdecznie życząc spokojnej nocy
 
Odpowiedź z UJ:

Szanowny Panie,


Pragnę Pana uspokoić, że nie ma konfliktu między obiema Uczelniami. Konstruktywnie współzawodniczą w osiąganiu najlepszego miejsca w Polsce w rankingach Wydziałów Prawa, ale absolutnie nie prowadzi to do

jakiejkolwiek dyskryminacji studentów ani absolwentów. Jako student UJ może Pan spędzić semestr lub rok

na UW w ramach programu MOST; może Pan również ewentualnie starać się o przeniesienie na UW, jeśli

wystapią przesłanki określone w odpowiednich regulaminach. Wielu absolwentów UJ pracuje w Warszawie.

To samo dotyczy studentów / absolwentów UW, którzy z różnych powodów decydują

się na studia / pracę zawodową w Krakowie. Nigdy nie słyszałam od naszych studentów / absolwentów skargi na środowisko krakowskie. Proszę zatem traktować wspomniane przez Pana komentarze jako wyraz

niczym nieuzasadnionych obaw bądź stereotypów.



Z poważaniem,

UWAGA UWAGA UWAGA

Być może pomyliłem Uniwersytet Warszawski z Uniwersytetem Wrocławskim (!)
Czy w takim przypadku występuje jakiś konflikt (WROCŁAW-KRAKÓW)?


Dziękuję
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
ostatni akt prawa zaborczego (część niemieckiego kodeksu handlowego, regulującą prawo morskie) uchylono w 1961 r.
A echa tego podziału dotąd odbijają się w ustawie o wspólnotach gruntowych.
 
Powrót
Góra