F
forumowaa
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 05.2021
- Odpowiedzi
- 1
W 2007 roku moi rodzice kupili pół domu ze wspólnym podwórkiem i osobną działkę sąsiadującą. Jednak notariusz nie uwzględnił tej osobnej działki (10 arów) mimo zapłaty za nią. Pod koniec 2020 roku mój ówczesny narzeczony zauważył nieprawidłowość. Zaproponował, że zajmie się sprawą. Skontaktował się z właścicielem i umówił spotkanie. Okazało się, że tamci ludzie byli na tyle uczciwi, że postanowili nam dać dwie możliwości.
1. Oddanie pieniędzy za ziemię.
2. Sprzedaż (w zamian pokrycia kosztów notarialnych) na moją matkę (ojciec nie żyje).
Narzeczony naciskał na sprzedaż na niego i wspólne rozpoczęcie budowy. Twierdził, że sprawa z sprzedażą będzie ciągnęła się dość długo i lepiej będzie jak on będzie jeździł do miasta. Po wielu rozmowach ja i moja mama zgodziłyśmy się na taki układ. W 2021 roku rozpoczął budowe domu i nalegał na dokładnie większych sum do "naszego domu". Moja cierpliwość się skończyła i odmówiłam. Rozstaliśmy się, a mój były buduje się bez wyrzutów sumienia koło mojego domu. Czy mogę coś zrobić żeby odzyskać działkę? Jakie jest wyjście z tej sytuacji?
1. Oddanie pieniędzy za ziemię.
2. Sprzedaż (w zamian pokrycia kosztów notarialnych) na moją matkę (ojciec nie żyje).
Narzeczony naciskał na sprzedaż na niego i wspólne rozpoczęcie budowy. Twierdził, że sprawa z sprzedażą będzie ciągnęła się dość długo i lepiej będzie jak on będzie jeździł do miasta. Po wielu rozmowach ja i moja mama zgodziłyśmy się na taki układ. W 2021 roku rozpoczął budowe domu i nalegał na dokładnie większych sum do "naszego domu". Moja cierpliwość się skończyła i odmówiłam. Rozstaliśmy się, a mój były buduje się bez wyrzutów sumienia koło mojego domu. Czy mogę coś zrobić żeby odzyskać działkę? Jakie jest wyjście z tej sytuacji?