Konkurs - aplikacja KSSiP 2018

  • Autor wątku Autor wątku natalis
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
N

natalis

Użytkownik
Dołączył
08.2015
Odpowiedzi
217
Skoro konkurs 2017 został rozstrzygnięty, możemy zacząć dyskusje na temat tegorocznego :)
 
Jakieś rady/przemyślenia od osób wysoko na liście ??
 
Ja w tym roku zająłem 320 miejsce i się nie dostałem. Radę dla siebie i dla innych mam taką, że więcej nauki.;)
Ważne też by nie pomijać pobocznych ustaw np. samorządowych, bo tu miałem prawie wszystko źle, a dwie poprawne odpowiedzi więcej i bym się dostał ;).
 
Test jest uczciwy i przy odpowiednim przygotowaniu (poświęceniu odpowiedniej ilości czasu) można spokojnie napisać go na plus 130, co daje już bezpieczny zapas i komfort.
Kazusy to rosyjska ruletka, więc test w większości przypadków wszystko ustawia.
 
Test uczciwy, tylko uczestnicy testu nie do końca ;)

Mi również, tak jak Danielowi, zabrakło 2 punktów. Natomiast ja bym powiedziała przekornie: nie przesadzić z nauką. Z mojego doświadczenia spokojnie mogę stwierdzić, że przemęczenie na teście nie pomaga.
 
KDo napisał:
Test uczciwy, tylko uczestnicy testu nie do końca ;)

Mi również, tak jak Danielowi, zabrakło 2 punktów. Natomiast ja bym powiedziała przekornie: nie przesadzić z nauką. Z mojego doświadczenia spokojnie mogę stwierdzić, że przemęczenie na teście nie pomaga.

Nie przesadzic z nauką, a więc ile czasu przeznaczylas(es) dziennie na kucie skoro cie zmeczenie dopadło?

Myślę, że warto wnioskowac do szkoły o respektowanie w tym egzekwowanie ustanowionych zasad organizacji egzaminu. Wejscie na sale z telefonem winno sie rownac zakończeniem egzaminu
 
Za dużo ;) Ostatnie dwa miesiące przed egzaminem jakieś 8h dziennie, może więcej. Każdy ma swoje granice wytrzymałości, może dla kogoś 12h dziennie to będzie dawka idealna. Ja natomiast swoje granice przekroczyłam, tym razem nie zamierzam popełnić tego błędu.
 
Witam wszystkich:)
Ja nie startowałam w konkursie 2017,a więc w tym roku będzie to mój pierwszy konkurs:)
Jaki miesiąc 1-go etapu obstawiacie?:)

KDo- ja nie mam takich doświadczeń,ale znam swój organizm i planuję w czerwcu,lipcu przycisnąć i pół sierpnia (Nawet te 8 h dziennie jak będzie trzeba),natomiast te ostatnie tygodnie przed egzaminem na spokojnie, jadę na wakacje,a po powrocie chcę sobie robić jedynie powtórki.Zobaczymy jak sprawdzi się moja strategia,a naukę planuję zacząć chyba od lutego,chciałabym już teraz zacząć powoli,bo nie mam tak ugruntowanej wiedzy,jak osoby,które startowały w tym roku,ale obawiam się,że w styczniu nie znajdę czasu.
 
Ja od osób, które już wcześniej startowały słyszałam standardowo - systematyczność i samodyscyplina oraz żeby czytać, czytać i jeszcze raz czytać ustawy. :D
 
Witam serdecznie :)
W tym roku się bronię i planuję jesienią wystartować w konkursie.
A z czego polecacie się uczyć? Opłaca się kupować testy na Arslege?
 
KDo napisał:
Za dużo ;) Ostatnie dwa miesiące przed egzaminem jakieś 8h dziennie, może więcej. Każdy ma swoje granice wytrzymałości, może dla kogoś 12h dziennie to będzie dawka idealna. Ja natomiast swoje granice przekroczyłam, tym razem nie zamierzam popełnić tego błędu.

Duzo Ci zabrakło, aby się dostać?
 
Na test polecam jak amen w pacierzu pytania z lat poprzednich, ale nie tylko te kssipowe, lecz również te ze wstępnych egzaminów korporacyjnych. Dodatkowo radzę dobrze przyswoić zmieniające się przepisy (karne materialne najlepszy tegoroczny przykład). Arslegi, Becki nie ma sensu. Z mniejszych ustaw (samorządy, ustroje) pomocne będą dobre notatki, które uwzględniają najważniejsze informacje, bo z nich pytają zazwyczaj o podstawowe kwestie.

Z kazusow to na karne dobry komentarz z najważniejszych przestępstw. Opanowanie zbiegu przepisów, zbiegu przestępstw. Admin i cywil - wystarczy dobrze znać przepisy. Nie zaszkodzą oczywiście podręczniki akademickie w tych materiach. Najważniejsze jednak to ćwiczyć szybkie pisanie i formułowanie odpowiedzi. Dlatego rozwiązując po raz pierwszy kazusy z lat poprzednich warto zrobić to całkowicie samodzielnie ze stoperem w dłoni. Z resztą te kazusy z lat poprzednich powinny stać się taka "mała biblia". Warto kilka razy do bólu przeanalizować klucz do każdego z nich.
 
Moja rada? Skupić się wyłącznie na najpopularniejszych ustawach (kodeksy + max. 3-4 dodatkowe ustawy). Próbując nauczyć się wszystkiego tylko sobie zaszkodzicie. Zaczną się Wam mylić procedury, terminy, organy, itp. itd., a i tak nie macie pewności, że komisja nie zaskoczy Was pytaniem z czegoś nowego, czego nie przerobiliście (tym bardziej, że co roku zakres materiału jest coraz szerszy więc coraz trudniej przewidzieć ustawy, z których mogą trafić się pytania).

Przykład? Zamiast uczyć się ustrojów wszystkich sądów (które wbrew pozorom potrafią się znacznie różnić) lepiej IMHO w tym czasie dokładnie przerobić tylko "prokuratora" (z którego co roku jest sporo pytań).

Pamiętajcie też, że zawsze możecie skorzystać z toalety. Chwila "zadumy" w odosobnieniu, spokoju, z dala od gwaru mocno akustycznej hali potrafi zdziałać cuda ;)
 
Monka541 napisał:
Witam serdecznie :)
W tym roku się bronię i planuję jesienią wystartować w konkursie.
A z czego polecacie się uczyć? Opłaca się kupować testy na Arslege?

W okolicach lutego/marca wychodzą nowe zbiory przepisów z wydawnictwa od.nowa (te cztery tomy), więc myślę, że się w nie zaopatrzę. :) a testy słyszałam, że dobrze wykupić jeśli komuś taka forma odpowiada, ale to dopiero później, już do samej powtórki.
 
Nie wiem może jest tu ktoś kto pracuje w ministerstwie żeby nakreślić problem wyjść z telefonem przecież to nie jest żaden problem żeby założyć dwie bramki do wykrywania jak w sądzie. Wiem każdemu zależy ale powinno być chyba uczciwie bo co to za problem sprawdzić sobie np 5 pytań w kodeksie wystarczy 3 minuty jak wiesz w którym miejscu to jest
 
Holmes10 napisał:
Duzo Ci zabrakło, aby się dostać?

2 punkty, niestety test poszedł mi kiepsko - 121 pkt.


Co do pytań o testy - na pewno nie warto się z nich uczyć, ale też całkiem z nich nie rezygnujcie. Podstawa to same akty prawne, ale warto robić testy dla sprawdzenia swoich postępów i nabrania wprawy podejściu do ich rozwiązywania. Tylko wszystko oczywiście z umiarem, bo zapewniam, że w pewnym momencie dojdziecie do etapu, w którym będziecie klepać pytania testowe z automatu, a to już nie jest dobre ;)

Polecam przeanalizować sobie również dokładnie jak układały się pytania w latach poprzednich. Kodeksy to podstawa, ale mniejsze ustawy też są istotne - w tym roku było akurat dużo pytań pozakodeksowych.
 
ewaeve napisał:
Nie wiem może jest tu ktoś kto pracuje w ministerstwie żeby nakreślić problem wyjść z telefonem przecież to nie jest żaden problem żeby założyć dwie bramki do wykrywania jak w sądzie. Wiem każdemu zależy ale powinno być chyba uczciwie bo co to za problem sprawdzić sobie np 5 pytań w kodeksie wystarczy 3 minuty jak wiesz w którym miejscu to jest

Też uważam, że powinno być to jakoś weryfikowane skoro istnieje taki zakaz, ale nie dla wszystkich jest on jasny i oczywisty.
 
Jak się uczyć?

Samodzielnie i nie sugerować się radami innych osób (nawet moją skromną), a przede wszystkim tymi typu "czytaj same kodeksy, poboczne ustawy odpuść". A najważniejsze to chyba to, by nie sugerować się tym, ile pytań było danej z dziedziny . To, że w ostatnich dwóch latach było dużo z ustawy prawo o prokuraturze nie znaczy, że w 2018 roku również będzie.

Jak ktoś chce zapytać jak się uczyłem, moze napisać PW. Może odpowiem. Dodam tylko, że dostalem się na jednym z wyzszych miejsc.
 
Kazusy to wielka loteria. Wprawdzie miałem dużo błędów, ale na niektóre pytania miałem odpowiedź prawie w 100% pokrywającą się z kluczem i liczyłem, że zdobędę przynajmniej te 50% punktów. Niestety nie udało się. Nie ma procedury odwoławczej od tego, a nawet jakby było, to nie sądzę, żeby cokolwiek zdążyli zmienić przed 5 marca, więc w tym roku zamierzam rozpocząć spokojną naukę już dziś, żeby z testu mieć więcej niż 120 punktów :( Polecam spokojną, pamięciową lekturę wszystkich wymaganych ustaw, w szczególności zaś kodeksów i "praw". Testy z arslege dobre na sam początek, żeby sprawdzić początkowy stan wiedzy, a potem co jakiś czas, żeby sprawdzać progres. Natomiast nie używałbym ich jako jedynej formy nauki (a jestem weteranem egzaminu, więc wiem co mówię) :D
 
Ja ustawy poboczne odpuściłem i to się na mnie zemściło. W tym roku na pewno zacznę dużo wcześniej niż rok temu (lipiec). Zgadzam się, że metodę nauki każdy musi sobie sam wypracować. Lepiej na pewno dać sobie więcej czasu.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra