@anthony93 Nic nie oczekuję, po prostu stwierdzam fakty, które zresztą sam przyznajesz, większość osób, które dostają się do KSSiP to żadni geniusze, a jedynie zwykli absolwenci prawa z podstawową wiedzą wyniesioną ze studiów. Sam takim przeciętniakiem zresztą jestem. W tym roku byłem na jednym z wyższych miejsc, ale to przecież nie znaczy, że ponad 200 osób, które są niżej niż ja na liście klasyfikacyjnej z początkowych 310 jest gorszych od osób, które w ubiegłym roku się dostały, bo ja się wówczas nie dostałem

Do KSSiP nie dostają się najlepsi, tylko Ci, którzy są pod konkurs najlepiej przygotowani i dopisało im szczęście. W tym roku byłem widocznie lepiej przygotowany niż rok temu, bo raczej przez rok mój intelekt jakoś drastycznie się nie zwiększył

I w ubiegłym roku raczej nikt mi nie stanął na drodze kariery w KSSiP, bo wszystko zależało ode mnie. Wystarczyło zdobyć 120 pkt i bym się dostał. Więc raczej wynik tych 218 osób, które przekroczyły próg 120pkt na moją karierę nie wpłynął w żadnym nawet ułamku procenta

Jeśli ktoś uważa, że do KSSiP dostaje się elita prawnicza to ma blade pojęcie o rzeczywistości. Podstawą jest odpowiednie przygotowanie do konkursu i tzw. "dyspozycja dnia", dzięki czemu do KSSiP bardzo często dostają się nawet jednostki, które są poniżej przeciętnej.
oiengseg napisał:
Kompletna bzdura. Dla wszystkich oprócz tych najlepszych ~50 osób na rok (ze wszystkich uczelni w kraju) które dostaną pracę w sieciowych kancelariach + ew. osób, które na etapie ukończenia studiów już mają swoje biznesy, KSSiP to finansowo najlepszy wybór.
No i właśnie to są Ci najlepsi prawnicy, o których piszę. Kilkadziesiąt osób rocznie z najlepszych uczelni w Polsce zazwyczaj zajmuje miejsca w prestiżowych kancelariach, które obsługują największe firmy. Kwestia wybicia się już w trakcie studiów.
oiengseg napisał:
EDIT: Dlatego też tyle osób na aplikacjach korporacyjnych pracuje jako asystenci sędziów - naprawdę nie jest łatwo o lepszą pracę na tym etapie kariery.
Z orientacji w temacie bania, jeśli chodzi o adwokacką nie ma żadnych możliwości, żeby pracować jako asystent sędziego, jeśli chodzi o radcowską to słyszałem o jakiś pojedynczych przypadkach, ale od około 2-3 lat po pewnym wyroku sądu administracyjnego nie ma możliwości, żeby asystent sędziego był jednocześnie aplikantem radcowskim. Jak znasz sądy, gdzie to jeszcze praktykują to daj znać
Powszechną praktyką jest to, że ludzie, którzy nie dostali się po studiach do KSSiP idą na asystenta do sądu i w kolejnych latach dalej próbują. Inni po porażce wybierają aplikacje korporacyjne i pracują za ochłapy w kancelariach. Elita prawnicza natomiast olewa KSSiP i idzie do poważnych kancelarii za na prawdę dobre pieniądze, z tym, że to są osoby wybijające się podczas studiów, konkursy, publikacje itp... Oczywiście część elity też trafia do KSSiP, bo są idealiści, którzy widzą siebie z togą i łańcuchem.