Kontakt z tymczasowo aresztowanym!

  • Autor wątku Autor wątku daga260
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
D

daga260

Użytkownik
Dołączył
07.2006
Odpowiedzi
31
Witam.
Mam pewnien problem. Mój mąż został tymczasowo aresztowany. Chciałabym się dowiedziec w jaki sposób mogę skontaktowac się z wychowawcą męża lub kimkolwiek w areszcie śledczym aby dowiedziec się o stan zdrowia męza i czy wogóle ktokolwiek poinformował go, że ma prawo napisac wniosek o dostarczenie mu rzeczy osobistych. Zdaję sobie sprawę z tego że dla tymczasowo aresztowanych jest zakaz jakiegokolwiek kontaktu ale chociaż chciałabym się dowiedziec jak on się czuje i jak znosi tę całą sytuację.

Proszę o pomoc, bo jestem już u kresu wytrzymałości.
 
Tak naprawdę to mozesz szukać dojśc nieoficjalnych ale to jest bardzo trudne. Próbuj dzwonic do wychowawcy sprubój sie z nim umówic na spotkanie mi sie udało. Prędzej mąż znajdzie sposób na poinformowanie Ciebie co u niego. Mozesz tez pisać listy idą długo ale zawsze to coś . Co do tego co może a co nie dowie sie od współosadzonych. Życze cierpliwości i głowa do góry
 
wiem co czujesz :/ niestety najorzej jest na początku ale z czasem jest coraz lepiej no i ten pierwszy upragniony list eh... Trzymaj sie i bedzie dobrze :)
 
Listy idą ok 2 tygodnie ale ty możesz do niego pisać i on do ciebie też. Najlepsza droga aby skontaktować się jak najszybciej z nim, to adwokat on wejdzie tam od razu bez problemu i może przekazać od ciebie list i twój mąż może też przekazać list przez adw albo powiedzieć co tam u niego. Poza tym jak ktoś z celi wychodzi to kontaktuje się z rodziną tego co nadal siedzi, takie są zasady i przekazuje co i jak. Nie martw się na pewno wszyscy współosadzeni mu pomogą i od nich też wszystkiego się dowie. najgorszy jest pierwszy miesiąc. Trzymaj się, będzie dobrze, wszystko można przeżyc ja przeżyłam 2 lata temu a teraz mój mąż siedzi w więzieniu tak więc znów to samo tyle, że mam co tydzień widzenia :)
 
Dzięki za słowa otuchy. Na adwokata niestety mnie nie stac:( ale co do wychowawcy to jutro jade do aresztu dowiedziec się wszystkiego.
Jeszcze raz dzięki :brawo:
 
No właśnie,czekam na list od męża 2 tyg,dziś dostałam,ale nie odpowiedz na mój,bo go jeszcze nie miał.Zupełnie nie wiem jak się nie zakałapućkać z tymi listami,bo w końcu on nie wie na co maq odpisywać,ani ja...
Chore to wszystko jest.Wysłałam mu paczkę 2 tyg temu bez talonu.W tym liście talon jest i pisze,że paczka bez talonu będzie zwracana nadawcy.Teraz muszę spakować pod talon rzeczy i wysłać paczkę z talonem,a na tamtą czekać. :x :x :x
Napisał mi,że ma 5 kolegów,którzy siedzą tam sporo i są dobrymi kumplami,a do mojego radka podchodzą z dystansem.I trudno.Ważne,żeby nic mu nie zrobili.No i co najlepsze,w celi jest z facetem,który 7 lat był na oddziale NN(czyli nadzwyczaj niebezpieczny),bo odciął 7 ludkom głowy(tylko dwie mu udowodnili
:( :(),a inni koledzy,miłe chłopaki,to diler narkotykowy i takie tam....Prysznic raz na tydzień-8 min,w celi zimna woda.
Aha,i to nie tak,że ja chciałabym apartamentu dla męża,ale qrczę,NIE PRZESADZAJMY!!!!Oprócz tego,po co te bajki z kim aresztowany może być osadzony,z kim na pewno nie????
Radek jest słabiutko poinformowany,bo pisze,że bardzo czekał na mnie w sobotę,ale pewnie nie przyjechałam,bo nie mamy pieniędzy!!!!!Na pieszo poszłabym do niego,ALE NIE DANE MI BęDZIE WIDZIEć SIę Z MOIM MężEM,BO JESTEM śWIADKIEM W SPRAWIE-POTWIERDZAłAM,GDZIE MIESZKA!!!!!
Błaga o zdjęcia,zaraz mu wyślę.
Prosi też o takie nasze zdjęcia,ale mu nie wyślę,żeby jakiś grubianin prokurator mnie oglądał jak słodko puszczam oko do męża!!!!! :x
Musi mężowi wystarczyć wyobraznia.
Siada mu nastrój,czuję to i oprócz tych cholernych listów nic nie mogę zrobić!!!!
pozdrawiam dziewczyny.
 
To jest dobre, że w areszcie sadzają gości siedzących np za grzywny albo alimenty za mordercami, to jest standard. ja nie dostałam widzenia przez cały okres aresztu-2,5 mies. ale widzenia organizowała mi policja :D najpierw panicznie bali sięadwokata a później się śmiali, że tylko dzięki nim wyszedł po tych 2 mies a adwokat jest do niczego. Standardowo nastaw się, że odpowiedź na swój list dostaniesz od niego po miesiącu ja tak miałam...Pisz jak najwięcej listów, wysyłaj zdjęcia, kartki itd to mu pomoże. A widzenie dostała tylko jego matka po 2 godzinach spędzonych pod drzwiami prokuratora...
 
Z tymi widzeniami to róznie bywa ja mimo że byłam do sprawy dostałam 3 razy widzenie od prokuratora a jak akta trafiły do sądu dopiero po 1 posiedzeniu , zalezy od szczęścia
 
[cytat="OCEANIA"]
Prosi też o takie nasze zdjęcia,ale mu nie wyślę,żeby jakiś grubianin prokurator mnie oglądał jak słodko puszczam oko do męża!!!!! :x
[/cytat]

Rozumiem Pani emocje i tylko dlatego nie daję ostrzeżenia, za następne tego typu określenie, już dam.
 
Ulp jesteś dobrym człowiekiem ale sam wiesz jak u nas jest na 10 złych przypada jeden dobry i to w kazdej dziedzinie a my kobiety jestesmy bardzo emocjonalnie nastawione do świata
 
Myślę,że branie zbyt osobiście mojej wypowiedzi nie prowadzi do niczego dobrego.Mam prawo myśleć i oceniać odbieraną przeze mnie rzeczywistość jak powyżej.Również należę do grupy zawodowej,na której społeczeństwo wiesza psy i ma takie prawo,bo zbyt wielu pomyłek i niedociągnięć dopuścili się niektórzy moi koledzy po fachu,a jak Panu wiadomo,to rzutuje na całą grupę zawodową.
Małgosia ma rację,targają mną emocje,ale oprócz tego takie jest moje zdanie.Niewielu jest prokuratorów,którzy mogliby mnie zawstydzić i ci na pewno nie wzięli moich słow do serca.Wiedzą przecież,że są ludzcy i nie stwarzają sztucznych problemów i ich wszystkich gorąco pozdrawiam :)
 
Powrót
Góra