Kontrahent nie chce zaplacic za kupiony przedmiot umowa kupna sprzedazy

  • Autor wątku Autor wątku marcin198225
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

marcin198225

Nowy użytkownik
Dołączył
05.2013
Odpowiedzi
5
Witam Szanownych Forumowiczów! Mam problem, ktory wyglada nastepująco. Otóż 1 maja sprzedalem za kwote 3300zl wzmacniacz stereofoniczny pewnej osobie. Ustalilismy, ze tego dnia dostanę do ręki 2300zl, a reszte pieniedzy czyli 1000zl do 8 maja 2013. Spisalismy oczywiscie umowę, ktorą napisala wlasnorecznie osoba kupujaca urzadzenie. Kupujacy podal wszystkie swoje dane: adres, pesel, serie i nr dowodu, date zakupu i miejscowosc, oraz zobowiazal sie, ze do 8 maja wplaci pieniadze na podane konto. W dniu 10 maja sprawdzam konto i okazuje sie, ze pieniedzy nie ma, w zwiazku z tym napisalem do tej osoby sms z pytaniem, czy wplacil pieniadze, nie otrzymalem odpowiedzi, postanowilem zadzwonic, facet odebral i zaczal sie tlumaczyc, ze musi ten wzmacniacz jeszcze sprawdzic itd. Zgodziłem sie dajac mu ostateczny termin do 13 maja. Jak latwo sie domyslec, w srode sprawdzilem konto, a pieniedzy nadal nie ma, pisalem smsy i dzwoniłem, zero odpowiedzi, facet wylaczyl telefon. Prosze o pomoc i dokladne wytyczne co mam robic, bo zaczynam sie czuc bezsilny. Pozdrawiam serdecznie
 
Wyślij listem poleconym za potwierdzeniem odbioru wezwanie do zapłaty, wyznacz termin i że jak nie spłaci w tym terminie to sprawa trafi do sądu
 
Dziekuje BlackDevil, za szybka odpowiedz, swoja droga czy to pismo powinienem sformulowac ja, czy jakis prawnik?
 
Sam możesz napisać, w internecie znajdziesz nawet jakieś wzory
 
Ok, dziekuje. A co jezeli on nadal bedzie olewal sprawe?
 
Skieruj sprawę do sądu
 
Dzieki BlackDevil za ponowna odpowiedz, chyba moge na Ciebie liczyc:) Dzisiaj wyslalem mu sms, ze jezeli nie otrzymam pieniedzy do jutra, to zglaszam sprawe na Policje i do sądu. Gosc odpisal, ale uwaga, jego słowa: Ten wzmacniacz niestety nie gra tak jak jego i prosi, zebym mu zwrocil 2300zl, ktore mi zaplacil osobiscie na jego konto, lub !!BEZCZELNY!!!, zebym przyjechał sobie po ten wzmacniacz osobiscie ( 500 kilometrow), lub spotkał sie z nim w połowie drogi. W umowie napisalismy, ze on sobie sprawdzi wadliwosc urzadzenia w domu, urzadzenie jest sprawne, a on twierdzi, ze gra "inaczej" niz jego wzmacniacze, ktore sa dokladnie tym samym modelem, tej samej firmy. Napomne, ze w umowie bylo napisane, ze zobowiazuje sie wplacic pieniadze do 8maja.Podpowiedz co z tym fantem zrobic, pozdrawiam
 
Sms to nie wezwanie do zapłaty, a ustaliliście w umowie ile ma czasu na sprawdzenie?
 
Wiem, w umowie napisal, ze sprawdzi sprzet w domu, a pieniadze wplaci do 7dni. Sprzet jest sprawny, on twierdzi, ze gra inaczej, niz jego wzmacniacze.
 
Powrót
Góra