Kontrakt z firmą USA, zaległe wynagrodzenia

  • Autor wątku Autor wątku Pszemek_2014
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

Pszemek_2014

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2014
Odpowiedzi
1
Witam serdecznie,

temat z zakresu międzynarodowego prawa pracy.

Na początku lutego podpisałem kontrakt z firmą USA, Virginia który aktualnie dobiega końca. Niestety sytuacja w firmie jest nieciekawa i bardzo prawdopodobne jest, że nie zobaczę wypracowanych pieniędzy.

Chcę się dowiedzieć jakie są moje szanse na odzyskanie zarobionych pieniędzy w wypadku odwlekania ich wypłaty przez firmę? Ważniejsze punkty umowy i sytuacja zostaną nakreślone poniżej. W ostatnim czasie sporo osób narzeka na zaległości z wypłacaniem należnych pieniędzy.

Ogólny opis najważniejszych punktów umowy:
- umowę rozwiązuję w wyznaczonym zakresie,
- praca określona w umowie została wykonana, mam na to potwierdzenie pisemne klientów firmy razem z przedziałami czasowymi,
- jest mowa o ugodowym rozwiązywaniu problemów, w przeciwnym wypadku sprawy rozstrzygają sądy w Virginii. Cyt.: "In any lawsuit related to or arising under this Agreement, the parties hereby submit to the exclusive jurisdiction and venue of courts in Virginia, USA."
- pensje za poprzedni miesiąc pracy mają być przelewane między 15 a 28 dniem miesiąca.

Firma ma kłopoty z zobowiązaniami wobec pracowników i podwykonawców. Możliwe bankructwo w przyszłości.

Chcę się dowiedzieć jakie są moje szanse roszczeniowe, procedury (jak składać wnioski do sądów, jakich sądów, jako obywatel PL - przez kogo?), jakie instytucje mogą być zaangażowane? Czy w razie bankructwa mam jakieś szanse? Czy znają Państwo precedensowe sprawy?

Jak pisałem wcześniej, posiadam dokumenty potwierdzające wykonaną pracę, kontrakt, korespondencję mailową z przedstawicielami.

Z góry dziękuję za pomoc, pozdrawiam.

Przemek B.
 
U.S. Department of Labor (202) 693-6386
3833 Farrcroft Dr, Fairfax
lub
U.S. Department of Labor (202) 693-5600
1100 Wilson Blvd Ste 2200, Arlington
Tam sie takie rzeczy zalatwia .
 
W razie ich bankructwa NIE MASZ SZANS na otrzymanie od nich pieniedzy.
 
Mozesz inaczej...o ile suma jest ponizej $ 5 tys idziesz do court w miejscowosci w ktorej mieszkasz i zaskarzasz o tak zwane " small claims ". Wypelniasz wniosek tak zwany
"Statement of Claim" , tam jest drobna oplata przy tym.
 
Tu jest jeszcze pare czynnikow. Zalezy czy pracujesz besposredni dla nich , czy pracujesz jako podwykonawca. Mozesz dodac na Statement of Claim jakie straty z tego tytulu poniosles , do $ 5tys mozesz sobie podjechac. Ale cos mi sie wydaje ze pracujesz dla jakiejs polskiej firmy , tu sie nie placi 1 w miesiacu. Zawsze jest co tydzien a najwyzej co juz, to raz na 2 tygodnie. Mieszkam tu dlugo i nie spotkalem sie z wyplacanie 1 na miesiac nigdy. Sam pracowalem jako podwykonaca zatrudniajac prawie 100 osob. Znam te sciezki.
Jesli pracowales bez pozwolenia na prace , tez nie musisz sie tego obawiac. To akurat tego sadu nie interesuje i nikt sie o to nie zapyta. Masz czas na odzyskanie swoich pieniedzy do czasu zanim nie oglosza bankructwa. W sadzie aby uniknac kosztow mozesz sam siebie reprezentowac przy small claims. Ale ja bym wzial bezplatna wizyte u prawnika , taka 10-15 minutowa i wowczas wiedzial bym dokladnie na czym stoje. A pozniej bym sobie go odpuscil i dzialal po swojemu w oparciu co on by mi powiedzial. To tak jak jedziesz do mechanika niby naprawiac i dowiadujesz sie co jest zlego i co trzeba wymienic, a pozniej sam kupujesz ta czesc i wymieniasz. Mozesz rowniez isc do sadu i polozyc lien na dom wlasciela firmy o ile pracujesz jako podwykonawca i masz business occupational license na to co wykonujesz.
Jest kilka rozwiazan na to.
 
Powrót
Góra