S
Seamair
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 01.2022
- Odpowiedzi
- 7
Witam serdecznie. Uprzedzając krytyczne komentarze - tak, jestem idiotą. A teraz meritum sprawy. Podczas wycieczki samochodowej jechałem z Austrii do Niemiec. Wiadomo powszechnie, że kontrole graniczne pomiedzy tymi dwoma krajami zostały przywrócone (ze strony Niemieckiej). Podczas kontroli na granicy niemiecki policjant sprawdził dokumenty i zapytał czy mam jakieś niebezpieczne przedmioty, noże, broń. Powiedziałem, że tak - w bagażniku znajduje się gaz pieprzowy przeznaczony do ochrony przed psami i dzikami (taka informacja na etykiecie ale w jezyku polskim) oraz niewielki nóż (nie zaden składany, wiem ze taki jest nielegalny w tym kraju, mój mial jednak ostrze zaostrzone z obu stron). Policjanci zabrali na chwilę przedmioty po czym zostalem poinformowany, że mam prawo zachować milczenie i dopuściłem się przestępstwa posiadania broni - gaz oraz wykroczenia - posiadanie noża zaostrzonego po obu stronach. 750 euro płatne na miejscu, zgoda na zniszczenie przedmiotów i informacja że będę musiał stawić się w sądzie. Wszystko rozumiem, nie doczytałem czy ten gaz i nóż są w 100% legalne na terenie Niemiec, rozumiem - 750 euro kary zasłużone. Natomiast czy fakt, że sam podczas kontroli granicznej, o której wiadomo że ma miejsce zgłosiłem posiadanie takiego czegoś w samochodzie nie powinien skutkować co najwyżej konfiskatą i ewentualnie kara płatną na miejscu? Wyraziłem głęboki żal, że nie doinformowalem się wystarczająco natomiast tak na prawdę nie zostałem zatrzymany gdzieś na terenie Niemiec lecz na przejściu granicznym sam zadeklarowałem co jest w samochodzie - dodam, że na terenie Austrii calkowicie legalne rzeczy. Co Państwo sądzicie? Czy jeśli otrzymam wyrok grzywny na kilka tysięcy euro oraz wpis do kartoteki jako osoba karana jest sens odwoływać się od takiej decyzji sądu? Czy zadeklarowanie posiadania noża i gazu na granicy jest równoznaczne z posiadaniem tych przedmiotów na terenie Niemiec? Z góry dziękuję za wszystkie odpowiedzi i pozdrawiam.