Z
zaufany05
Użytkownik
- Dołączył
- 07.2011
- Odpowiedzi
- 73
Witam kuriozalna sprawa jakich nie mało w tym kraju
podczas prowadzonego postępowania kontrolnego jednej z firm która zajmowała się odzyskiwaniem pewnej elektroniki i dalszej jej sprzedażą,kontrolujący nie zrozumieli profilu działania firmy ,i ustalili że nie rozumieją posiadanej dokumentacji podatkowej przez firmę: fv protokoły i inne,no i sami zaczną szacować uzyskany obrót tymi towarami niedając wiary deklaracja jakie składał właściciel,a przyjmując własną tezę i kierując sie własnym doświadczeniem wyszacowały kilka milionów podatku vat do zapłaty,i stwierdzili że róznica wzięła się stąd że była prowadzona sprzedaż niezewidencjonowana,której nie sa w stanie teraz udowodnić
więc na koniec postępowania podatkowego zawiadomiły odpowiedni tez wydział karnoskarbowy celem wszczęcia postępowania karnoskarbowego,i tak też się stało cały aparat zbierał 5lat dokumenty i wytworzył akt oskarżenia który wpłynął do sądu, i na pierwszej wokandzie został ubity przez sędziego stwierdzeniem że on nie widział w swojej karierze podobnego dyrdymalstwa stwierdził że nie nadaje się to jako przestępstwo ani nawet wykroczenie ,oczywiście urząd się odwołał ale niestety następna instancja uważała tak samo i po raz kolejny ubiła sprawe z uwagi na to ze to nie nosi znamion przestępstwa żadnego
w postępowaniu podatkowym właściciel firmy wynajął pełnomocnika który był bezradny,na wymysły urzędu z chmury,który sam sobie mimo posianych dokumentów wyszacował sprzedaż niezewidencjonowaną, której w ogóle nie było w stanie wykazać,powołali sie na doświadczenie życiowe to był jedyny dowód i argument w postępowaniu podatkowym który pozwolił przyjąć tezę że była sprzedaż nie za ewidencjonowana
no i nic dziwnego by nie było w tej sprawie bo KKS umorzono a w postępowaniu podatkowym które najprawdopodobniej było prowadzone z zamiarem zemsty ,zostały wielomilionowe długi.< bo jak wiadomo jedno na drugie niema zasadniczo wpływu
całej sprawie przyświeca fakt zemsty .dlaczego? to jest powiązane
z inną sprawą w której właściciel tej firmy ujawnił oszustwa jakich dopuszczał się podrzędny Urząd skarbowy a w zasadzie jego naczelnik.
cy w takim zarysie tej sprawy można coś jeszcze zrobić ,wszytko jest prawomocne? piszę ponieważ dotknęło to rodziny którą bardzo dobrze znam i wiem że sa ludźmi uczciwymi i chciał bym i m jakoś pomóc
podczas prowadzonego postępowania kontrolnego jednej z firm która zajmowała się odzyskiwaniem pewnej elektroniki i dalszej jej sprzedażą,kontrolujący nie zrozumieli profilu działania firmy ,i ustalili że nie rozumieją posiadanej dokumentacji podatkowej przez firmę: fv protokoły i inne,no i sami zaczną szacować uzyskany obrót tymi towarami niedając wiary deklaracja jakie składał właściciel,a przyjmując własną tezę i kierując sie własnym doświadczeniem wyszacowały kilka milionów podatku vat do zapłaty,i stwierdzili że róznica wzięła się stąd że była prowadzona sprzedaż niezewidencjonowana,której nie sa w stanie teraz udowodnić
więc na koniec postępowania podatkowego zawiadomiły odpowiedni tez wydział karnoskarbowy celem wszczęcia postępowania karnoskarbowego,i tak też się stało cały aparat zbierał 5lat dokumenty i wytworzył akt oskarżenia który wpłynął do sądu, i na pierwszej wokandzie został ubity przez sędziego stwierdzeniem że on nie widział w swojej karierze podobnego dyrdymalstwa stwierdził że nie nadaje się to jako przestępstwo ani nawet wykroczenie ,oczywiście urząd się odwołał ale niestety następna instancja uważała tak samo i po raz kolejny ubiła sprawe z uwagi na to ze to nie nosi znamion przestępstwa żadnego
w postępowaniu podatkowym właściciel firmy wynajął pełnomocnika który był bezradny,na wymysły urzędu z chmury,który sam sobie mimo posianych dokumentów wyszacował sprzedaż niezewidencjonowaną, której w ogóle nie było w stanie wykazać,powołali sie na doświadczenie życiowe to był jedyny dowód i argument w postępowaniu podatkowym który pozwolił przyjąć tezę że była sprzedaż nie za ewidencjonowana
no i nic dziwnego by nie było w tej sprawie bo KKS umorzono a w postępowaniu podatkowym które najprawdopodobniej było prowadzone z zamiarem zemsty ,zostały wielomilionowe długi.< bo jak wiadomo jedno na drugie niema zasadniczo wpływu
całej sprawie przyświeca fakt zemsty .dlaczego? to jest powiązane
z inną sprawą w której właściciel tej firmy ujawnił oszustwa jakich dopuszczał się podrzędny Urząd skarbowy a w zasadzie jego naczelnik.
cy w takim zarysie tej sprawy można coś jeszcze zrobić ,wszytko jest prawomocne? piszę ponieważ dotknęło to rodziny którą bardzo dobrze znam i wiem że sa ludźmi uczciwymi i chciał bym i m jakoś pomóc
Ostatnia edycja: