Kontynuacja projektu bez mojej zgody

  • Autor wątku Autor wątku gechup
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
G

gechup

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2010
Odpowiedzi
20
Witam,

Pewnego czasu pracowałem nad projektem stylistyki pewnego obiektu.
Po pewnym czasie współpraca się skomplikowała i ciężko było w pewnym momencie się dogadać.

Mimo zawartej umowy z terminami zakończyłem współpracę*z pomocą prawnika.

Po pewnym czasie okazało się że zleceniodawca zrealizował projekt zatrudniając innego projektanta. Projekt wyszedł świetnie ale jest identyczny do mojego (głownie chodzi mi stylistykę, proporcje, itd)

Czy mogę się ubiegać o odszkodowanie albo prosić właściela aby nie podpisywał się pod tym inny projektanta skoro to jest mój pomysł?

Pozdrawiam

BG
 
gechup napisał:
... Po pewnym czasie okazało się że zleceniodawca zrealizował projekt zatrudniając innego projektanta. ...
Twój projekt?
gechup napisał:
... Projekt wyszedł świetnie ale jest identyczny do mojego (głownie chodzi mi stylistykę, proporcje, itd) ...
Cóż, być może zostały naruszone Twoje prawa autorskie osobiste i majątkowe. Roszczenia z tego tytułu określają Art. 78. oraz Art. 79. Prawa autorskiego, również możemy mieć do czynienia z przestępstwem z Art. 115. Ustawy
 
Dziękuję za odpowiedź.

1. Zastanawiam się, czy taką sprawę mam sam załatwić z osobą, która naruszyła prawa autorskie.

2. W tym wypadku musiał bym się chyba zwrócić do tego projektanta i zleceniodawcy. Czy może tylko projektanta bo on naruszył prawa autorskie a zleceniodawca nie musi się na tym znać ? Zlecił i ma projekt no chyba, że popełnił błąd bo przekazał dotychczasową dokumentację tamtemu projektantowi i teraz też mogę mieć do niego pretensję, bo naruszył prawa autorskie.

3. Czy jest coś takiego jak przedawnienie ?

4. Z tego co pamiętam klient może rościć pretensję, że nie ukończyłem projektu i też będzie sie domagał odszkodowania. Ale jeśli miałem powód by nie ukończyć to nie może bezprawnie kończyć projektu bez mojej zgody ?

Pozdrawiam

BG
 
Naruszenia dokonały obie osoby. Przedawnienie w zależności od tytułu roszczeń następuje w terminach określonych a art. 118. oraz art. 442^1. Kodeksu cywilnego.
 
Dziękuje jeszcze raz za pomoc. To wiele wyjaśnia.

Jednak art. 442^1. Kodeksu cywilnego mówi o 3 lub do 10 lat. Od czego to zależy, bo nie do końca rozumiem ? Sprawa dotyczy przywłaszczenia sobie projektu.

Czyli rozumiem, że mogę zacząć od wysłania pism do obu obywateli i poinformowaniu ich o naruszeniu prawa i umowy. Bo za projekt nie uzyskałem żadnego dochodu. Przepraszam: doczytałęm się w dokumentacji ze otrzymałęm pewną kwotę za pierwszy etap prac ale w związku z rozwiązaniem umowy zwróciłem całą kwotę. W sumie to nie wiem jak to teraz interpretować.

BG
 
LeszsekS napisał:
Nie wiem czego tam nie rozumiesz?
Nie ma to żadnego znaczenia.

1 . Umowa była podpisana 5 lat temu, czyli mam rozumieć że się załapuje w terminie bo w prawie cywilnym napisane jest do 10 lat i nie dłużej ?


2. W zasadzie to rzeczywiście nie ma znaczenia, umowa i prawo autorskie złamane?

3. Chyba się pytałem, ale się powtórzę: pismo do owych obywateli mogę napisać sam czy lepiej prosić kogoś*o stworzenie takiego oskarżenia?


Pozdrawiam i dziękuje za pomoc
 
1. Tak;
2. Tak;
3. Możesz, za profesjonalne wezwanie będziesz musiał zapłacić.
 
Witam ponownie,

1. troszkę pogrzebałem w papierach i może to już nie dotyczy głównego wątku ale sprawy napewno, a jak trzeba to proszę mnie porawić.

2. Wszytskie papiery mam tylko jedno mnie zastanawia. Nie mam protokołu odbioru etapu projektu, tzn pierwszego etapu. Także maile przepadły bo się dowiadywałem u usługodawcy poczty. A wydaje mi się że mailowo wysyłałem projekt. Zastanawiam się jak mam udowodnić że to mój projekt został skopiowany ?? Mam tylko na dyskach zawartość projektu w formie elektronicznej.

BG
 
To znaczy, że Twoja zawartość nie pokrywa się ze zrealizowanym projektem ? Dzisiaj duża ilość projektów jest wyłącznie w postaci elektronicznej.
 
1. Pokrywa się*w stu procentach, jest identyczny projekt. Zanim zerwałem umowę*dostarczyłem pełną dokumentację wstępnego projektu jak i projektu który zawierał już wszystki szczegółu, wymiary, proporcje rozplanowanie przestrzeni itp. Wszystko było konsultowane i akceptowane. Z pewnych źródeł*dowiedziałem się*że niewiele zmieniono. A w zasadzie zmieniono w kwestiach technicznych co mnie mniej dotyczy.

2. No ale jak mam teraz udowodnić że ten projekt który mam na dysku był wymyślony przeze mnie wcześniej a osoba która go zrealizowała zrobiła to wbrew obowiązującemu prawu i sobie zwyczajnie skopiowała. Skoro nie mam dowodu że taki projekt dostarczyłem mailowo lub osobiście wynosząc wydruki do akceptacji.
 
Udowadniasz w oparciu o posiadane zapisy, notatki, wersje przygotowywanego projektu, świadków, itp., itd..

PS.
Posiadasz wyłącznie wersję końcową, żadnych pośrednich związanych z uzgodnieniami?
 
1. Posiadam jeszcze skany dokumentacji,w których zamawiający wprowadzał poprawki i wysyłał do mnie mailem. Ale nie ma tam niestety nigdzie podpisu, tylko odręczne wpisy i poprawki.

2. Mam ewentualnie osobę, która poleciła mi danego klienta i zdarzało się że rozmawialiśmy na ten tej współpracy. Tzn to też był mój klient - zleceniodawca.
 
Tutaj musiał byś zdać się na ewentualną ocenę Sądu.
 
1. Rozumiem, że z tą dokumentacją i udowodnieniem, że ten projekt kótry mam przy sobie jest tym który został zlecony, może być problemem.

2. Wniosek taki że szkoda że nie było protokołu odbioru z dokumentacją ?
 
Powrót
Góra