M
MonicaReyes
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 05.2019
- Odpowiedzi
- 10
Czytałam ustawę o prawach autorskich kilkukrotnie, jednak wciąż kilka kwestii pozostaje dla mnie niejasnych, mianowicie:
- spotkałam się z opiniami (podobno popartymi doświadczeniem prawników), że wystarczy zmienić 10% w cudzej pracy, by już praca była zupełnie nowym utworem, nieobciążonym żadnymi prawami zależnymi - dla mnie brzmi to jak totalna bzdura, w ustawie nie ma wskazanych żadnych wartości procentowych, ale pewność oponentów skłoniła mnie do przemyśleń,
- jak prawo autorskie podchodzi do kopii? Mam tu w szczególności na myśli przypadki, gdy ktoś fotorealistycznie przerysuje cudze zdjęcie - czy ma wówczas w ogóle jakiekolwiek prawa do takiej pracy? Według mnie w tym przypadku rysunek możnaby porównać do kserokopii - jedynie technika wykonania jest inna, a to, ile czasu ktoś w to włożył nie ma tak naprawdę znaczenia. Czy taki rysunek można zatem opublikować w internecie bez wiedzy i/lub zgody autora zdjęcia?
- jak prawo autorskie odnosi się do tak zwanych "referencji"? Powiedzmy, że ktoś ma pomysł na rysunek dziewczyny, która kuca na murku - kolorystyka, kompozycja, ubiór, twarz dziewczyny - wszystko wymyśla rysownik, ale samą pozę przerysowuje ze zdjęcia kucającej dziewczyny - czy w tym przypadku można mówić o utworze zależnym? Poza, z tego co wiem, nie jest objęta prawami autorskimi, ale zdjęcie, które ją uwiecznia?
- spotkałam się z opiniami (podobno popartymi doświadczeniem prawników), że wystarczy zmienić 10% w cudzej pracy, by już praca była zupełnie nowym utworem, nieobciążonym żadnymi prawami zależnymi - dla mnie brzmi to jak totalna bzdura, w ustawie nie ma wskazanych żadnych wartości procentowych, ale pewność oponentów skłoniła mnie do przemyśleń,
- jak prawo autorskie podchodzi do kopii? Mam tu w szczególności na myśli przypadki, gdy ktoś fotorealistycznie przerysuje cudze zdjęcie - czy ma wówczas w ogóle jakiekolwiek prawa do takiej pracy? Według mnie w tym przypadku rysunek możnaby porównać do kserokopii - jedynie technika wykonania jest inna, a to, ile czasu ktoś w to włożył nie ma tak naprawdę znaczenia. Czy taki rysunek można zatem opublikować w internecie bez wiedzy i/lub zgody autora zdjęcia?
- jak prawo autorskie odnosi się do tak zwanych "referencji"? Powiedzmy, że ktoś ma pomysł na rysunek dziewczyny, która kuca na murku - kolorystyka, kompozycja, ubiór, twarz dziewczyny - wszystko wymyśla rysownik, ale samą pozę przerysowuje ze zdjęcia kucającej dziewczyny - czy w tym przypadku można mówić o utworze zależnym? Poza, z tego co wiem, nie jest objęta prawami autorskimi, ale zdjęcie, które ją uwiecznia?