W
wysio
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 02.2009
- Odpowiedzi
- 2
Witam. Może zacznę od początku.
W styczniu dwa lata temu podpisałem umowę na świadczenie usług telefonicznych wraz z internetem w Neti. Gdy już miałem aktywny numer i podłączony internet okazało się, że cały czas co kilka minut modem zrywał połączenie. Po konsultacji z biurem obsługi - a było ich sporo - wreszcie postanowiono, że przyjedzie do mnie serwisant, by sprawdzić, co się dzieje. Ów serwisant stwierdził że przewody w bloku są złej jakości i w związku z tym szybkość na jaką podpisałem umowę - 2Mb nie będzie mi działać poprawnie. Testowo obniżono mi transfer do 1Mb. Ale i przy tej prędkości miałem dokładnie to samo, co wcześniej. Zadzwoniłem więc z powrotem do biura obsługi i powiedziałem, jak sprawa wygląda. W słuchawce usłyszałem że w związku z tym zmuszeni są zerwać ze mną umowę, gdyż nie są w stanie zapewnić określonych w umowie warunków i tak rozmowa się zakończyła. Ja z powrotem wróciłem do sieci osiedlowej, a modem spakowałem i schowałem do szafy. Przyszedł pierwszy rachunek naliczony za sam telefon. Ja o sprawie zapomniałem, rachunki co miesiąc przychodziły tylko za telefon, ale żadnych dokumentów dotyczących anulowania umowy nie dostałem. I tak sprawa się miała niemal dwa lata, aż tu nagle przychodzi mi korekta do faktury opiewająca na kwotę ponad 2200zł.... Czy mam teraz szansę uniknąć zapłacenia tak dużej sumy za czyjś popełniony błąd, czy niedopatrzenie???
Nie wiem, co mam robić i czy w ogóle jest sens odwoływać się...
Proszę o poradę
W styczniu dwa lata temu podpisałem umowę na świadczenie usług telefonicznych wraz z internetem w Neti. Gdy już miałem aktywny numer i podłączony internet okazało się, że cały czas co kilka minut modem zrywał połączenie. Po konsultacji z biurem obsługi - a było ich sporo - wreszcie postanowiono, że przyjedzie do mnie serwisant, by sprawdzić, co się dzieje. Ów serwisant stwierdził że przewody w bloku są złej jakości i w związku z tym szybkość na jaką podpisałem umowę - 2Mb nie będzie mi działać poprawnie. Testowo obniżono mi transfer do 1Mb. Ale i przy tej prędkości miałem dokładnie to samo, co wcześniej. Zadzwoniłem więc z powrotem do biura obsługi i powiedziałem, jak sprawa wygląda. W słuchawce usłyszałem że w związku z tym zmuszeni są zerwać ze mną umowę, gdyż nie są w stanie zapewnić określonych w umowie warunków i tak rozmowa się zakończyła. Ja z powrotem wróciłem do sieci osiedlowej, a modem spakowałem i schowałem do szafy. Przyszedł pierwszy rachunek naliczony za sam telefon. Ja o sprawie zapomniałem, rachunki co miesiąc przychodziły tylko za telefon, ale żadnych dokumentów dotyczących anulowania umowy nie dostałem. I tak sprawa się miała niemal dwa lata, aż tu nagle przychodzi mi korekta do faktury opiewająca na kwotę ponad 2200zł.... Czy mam teraz szansę uniknąć zapłacenia tak dużej sumy za czyjś popełniony błąd, czy niedopatrzenie???
Nie wiem, co mam robić i czy w ogóle jest sens odwoływać się...
Proszę o poradę