Koronawirus a lokal gastronomiczny

  • Autor wątku Autor wątku wiktja
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
W

wiktja

Nowy użytkownik
Dołączył
04.2020
Odpowiedzi
1
Witam, dnia 21 marca najemca lokalu gastronomicznego zorganizował w nim oglądanie filmu w grupie 9 osób. Lokal był zamknięty od środka. Ok. godziny 23 przyjechała policja informując, że widzieli światła w oknie, stąd ich interwencja. Po spisaniu obecnych tam osób i prośbie o rozejście się nikt nie robił problemu, policjanci przyznali, że lokal jest zamknięty dla obcych a obecne tam osoby były spokrewnione. Stwierdzili również, że nie będzie z tego powodu żadnych konsekwencji. Następstwem tych wydarzeń był telefon od inspektora sanitarnego, miesiąc po tym wydarzeniu, który poinformował, że zostanie nałożona kara 5 tyś zł z powodu naruszenia przepisów o COVID-19. Mam problem ze znalezieniem informacji dotyczących stanu prawnego na ten dzień, a dokładnie czy karze podlega przebywanie w prywatnym lokalu gastronomicznym. Najemca dostarczył dowód w postaci wydruku z kasy, który potwierdza, że lokal był nieczynny, a notatka policjantów wprost mówi, że osoby tam przebywające oglądały film i spożywały swój alkohol. Oprócz kary 5 tyś zł, nałożono karę 100 zł od policji (niestety nie posiadam informacji za co), pytanie zatem jest logiczne. Przyjmować oba mandaty, czy nie przyjmować żadnego? Z góry dziękuje za odpowiedź.
 
Zapewne chodzi o to, że do dnia 19 kwietnia 2020 r. obowiązywał zakaz przemieszczania, z wyjątkiem przemieszczania się z kilkoma wyjątkami.
Spotkanie z osobami, które wspólnie nie zamieszkują w celu spożycia alkoholu do takich czynności nie należy.

Zakładam, że nie mieszkacie wszyscy w jednym domu? Nielegalnie spotkaliście się, zgromadziliście się poza miejscem zamieszkania i nie zachowywaliście odpowiednich odstępów.

Kara od sanepidu jest zapewne nałożona jako decyzja administracyjna. To nie mandat.
 
Powrót
Góra