K
Koronaworker
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 04.2020
- Odpowiedzi
- 2
Szanowni Państwo,
Proszę o Państwa o opinię, oraz pomoc w poniższej sprawie.
Jestem pracownikiem biura podróży *** w trakcie 1 miesięcznego okresu wypowiedzenia. Pracę świadczyłem od sierpna 2017. Umowa na czas określony, była zawarta na okres do końca lipca 2020 r.
Poniżej załączam szczegółowe informacje.
Z góry dziękuję za Państwa pomoc i liczę na Państwa zrozumienie.
W powyższej sytuacji postanowiłem postawić się swojemu pracodawcy.
Rozumiem stanowisko pracodawcy, jeśli chodzi o wypowiedzenie umowy - trudna sytuacja wywołana koronawirusem.
Natomiast w mojej ocenie, pracodawca w ogóle nie liczy się z sytuacją pracownika. W dodatku na stanowiskach pozostały osoby, które mają krótszy staż pracy w firmie ode mnie. Czuję się osobiście urażony tym postępowaniem i nie zamierzam odpuszczać.
Podejrzewam, że pytanie o odprawę powinno trafić do działu Prawo Pracy, ale nie chciałem już rozbijać tego wątku.
Proszę o Państwa o opinię, oraz pomoc w poniższej sprawie.
Jestem pracownikiem biura podróży *** w trakcie 1 miesięcznego okresu wypowiedzenia. Pracę świadczyłem od sierpna 2017. Umowa na czas określony, była zawarta na okres do końca lipca 2020 r.
Poniżej załączam szczegółowe informacje.
- Z wiedzy jaką posiadam, na dzień wypowiedzenia firma zatrudniała około 500 osób.
- ***mod***
Z powyższego artykułu istotny jest poniższy cytat:
Z przykrością podjęliśmy decyzję o zwolnieniu około 30 osób – wyjaśniał ***. Jak mówił, jest to tym bardziej przykre, że jeszcze niedawno *** szukała, zatrudniała i szkoliła nowych pracowników. Ale sytuacja niemal z dnia na dzień dramatycznie się zmieniła. - Tego samego dnia, w którym pojawił się powyższy artykuł w sieci tj. 27 marca bieżącego roku dostałem wypowiedzenie umowy o pracę:
***na skanie pisma proszę usunąć wszelkie dane identyfikacyjne. mod*** - Następnie każdy pracownik otrzymał wiadomośc e-mail od Prezesa (3 kwietnia 2020):
Działając na podstawie ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych,
Zarząd *** wprowadza obniżenie czasu pracy o 20% wraz z proporcjonalnym obniżeniem zarobków w terminie 01.04-30.06.2020. Ten termin to wstępne założenie. Im szybciej rozpoczniemy działalność operacyjną, tym szybciej przywrócimy pełne etaty.
Zgodnie z tą ustawą wprowadzone zmiany w czasie pracy i wynagrodzeniu nie wymagają formy pisemnej, a właściwy wniosek został przekazany do Państwowej Inspekcji Pracy.
Podejmując tę decyzję, kierujemy się najwyższą troską o zachowanie jak największej ilości miejsc pracy w naszej firmie, aby wspólnie stawić czoła wielkiemu wyzwaniu, jakim jest przetrwanie firmy w czasie największego kryzysu, jaki dotknął branżę turystyczną. - W związku z tą wiadomością wysłałem swoje stanowiso w tej sprawie do działu Kadr (proszę o wyrozumiałość, nie jestem prawnikiem):
Kontaktuję się w związku z wiadomością przesłaną przez Pana Prezesa ***, która nawiązauje do skrócenia czasu pracy i chciałbym wyrazić swoje stanowisko w tej sprawie.
W świetle obowiązującego prawa, jako że jestem osobą w trakcie okresu wypowiedzenia umowy o pracę, mój wymiar czasu pracy nie może być zmieniony bez odpowiedniego wypowiedzenia warunków umowy o pracę. Nie traktuję informacji o zmniejszeniu czasu pracy przesłanej przez Pana Prezesa, jako oficjalnego dokumentu.
Moim zdaniem ustawa jest realizowana na podstawie nieprawidłowych pobudek. Ustawa ma mieć zastosowanie w trosce o zdrowie pracowników, którzy nie mogą pracować zdalnie - tak aby ograniczyć czas trwania bezpośredniego kontaktu z innymi osobami (klientami, oraz innymi pracownikami), ze względu na epidemię wywołaną wirusem. W dodatku osoby dotknięte działaniem tej ustawy są objęte okresem ochronnym przed utratą pracy.
W związku z tym, że nie jestem narażony na kontakt z osobami chorymi, kontynuuję pracę zdalną w pełnym wymiarze, to jest 40 godzin tygodniowo, oraz oczekuję pełnego wynagrodzenia za okres wypowiedzenia. - Po czym dostałem odpowiedź:
Panie ******informuję Pana, że zgodnie z zawartym porozumieniem Pana również obowiązuję obniżony wymiar czasu pracy, nie zgadzamy się z tą interpretacją zaprezentowaną przez Pana.
Po pierwsze, nieprawdą jest, jakoby obniżenie wymiaru czasu pracy w oparciu o postanowienia ustawy o COVID - miało wymagać tzw. wypowiedzenia zmieniającego. Podstawą prawną jest tutaj przepis szczególny przewidziany art. 15g ust. 8 ustawy o COVID, a nie przepisy ogólne kodeksu pracy. Ustawa o COVID wymaga zawarcia porozumienia z przedstawicielami pracowników, a nie każdym pracownikiem oddzielnie. Pan nie może odmówić zmniejszenia mu czasu wymiaru pracy, przepisy ustawy o COVID nie wymagają bowiem zgody każdego pracownika, a jedynie zawarcia porozumienia i spełnienia pozostałych przesłanek przewidzianych wprost w tej ustawie. Co więcej, art. 15g ust. 15 ustawy o COVID wprost wyłącza stosowanie art. 42 §1-3 kp, a więc przepisu o wypowiedzeniach zmieniających.
Po drugie, nieprawdą również jest, jakoby głównym celem przepisów art. 15g ustawy o COVID miała być "ochrona zdrowia pracowników, którzy nie mogą pracować zdalnie - tak aby ograniczyć czas trwania bezpośredniego kontaktu z innymi osobami (klientami, oraz innymi pracownikami), ze względu na epidemię wywołaną wirusem". Podstawowym założeniem tego przepisu jest ochrona przedsiębiorców przed niewypłacalnością, a pośrednio także ochrona miejsc pracy - poprzez otrzymanie dofinansowania. - Czy zasadne i zgodne z prawem jest obniżenie wymiaru czasu pracy na podstawie specustawy w trakcie trwania wypowiedzenia umowy o pracę?
- Przy poszukiwaniu odpowiedzi na to pytanie natknąłem się na informację o możliwości ubiegania się o odprawę.
Zgodnie z informacjami zamieszczonymi na stronie ***mod***
Choć najczęściej uważa się, że odprawa pieniężna dla zwolnionych pracowników, przysługuje jedynie pracownikom zwalnianym grupowo, nie jest to prawdą. Do otrzymania odprawy uprawnieni są nie tylko pracownicy zwalniani grupowo, lecz także ci zwalniani indywidualnie, pod warunkiem, że przyczyny istniejące po stronie pracodawcy są wyłączną podstawą rozwiązania umowy o pracę, np. likwidacja określonych stanowisk bądź ogłoszenie upadłości czy likwidacji firmy. Oznacza to, że jeżeli na decyzję o zwolnieniu pracownika miały wpływ też inne okoliczności, odprawa nie należy się pracownikowi. - Czy w takim wypadku moge ubiegać się również o odprawę w wysokości dwumiesięcznego wynagrodzenia? Czy byłoby to pełne wynagrodzenie (tj. za pełen etat)? Jeśli tak, to w jaki sposób mogę to procedować?
Z góry dziękuję za Państwa pomoc i liczę na Państwa zrozumienie.
W powyższej sytuacji postanowiłem postawić się swojemu pracodawcy.
Rozumiem stanowisko pracodawcy, jeśli chodzi o wypowiedzenie umowy - trudna sytuacja wywołana koronawirusem.
Natomiast w mojej ocenie, pracodawca w ogóle nie liczy się z sytuacją pracownika. W dodatku na stanowiskach pozostały osoby, które mają krótszy staż pracy w firmie ode mnie. Czuję się osobiście urażony tym postępowaniem i nie zamierzam odpuszczać.
Podejrzewam, że pytanie o odprawę powinno trafić do działu Prawo Pracy, ale nie chciałem już rozbijać tego wątku.
Ostatnią edycję dokonał moderator: