S
szuu72
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 01.2013
- Odpowiedzi
- 3
Witam wszystkich bardzo serdecznie, jestem na forum nowy więc z góry przepraszam za niską wiedzę prawną.
A oto mój problem:
Nasze małżeństwo zostało zakończone rozwodem z przyznaniem byłej żonie praw do opieki nad synem oraz zasądzeniem alimentów w wysokości 700 PLN. Po pewnym czasie złożyłem sprawę do sądu o powierzenie mi opieki nad synem. Podczas toczącej się sprawy matka zgodziła sie na zmianę wyroku rozwodowego w kwestii opieki nad dzieckiem i syn od czerwca 2011 roku zamieszkał u mnie. Gdy sprawa się zakończyła sąd przyznał mi opiekę nad synem. Oczywiście matka nie płaci alimentów a co gorsza złożyła u komornika stary wyrok rozwodowy i zarządzała ściągnięcia ze mnie alimentów za okres gdy syn mieszkał już u mnie. Oczywiście komornik zajął mi dochody a ja złożyłem sprawę w sądzie i ją wygrałem. Z dniem 1 czerwca 2011 roku sąd zniósł mój obowiązek alimentacyjny. Komornik grzecznie oddał zajęte pieniądze ale żąda zapłacenia tak zwanych 'wydatków pieniężnych' w kwocie 45.20 PLN powołując sie na art.39.2.8. Oczywiście nie są to duże pieniądze, ale chodzi o zasadę. Dlaczego ja mam za to płacić. Na zdrowy rozum sprawiedliwie rzecz oceniając, powinien upomnieć się o te pieniądze u byłej żony, która z premedytacją, wiedząc że syn z nią nie mieszka, pobiegła do komornika powodując egzekucję nienależnych jej alimentów.
Czy komornik ma prawo żądać zapłacenia tej kwoty.
Z góry dziękuję za podpowiedzi i pozdrawiam.
A oto mój problem:
Nasze małżeństwo zostało zakończone rozwodem z przyznaniem byłej żonie praw do opieki nad synem oraz zasądzeniem alimentów w wysokości 700 PLN. Po pewnym czasie złożyłem sprawę do sądu o powierzenie mi opieki nad synem. Podczas toczącej się sprawy matka zgodziła sie na zmianę wyroku rozwodowego w kwestii opieki nad dzieckiem i syn od czerwca 2011 roku zamieszkał u mnie. Gdy sprawa się zakończyła sąd przyznał mi opiekę nad synem. Oczywiście matka nie płaci alimentów a co gorsza złożyła u komornika stary wyrok rozwodowy i zarządzała ściągnięcia ze mnie alimentów za okres gdy syn mieszkał już u mnie. Oczywiście komornik zajął mi dochody a ja złożyłem sprawę w sądzie i ją wygrałem. Z dniem 1 czerwca 2011 roku sąd zniósł mój obowiązek alimentacyjny. Komornik grzecznie oddał zajęte pieniądze ale żąda zapłacenia tak zwanych 'wydatków pieniężnych' w kwocie 45.20 PLN powołując sie na art.39.2.8. Oczywiście nie są to duże pieniądze, ale chodzi o zasadę. Dlaczego ja mam za to płacić. Na zdrowy rozum sprawiedliwie rzecz oceniając, powinien upomnieć się o te pieniądze u byłej żony, która z premedytacją, wiedząc że syn z nią nie mieszka, pobiegła do komornika powodując egzekucję nienależnych jej alimentów.
Czy komornik ma prawo żądać zapłacenia tej kwoty.
Z góry dziękuję za podpowiedzi i pozdrawiam.