koszty procesu

  • Autor wątku Autor wątku paquito88
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

paquito88

Nowy użytkownik
Dołączył
05.2016
Odpowiedzi
1
Witam serdecznie,

Nie będę opisywał całej sprawy, lecz przejdę od razu do sedna.

Zostało wszczęte postępowanie w mojej sprawie, propozycja prokuratora została mi przedstawiona i zgodziłem się na nią bez potrzeby rozpoczynania całego procesu.
Propozycja wyroku brzmiała: 6 miesięcy więzienia w zawieszeniu na 2 lata oraz koszty (w sumie w tamtym momencie wyniosło to ok 1070zł tj koszt rozprawy i koszt biegłego) i taką propozycję wyroku zaakceptowałem.

W kwietniu otrzymałem list z informacją o zasądzonym wyroku. 6 miesięcy więzienia w zawieszeniu na 2 lata oraz 120zł kosztów sądowych na rzecz skarbu państwa.
Nie wnosiłem sprzeciwu, lecz czekałem cierpliwie na uprawomocnienie wyroku by móc to wreszcie zakończyć i zapłacić.

Dzisiaj otrzymałem listownie uprawomocnienie wyroku gdzie widnieje kwota prawie 5 tysięcy złotych i oczywiście wspomniane 6 miesięcy na 2 lata.
Ponad 4,5 tysiąca to koszty biegłych. Nie wiem ilu biegłych powołał sąd ale gdy ja zapoznawałem się z dokumentacją, rachunek biegłego opiewał na kwotę zbliżoną do 900zł, nie pamiętam już dokładnie.

Jak to możliwe, że koszty tak wzrosły. Jak to możliwe, że w odpisie wyroku, jeszcze nie prawomocnego, jest tak jak już wspomniałem zapis o karze pozbawienia wolności w zawieszeniu i kosztach SĄDOWYCH w wysokości 120zl i to wszystko. Nie ma najmniejszej wzmianki o tym, że ja zostaję obciążony kosztami procesu. Nawet jeśli sąd powiedzmy nie miał jeszcze wtedy rachunków od biegłych to chyba zapis wyroku powinien być pełny, czyli jakaś informacja o dodatkowych konsekwencjach w postaci kosztów procesu nawet ujętych tylko w tych 2 słowach powinna być.

Różnica dla mnie pomiędzy propozycją prokuratora, którą zaakceptowałem ok 1100zł a kwotą, która widnieje na prawomocnym wyroku jest ogromna.

Czy jest jakaś szansa, by tych kosztów uniknąć, bądź je zminimalizować?

Dodam, że chodzi o art 177 par 2 kk i obie strony zostały uznane za winne przyczynienia się.

Czy są jakieś szanse, by te koszty jakoś ograniczyć? Nikt wcześniej nie wspominał, nie podawał takiej sumy a w odpisie wyroku nie ma wzmianki o kosztach procesu, jedynie o kosztach sądowych.
W dodatku ten rachunek biegłych, gdy zapoznawałem się z dokumentami opiewał na poniżej 1 tys zł a teraz nagle ok 4,5tys.

Proszę o pomoc

Z góry dziękuję wszystkim, którzy podejmą się dyskusji
 
Powrót
Góra