koszty sprawy

  • Autor wątku Autor wątku A.K.
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

A.K.

witam
mam sprawe o droge konieczna;na razie ponosze wszystkie koszty tzn wpis ,wypisy z ksiag wieczystych,biegly geodeta(2850zl),biegly od spraw budowy drog(750zl)itp....
Mam pytanie ,czy jesli droga zostanie juz przyznana sadownie to te koszty plus oczywiscie koszty sprawy sadowej zostana jakos podzielone miedzy mnie i sasiadow? czy to co wplacilam za bieglych to moje a tylko koszty sprawy zostana podzielone?
pozdrawiam
 
pytanie do A.K

WITAJ A.K
czytając twój post przeraziłam się ,bo też czeka mnie sprawa o służebność i już wpisowe plus wyciągi(280zŁ) było dla mnie dużo. proszę odpowiedz mi czy takie wysokie koszty szczególnie geodety(nigdy takiej sumy niezdobędę) to jakaś norma,czy zależne jest to od jakiś innych czynników np:długość drogi,stopień utwardzenia, itd.. ja występuję o służebność po istniejącej na gruncie drodze.
będe ci bardzo wdzięczna za odpowiedz i z góry dziękuję!
 
u mnie najpierw odbyla sie wizja lokalna z udzialem sedzi;sedzia uznala ,ze geodeta powinien zbadac czy istnieje mozliwosc poprowadzenia drogi przez wszystkich sasiadow.Geodeta wiec wytyczyl trzy drogi i dokladnie je opisal.tutaj gdzie poprzednio byla droga (ale tylko na slowo) jest lekkie wzniesienie.Sasiad zrobil cos a la schody i garaz czyli zawedzil przejazd do przejscia.Teraz sie piekli ze nie pozwoli tedy jezdzic bo za blisko jego dom stoi,zazyczyl sobie bieglego od spraw budowy drog.Biegla stwierdzila ,ze mozna tedy jezdzic ale wyznaczyla parametry czyli odcinek drogi oddalony od domu pol metra i droga szerokosci 2,5 metra a dopuszczalna ladownosc 2,5 tony.Zgodzilam sie na to ale nie wiem co sąd zadecyduje;ja na razie tylko place :(
zapewne dojda jeszcze koszty dojazdu sedziego do miejsca ogledzin i takie tam inne rozne koszty.Podejrzewam ,ze w moim przypadku biegly geodeta jeszcze raz przyjedzie juz opalikowac droge a wiec jeszcze koszty wzrosna.Jestem tylko ciekawa jak zostana rozliczone...
Zatem chyba nie sugeruj sie moja sprawa...a tak z ciekawosci,czy sasiedzi robia Ci problemy z przejazdem,ze wystapilas do sadu zamiast do notariusza?
 
A.K.

dziękuję ci bardzo!
ja musiałam do sądu,swoją sprawe opisałam
<SłUżEBNOśC DROGI OD byłej teściowej>
jestem już miesiąc bez dojazdu do domu,a autko stoi u sąsiadów.może moje koszty będą mniejsze,mam taką nadzieje,tym bardziej że była teściowa,aby dojechać do swojego pola musi jechac(to jest jedyna droga)przez moją działkę położoną powyżej jej działki,mimo to i tak nie chce słyszec o notariuszu (rozmawiał z nią dzielnicowy w moim imieniu)jest nadzieja że może w sądzie dojdzie do jakiejś ugody,liczę na to. czytając twoją sprawę to ogromne koszty i czasochłonne.
życzę powodzenia i pozdrawiam
 
Powrót
Góra