Koszty utrzymania przy rozejsciu sie

  • Autor wątku Autor wątku ilona12345
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
I

ilona12345

Użytkownik
Dołączył
12.2013
Odpowiedzi
30
Jestem mezatka z Niemcem. Przeszlo rok. Przyszedl do mnie i zakomunikowal mi ze on chce, zebym sie wyprowadzila na rok. Problem w tym, ze ja pracuje tylko na 450 eurobasis (place rentowe) i nie stac mnie na wynajecie oddzielnego malego mieszkania. Co moge zrobic, zeby nie mieszkac z nim? Nie moge liczyc na pomoc socjalna, mam obywatelstwo polskie i przyjechalam do Niemec dobrowolnie. Teraz czekam na list od jego adwokata. I co mam dalej robic????
 
Trochę to niezrozumiałe, ponieważ piszesz, że on chce, abyś wyprowadziła się na rok (?). Czy to znaczy, że po roku masz do niego wrócić? Potem pytasz: "Co mam zrobić, żeby nie mieszkać z nim?", i to się czyta tak, jakbyś Ty nie chciała z nim mieszkać i chciała się wyprowadzić. W każdym razie możesz żądać od niego alimentów, które po niemiecku nazywają się "Trennungsunterhalt". Miejmy nadzieję, że on pracuje i wystarczająco zarabia, aby takie alimenty płacić. Pamiętaj, że jeśli podasz go o te alimenty, bądziesz pytana o to, czy wystarczająco starałaś się o pracę zarobkową, z której mogłabyś utrzymać się sama.
 
Pisalam, pod wplywem wzburzenia i pewnie dlatego moj post jest niezrozumialy. Moja wyprowadzka to realizacja procesu rozwodowego. Wylacznie jednoroczne rozstanie jest podstawa do uzyskania rozwodu. On jest rencista z dochodem ok. 1300 E i ma swoj dom. Czy o alimenty trzeba wystapic do sadu i czy toczy sie normalna rozprawa? Jezeli znajde mieszkanie to czy on bedzie zobowiazany za ten najem placic? Dziekuje za dotychczasowe wyjasnienia, bardzo
 
Powrót
Góra