Koszty uzyskania przychodu, czy tylko w firmie?

  • Autor wątku Autor wątku Arwinnd
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

Arwinnd

Nowy użytkownik
Dołączył
06.2021
Odpowiedzi
6
Cześć, natknąłem się na ten artykuł, co wzbogaciło mnie chyba o nową wiedzę:
***mod***
Jest tu takie zdanie:

W przypadku kontroli logicznym jest więc, że kontroler może podać w wątpliwość, czy drogi sprzęt, z mocną kartą graficzną, wręcz zachęcający do grania na nim, służy tylko i wyłącznie do prowadzenia firmy
Czy to zdanie jest prawdziwe? Czy sprzęt który wliczamy w koszty, używamy w firmie, nie może kategorycznie być użyty też prywatnie po godzinach pracy? Chodzi o konkretnie co mówi prawo i co jest godne uczciwe i legalne.

Z góry dziękuję za odpowiedź
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
istnieją przepisy zabraniające używania samochodów służbowych do celów prywatnych i sprawa była kilka lat temu opisywana przez czołowe serwisy księgowe i podatkowe w Polsce, ale niestety nie ma równie jasnego stanowiska w sprawie komputerów

sprawa nie jest uregulowana jednoznacznie i dlatego urzędnik podczas kontroli podatkowej może zająć stanowisko przychylne lub nieprzychylne podatnikowi.
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Czyli de facto nie ma takiego przepisu, który mówi jasno, że sprzęt wrzucony w koszty ma być używany tylko i wyłącznie w do uzyskania przychodu?
 
ma być używany do uzyskiwania przychodu ale nie jest doprecyzowane że "tylko i wyłącznie"

dlatego część urzędników twierdzi, że takie koszty są ok, a inni twierdzą że nie są ok.

oczywiście (jak już podkreślono wyżej w #3 poscie) podatnik może podważać decyzję organu podatkowego.
 
Ostatnia edycja:
Ok, czyli wychodzi na to, że prawnie to jest jak najbardziej dozwolone i nie ma w tym problemu. Nie jest to jakieś oszustwo, czy coś w tym stylu, zgadza się? Dziwi w takim razie ta postawa ludzi z bezprawnika. Ja np uważam, że to rozsądne mieć jeden komputer z dwoma dyskami jeden firmowy, drugi prywatny i tylko się przełączać, zamiast mieć dwa komputery. No ale wiadomo, że można kupować po dwa wszystkiego jak się chce użyć też w firmie, a chce się odliczyć koszty, tylko to się wydaje szalone. Myślałem, żeby w takim razie to zostawić i nic nie odliczać, bo chcę być uczciwy. Teraz chyba wydaje się, że jednak jest to uczciwe i normalne, żeby odliczyć taki koszt. Komputer na którym pracuję, a w wolnym czasie po prostu sobie gram w gry używając prywatnego dysku.
 
Ostatnia edycja:
na Twoim miejscu komputer firmowy kupiłbym na fakturę, ale dysk prywatny na paragon

i fakturę na komputer firmowy odliczyłbym w całości, a paragonu (co oczywiste) nie odliczyłbym

ponieważ nadmiar ostrożności nic mnie w tym wypadku nie kosztuje... za dysk zapłaciłbym albo przelewem z konta prywatnego albo kartą do konta prywatnego (operacje na rachunku bankowym są łatwiejsze do udokumentowania, gdyż wyciągi w PDF-ie "nie wyblakną" :) jak papierowy paragon).

na 99% nikt nie zakwestionuje wrzucenia w koszty faktury na komputer firmowy, ale...

ale gdyby ktoś to kwestionował, to dopiero _wtedy_ pokazuję: proszę bardzo całość wydatków na sprzęt komputerowy to np. 5.000zł, w tym 4.600zł sprzęt firmowy 400zł dysk prywatny. Odliczyłem całą fakturę (czyli 92% wydatków na sprzęt) i pisemnie oświadczam, że np. pracuję 8h dziennie na sprzęcie w celach firmowych, a oprócz tego 30 min dziennie gram sobie w jakąś grę dla rozrywki, co oznacza że sprzęt używany jest w ponad 94% do celów firmowych, a w koszty poszło tylko 92% wydatków na sprzęt.

z 99,99% prawdopodobieństwem, żadnemu urzędnikowi nie będzie chciało się podważać takiego oświadczenia i zasadności uznania faktury za koszt uzyskania przychodu
 
Ostatnia edycja:
Ja czytałem kilka interpretacji, w których podważali koszty najgłupszym wg mnie argumentem "rozsądny podatnik" nie kupiłby/nie wydałby na to i na to. Interpretacje dotyczyły zakupu rzeczy mocno powyżej przeciętnych wydatków, np. fotel do pracy przy komputerze za 20 tys. zł.
Więc... różnie bywa, ale wg mnie tak nie powinno być. Uważam, że należy stosować bardziej obiektywne przesłanki niż żal pupy urzędnika o wydatek.
 
w dziedzinie kosztów (a szerzej: decyzji jak prowadzić działalność gospodarczą) były w przeszłości dwa stanowiska: pierwsze że "rozsądny podatnik" rzekomo nie kupiłby/nie zrobiłby/nie zdecydowałby/itd.itp., a drugie że to podatnik decyduje o tym co jest rozsądne a co nie jest (a więc: cokolwiek podatnik zrobi, podatnik zawsze ma rację ponieważ ma rację i już).

obecnie obowiązuje trecie stanowisko - tzn. w razie sporu, organ podatkowy nie może sam oceniać co jest rozsądne a co nie jest, ale uprawnienia takiego nie ma również podatnik.

po prostu, w razie sporu, organ podatkowy ma nie kombinować swoją nie znającą się na przedsiębiorczości urzędniczą głową, ale ma skierować sprawę do sądu i to sędzia ma rozstrzygnąć, co jest rozsądne.

wiem, bo w 2015 roku wygrałem przed izbą skarbową spór z 2013 roku, gdyż izba skarbowa uznała że skoro organ podatkowy nie skierował sprawy do sądu, to domniemuje się że urzędnicy nie mieli racji, a więc rację mam ja jako podatnik (mimo że obiektywnie i zdroworozsądkowo nie miałem racji a bronione przeze mnie stanowisko było tak absurdalne, że sam Barea nie wymyśliłby nic bardziej absurdalnego).
 
Ostatnia edycja:
Wice Prezes dziękuję, bo dużo pomogłeś. Ja już jestem post factum kupienia tego na firmę. W sensie żadnego dysku nie kupowałem na firmę, bo na firmę zużyłem stary mój prywatny a nowy kupiłem sobie prywatnie. Procesor, płyta, chłodzenie, obudowa itp. Teraz mnie też zastanawia, czy jest sens próbować z kartą graficzną. Nie wiem jak popatrzy na tak drogi zakup skarbówka. Tak czy tak to kupiłem. W sumie nie wiem czy nie sprzedam, ale jeśli nie sprzedam, to zastanawiam się nad wrzuceniem w koszty, a programuję. Karta graficzna się przyda tak samo, jak każdemu właścicielowi firmy, który współdzieli ekran na komputerze. No może jeszcze do stawiania wirtualnych maszyn.
 
Powrót
Góra