K
Karolina_07
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 02.2017
- Odpowiedzi
- 2
Witajcie,
Piszę w sprawie która przydarzyła się mojemu chłopakowi - otóż 6 lutego zamówił koszulkę na *** poprzez pobranie. Po jakimś czasie pisał do nich wiadomości przez Facebooka, bo nie było z nimi żadnego innego kontaktu (telefon wiecznie wyłączony), bo wysyłka się opóźniała. Została nadana dopiero wczoraj, dziś doszła. Byłam zadowolona, że wziął pobranie, bo mogli to być jacyś oszuści.
I właśnie - jak wspomniałam, dziś przyszła koszulka, kiedy byłam w pracy. Chłopak obejrzał ją, nadruk na niej jest tragicznej jakości (może nie przyjrzał się za bardzo?), ale mimo wszystko zapłacił kurierowi, czego nie rozumiem, bo po to właśnie jest pobranie. Chyba za rzadko kupuje coś przez internet... I teraz nie wiem co zrobić. A co dziwne, sama koszulka kosztowała 34,99 + wysyłka 11 zł pobranie, ale zapłacił tylko 34,99, może przez te wszystkie wysłane wiadomości opłacili przesyłkę, ale nie wiem. Niestety w paczce nie było paragonu, więc nie ma dowodu zakupu (!!!).
Napisałam na fanpage'u tej strony negatywny komentarz pod którymś ze zdjęć, potwierdzając również negatywne słowa jednego z klientów, że jakość ze zdjęcia i w rzeczywistości to zupełnie dwie różne rzeczy. Przed chwilą weszłam na tę stronę, patrzę, a oba komentarze zostały usunięte, a ja zablokowana, jedyne co mogę robić to oglądać ich zdjęcia.
To wzbudziło moje podejrzenia. Okazało się że na ich stronie nie ma pliku z regulaminem a jedynie zakładka, a w google da się*znaleźć jakieś pojedyncze komentarze, że po zapłaceniu i zaksięgowaniu wpłaty nikt koszulek na oczy nie widział. W naszym wypadku jest to tak, że koszulka przedstawiona na zdjęciu na fanpage jest ładna, ma ładny nadruk i wzór, a ta którą otrzymujemy ma niewyraźny wydruk, mnóstwo kropek (jakby tzw. "pikseloza") i jest blada. Nie ma też żadnej metki oświadczającej że to nowa koszulka - nie była nawet zapakowana w żadną*folię/plastik/siateczkę, a jedynie w kopertę. Miał to być także druk DTG czyli dobrej jakości a jestem grafikiem i z taką*jakością się jeszcze nie spotkałam - nie dość że sam wzór jest zepsuty to wykonany nadruk jest jednym z najtańszych rozwiązań.
To stosunkowo mała szkoda, wiem o tym, ale nie chcę by takiej "firmie" uszło to płazem, jeśli są oszustami - a wszystko na to wskazuje. Nie odpisują teraz chłopakowi na wiadomości na FB, więc nie ma z nimi żadnego kontaktu - ich ostatnia wiadomość dotyczyła chęci przyjęcia zwrotu, ale na jakiej zasadzie to nie wiem, boję*się że nie dostaniemy tych pieniędzy. Klient zostaje bez koszulki i bez pieniędzy. I teraz moje pytanie: czy coś*da się w tej sytuacji rozsądnego zrobić? Rozumiem, że w takim wypadku koszulki też najlepiej nie odsyłać?
Jestem w kropce. Liczę na jakieś głosy rozsądku.
***mod***
Piszę w sprawie która przydarzyła się mojemu chłopakowi - otóż 6 lutego zamówił koszulkę na *** poprzez pobranie. Po jakimś czasie pisał do nich wiadomości przez Facebooka, bo nie było z nimi żadnego innego kontaktu (telefon wiecznie wyłączony), bo wysyłka się opóźniała. Została nadana dopiero wczoraj, dziś doszła. Byłam zadowolona, że wziął pobranie, bo mogli to być jacyś oszuści.
I właśnie - jak wspomniałam, dziś przyszła koszulka, kiedy byłam w pracy. Chłopak obejrzał ją, nadruk na niej jest tragicznej jakości (może nie przyjrzał się za bardzo?), ale mimo wszystko zapłacił kurierowi, czego nie rozumiem, bo po to właśnie jest pobranie. Chyba za rzadko kupuje coś przez internet... I teraz nie wiem co zrobić. A co dziwne, sama koszulka kosztowała 34,99 + wysyłka 11 zł pobranie, ale zapłacił tylko 34,99, może przez te wszystkie wysłane wiadomości opłacili przesyłkę, ale nie wiem. Niestety w paczce nie było paragonu, więc nie ma dowodu zakupu (!!!).
Napisałam na fanpage'u tej strony negatywny komentarz pod którymś ze zdjęć, potwierdzając również negatywne słowa jednego z klientów, że jakość ze zdjęcia i w rzeczywistości to zupełnie dwie różne rzeczy. Przed chwilą weszłam na tę stronę, patrzę, a oba komentarze zostały usunięte, a ja zablokowana, jedyne co mogę robić to oglądać ich zdjęcia.
To wzbudziło moje podejrzenia. Okazało się że na ich stronie nie ma pliku z regulaminem a jedynie zakładka, a w google da się*znaleźć jakieś pojedyncze komentarze, że po zapłaceniu i zaksięgowaniu wpłaty nikt koszulek na oczy nie widział. W naszym wypadku jest to tak, że koszulka przedstawiona na zdjęciu na fanpage jest ładna, ma ładny nadruk i wzór, a ta którą otrzymujemy ma niewyraźny wydruk, mnóstwo kropek (jakby tzw. "pikseloza") i jest blada. Nie ma też żadnej metki oświadczającej że to nowa koszulka - nie była nawet zapakowana w żadną*folię/plastik/siateczkę, a jedynie w kopertę. Miał to być także druk DTG czyli dobrej jakości a jestem grafikiem i z taką*jakością się jeszcze nie spotkałam - nie dość że sam wzór jest zepsuty to wykonany nadruk jest jednym z najtańszych rozwiązań.
To stosunkowo mała szkoda, wiem o tym, ale nie chcę by takiej "firmie" uszło to płazem, jeśli są oszustami - a wszystko na to wskazuje. Nie odpisują teraz chłopakowi na wiadomości na FB, więc nie ma z nimi żadnego kontaktu - ich ostatnia wiadomość dotyczyła chęci przyjęcia zwrotu, ale na jakiej zasadzie to nie wiem, boję*się że nie dostaniemy tych pieniędzy. Klient zostaje bez koszulki i bez pieniędzy. I teraz moje pytanie: czy coś*da się w tej sytuacji rozsądnego zrobić? Rozumiem, że w takim wypadku koszulki też najlepiej nie odsyłać?
Jestem w kropce. Liczę na jakieś głosy rozsądku.
***mod***
Ostatnią edycję dokonał moderator: