kradzież audi a6 odmowa odszkodowania avanssur; axa

  • Autor wątku Autor wątku siwek
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

siwek

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2009
Odpowiedzi
5
Proszę o rade!!!!
W listopadzie ubiegłego roku zostało skradzione mi auto audi a6. Samochód kupiłem miesiąc wcześniej u prywatnego człowieka w Niemczech. Niedługo się nim pocieszyłem, przyjechałem do Krakowa i w ciągu 2 godzin auto zniknęło spod bloku, spod okna pokoju w którym spałem!!! 3m odległości!!! na szczęście auto było ubezpieczone (teraz okazuje się że jednak nic z tego), tak myślałem. Samochód ubezpieczyłem a avanssur czyli w axa. Dzis dostałem pismo że odszkodowanie mi się nie należy, gdyż podobno kiedyś ktoś dorobił do tego auta kluczyki! Ja nic o tym nie wiem wszystko co mialem do auta oddałem, i papiery i kluczyki... został mi tylko taki kluczyk "matka", praktycznie wygląda jak połówka..nie wiem o co im chodzi! Podobno mają jakieś dokumenty że jakies kluczyki były dorabiane, może poprzedni właściciel...
BARDZO PROSZĘ o POMOC
 
wskutek kradzieży pojazdu w przypadku nienależytego zabezpieczenia kluczyków lub sterowników służących do otwarcia lub uruchomienia pojazdu lub dokumentów pojazdu polegającego w szczególności na pozostawieniu lub przechowywaniu wyżej wskazanych przedmiotów lub dokumentów w miejscu, w którym mają do nich dostęp osoby nieupoważnione (nie dotyczy kradzieży, która została dokonana z użyciem przemocy)
To znalazłem..ale czy ja jakoś nienależycie zabezpieczyłem kluczyki? Dlaczego kluczyki które były ok przy podpisywaniu umowy ubezpieczeniowej teraz już nie są ok?!
 
Rozmawiaj z likwidatorami szkód w firmie gdzie miałeś ubezpieczenie.
 
siwek napisał:
Dlaczego kluczyki które były ok przy podpisywaniu umowy ubezpieczeniowej teraz już nie są ok?!
I to jest argument, którego powinieneś się trzymać ... nienależyte / dochowanie staranności / zaniedbanie ... to terminy trudne do zdefiniowania (należy posiłkować się orzecznictwem), na początek sugeruję wystąpić oficjalnie do rzeczonego Rzecznika Ubezpieczonych z wnioskiem o weryfikację przeprowadzonego postępowania odszkodowawczego.
 
A ja najpierw bym sprawdził co jest napisane we wniosku o zawarcie umowy ubezpieczenia. Czy jest tam zapisane, że kluczyki są oryginalne i ile kompletów?
 
w umowie jest tylko:
"liczba posiadanych kompletów kluczy 2" nie ma nic wiecej na ten temat.
Problem jest w tym, że jak rzeczoznawca przyjechał oglądać samochód pokazywałem mu wszystkie kluczyki, łącznie z jedną częścią sterownika który był uszkodzony i poprzedni właściciel przełożył właściwy sztyft kluczyka do dokupionego sterownika. Facet był "zielony" pracował dla axa na umowe zlecenie, nie mial zielonego pojęcia o tych sprawach i powiedział, że wystarczy udokumentować te 2 które mam i nawet zrobił zdjęcie tylko jednego kluczyka! To chyba on ma się znać a nie ja! Ja się na tym nie znam to on w imien iu axa zaakceptował moje dokumenty i kluczyki! U mojego znajomego w Krakowie który tez zawierał taką samą umowę z axa rzeczoznawca nawet się nie pojawił! wszystko odbyło się przez internet!!!! Jak oni mogli ubezpieczyć "kota w worku"!!?? ubezpieczają chcętnie , kto tylko chce, byle jak żeby było a potem do ciebie Panie!!!!
 
Jeżeli we wniosku nie ma żadnej wzmianki o oryginalności kluczyków, a w dodatku gdy przedstawiciel ubezpieczyciela wykonał dokumentację kluczyków, ma Pan duże szanse na wygranie sporu.

Proponuję wystąpić do Axa o przesłanie kopii opinii na jaka sie powołują (muszą ją Panu udostępnić). Wtedy napisać ostateczne wezwanie do zapłaty - wskazując na argumenty, o których Pan pisze. Po upływie wyznaczonego terminu pozostanie droga sądowa.
 
Powrót
Góra