M
miiyu
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 03.2015
- Odpowiedzi
- 1
Witam, mam ważne (dla mnie) pytanie. Dziś dostałam mandat za brak aktualnego biletu sieciowego. "Jedyny" bilet w blankiecie był do 3 stycznia. Dziś jest 10 marca, natomiast jakieś 2 tygodnie temu byłam kontrolowana i jakoś bilet był. Sytuacja wygląda tak: dając kontrolerowi bilet, w blankiecie były 2 bilety. Jeden październik-styczeń i drugi styczeń-kwiecień. Kanar obejrzał mój bilet, po czym spytał, czy mam legitymację. Więc znów otworzyłam portfel i szukałam legitymacji. Nie patrzyłam na niego ok. pół minuty. Gdy dałam mu do ręki legitymację, stwierdził że bilet jest nieważny, że jest tylko jeden bilet w blankiecie, ważny do stycznia. Od czasu poprzedniej kontroli, blankiet był cały czas w kieszonce portfela i niemożliwe, żeby się sam przemieścił, nie był wyciągany. Przeszukałam wszystkie kieszenie, portfel, plecak, a po bilecie ani śladu. Wygląda na to, że kanar korzystając z mojej chwili nieuwagi po prostu mi jeden z biletów zwinął, co w takiej sytuacji mogę zrobić? Nie zamierzam płacić za brak biletu, który na 1000% cały czas miałam przy sobie.
P.S. W portfelu noszę bilety sieciowe kupione w ciągu ostatnich 3,5 roku (poza grudniem 2011) więc jak to możliwe, że nagle zgubiłam akurat ten jeden, aktualny bilet, który nie miał możliwości sam wypaść z blankietu?
P.S. W portfelu noszę bilety sieciowe kupione w ciągu ostatnich 3,5 roku (poza grudniem 2011) więc jak to możliwe, że nagle zgubiłam akurat ten jeden, aktualny bilet, który nie miał możliwości sam wypaść z blankietu?